Greenpeace: wiatraki na Bałtyku, a nie atom
13.07.2011
aktualizacja: 2011-07-13 18:38
Fot. Damian Kramski / AG
Zamiast elektrowni atomowej w Żarnowcu, Polska powinna stawiać farmy wiatrowe na Bałtyku - twierdzi Greenpeace. Według ekologów możemy być światowym liderem w tej technologii pozyskiwania energii
Greenpeace zaprezentował wczoraj w Gdańsku raport pt. "Morski wiatr kontra atom", który na zlecenie organizacji opracował Instytut Energetyki Odnawialnej. - Przygotowywaliśmy go przez kilka miesięcy, korzystając ze wszystkich dostępnych dokumentów dotyczących energetyki jądrowej w Polsce i w świecie - opowiada Grzegorz Wiśniewski, prezes Instytutu i główny autor raportu. - Nie wiedzieliśmy, jaki będzie efekt, bo nikt do tej pory nie robił porównania budowy elektrowni jądrowej w Polsce z budową morskich farm wiatrowych na Bałtyku. Aby nie posądzono nas o stronniczość - ze względu na zamawiającego - w analizie przyjęliśmy założenia faworyzujące energetykę jądrową.
Zdaniem autorów i ekologów wyniki raportu wskazują, że budowa morskich farm wiatrowych jest pod wieloma względami korzystniejsza. Główny wniosek: elektrownia jądrowa o mocy 3 GW (gigawatów), która ma powstać w Żarnowcu, wyprodukuje tyle samo energii, co elektrownie wiatrowe na Bałtyku o mocy 5,7 GW, ale ich budowa będzie tańsza.
- Taką moc wygeneruje tysiąc wiatraków, za ich postawienie na Bałtyku zapłacilibyśmy 14,5 miliarda euro. Tymczasem budowa elektrowni atomowej w Żarnowcu ma pochłonąć ponad 18 miliardów euro - stwierdza Grzegorz Wiśniewski.
Po drugie prąd uzyskany z farm wiatrowych ma być tańszy i kosztować 104 Euro za MWh, podczas gdy prąd z elektrowni atomowej 110 Euro za MWh. - Dodatkowo, po doświadczeniach katastrofy w Fukushimie międzynarodowe instytucje finansowe stwierdziły, że ze względu na konieczność podniesienia standardów bezpieczeństwa, koszt energii pozyskiwanej z tych elektrowni może być nawet o kilkadziesiąt procent wyższy - dodaje Wiśniewski.
Po trzecie raport mówi, że przy produkcji i obsłudze morskich farm wiatrowych powstanie 9 tys. nowych miejsc pracy i to głównie na Pomorzu. Przy elektrowni w Żarnowcu - jedynie 7 tysięcy. Autorzy raportu wielokrotnie podkreślają, że Polska ma szansę stać się światowym liderem w dziedzinie morskich farm wiatrowych.
- Mamy świetnie ukształtowane wybrzeże, a na Bałtyku wiatr wieje z dużą prędkością - przekonuje Grzegorz Wiśniewski. - Poza tym mamy stocznie w Gdańsku i Gdyni, które budują wiatraki na polski rynek oraz na eksport. Znajdujemy się też w takim czasie, kiedy to właśnie energetyka wiatrowa rozwija się najdynamiczniej. Dlatego proponujemy, aby Polska zrezygnowała z technologii, które są schyłkowe.
DLA GAZETY
Teresa Kamińska, prezes Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, gdzie ma stanąć elektrownia jądrowa.
Jestem zwolenniczką energii jądrowej, ale moim zdaniem, jedno nie wyklucza drugiego. Budowę morskich farm wiatrowych należy oczywiście rozwijać, ale energia atomowa też jest nam potrzebna. Na problem zaopatrzenia energetycznego trzeba patrzeć szerzej, nawet nie w perspektywie najbliższych dziesięcioleci, ale i stuleci. Świat się dynamicznie rozwija i potrzebuje tej energii coraz więcej. Nie możemy rezygnować z jednej technologii, na rzecz drugiej, ale je rozwijać, aby były bezpiecznie ekologicznie i akceptowane społecznie.
Zdaniem autorów i ekologów wyniki raportu wskazują, że budowa morskich farm wiatrowych jest pod wieloma względami korzystniejsza. Główny wniosek: elektrownia jądrowa o mocy 3 GW (gigawatów), która ma powstać w Żarnowcu, wyprodukuje tyle samo energii, co elektrownie wiatrowe na Bałtyku o mocy 5,7 GW, ale ich budowa będzie tańsza.
- Taką moc wygeneruje tysiąc wiatraków, za ich postawienie na Bałtyku zapłacilibyśmy 14,5 miliarda euro. Tymczasem budowa elektrowni atomowej w Żarnowcu ma pochłonąć ponad 18 miliardów euro - stwierdza Grzegorz Wiśniewski.
Po drugie prąd uzyskany z farm wiatrowych ma być tańszy i kosztować 104 Euro za MWh, podczas gdy prąd z elektrowni atomowej 110 Euro za MWh. - Dodatkowo, po doświadczeniach katastrofy w Fukushimie międzynarodowe instytucje finansowe stwierdziły, że ze względu na konieczność podniesienia standardów bezpieczeństwa, koszt energii pozyskiwanej z tych elektrowni może być nawet o kilkadziesiąt procent wyższy - dodaje Wiśniewski.
Po trzecie raport mówi, że przy produkcji i obsłudze morskich farm wiatrowych powstanie 9 tys. nowych miejsc pracy i to głównie na Pomorzu. Przy elektrowni w Żarnowcu - jedynie 7 tysięcy. Autorzy raportu wielokrotnie podkreślają, że Polska ma szansę stać się światowym liderem w dziedzinie morskich farm wiatrowych.
- Mamy świetnie ukształtowane wybrzeże, a na Bałtyku wiatr wieje z dużą prędkością - przekonuje Grzegorz Wiśniewski. - Poza tym mamy stocznie w Gdańsku i Gdyni, które budują wiatraki na polski rynek oraz na eksport. Znajdujemy się też w takim czasie, kiedy to właśnie energetyka wiatrowa rozwija się najdynamiczniej. Dlatego proponujemy, aby Polska zrezygnowała z technologii, które są schyłkowe.
DLA GAZETY
Teresa Kamińska, prezes Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, gdzie ma stanąć elektrownia jądrowa.
Jestem zwolenniczką energii jądrowej, ale moim zdaniem, jedno nie wyklucza drugiego. Budowę morskich farm wiatrowych należy oczywiście rozwijać, ale energia atomowa też jest nam potrzebna. Na problem zaopatrzenia energetycznego trzeba patrzeć szerzej, nawet nie w perspektywie najbliższych dziesięcioleci, ale i stuleci. Świat się dynamicznie rozwija i potrzebuje tej energii coraz więcej. Nie możemy rezygnować z jednej technologii, na rzecz drugiej, ale je rozwijać, aby były bezpiecznie ekologicznie i akceptowane społecznie.
- 8 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
Greenpeace: wiatraki na Bałtyku, a nie atom
obywatelpiszczyk
13.07.11, 19:08
a jak przez 2 tygodnie nie będzie wiatru to co?»
-
nie atom
gtw100
14.07.11, 09:04
Ponad 80% Japończyków nie chce elektrowni atomowych. Ostatnia katastrofa zamieniła prawie pół Japoni w cmentarzysko, problemów skażenia i niekontrolowanych reakcji w Fukushima w tym roku nie»
Najczęściej czytane24 htydzień




