Streetartowcy upiększają trójmiejskie perony SKM

Aleksandra Kozłowska
07.07.2011 aktualizacja: 2011-07-07 11:54
A A A Drukuj
Fot. Rafał Malko / Agencja Gazeta
Zamiast nasprejowanych gryzmołów, ścienne obrazy namalowane przez mistrzów gatunku. Kolejne perony SKM-ki zmieniły się w galerię. - Galerię chętnie odwiedzaną i do tego czynną całą dobę - dodają w SKM
Dzięki muralistom i grafficiarzom niepowtarzalny wygląd zyskały stacje: Przymorze-Uniwersytet, Żabianka i Redłowo, jak co roku zmieniła się też ścienna "Galeria Wrzeszcz" na dworcu SKM Wrzeszcz. Poza tym nowe murale powstały we Wrzeszczu przy ul. Miszewskiego oraz w Sopocie: w tunelu między al. Niepodległości a ul. Bohaterów Monte Cassino, przy klubie Kart Center i na ścianie klubu Atelier. Uliczna galeria, którą można oglądać w drodze do pracy czy szkoły, to efekt kończącej się właśnie akcji Traffic Design. - Kiedy w zeszłym roku malowałem nowy obraz w "Galerii Wrzeszcz", zauważył mnie pewien gość, nie chcąc przeszkadzać, zostawił swój telefon z prośbą o kontakt w dworcowym sklepiku ze skarpetkami. Okazało się, że był to pracownik SKM, spodobał mu się pomysł malowania na dworcu, więc skierował mnie do Marcina Głuszka, szefa promocji SKM - opowiada Jacek Wielebski, znany też jako Jacyndol, grafik, streetartowiec, autor murali m.in. na Zaspie i stadionie Polonii Warszawa, pomysłodawca Traffic Design. - A Marcin powiedział, że SKM bardzo chętnie zobaczy murale także na innych stacjach.

- Tutaj nie jest wymagana rekomendacja żadnego elitarnego klubu pozwalającego obcować ze sztuką, nikt nie ocenia snobistycznego dress code'u w naszym ubiorze - mówi Marcin Głuszek, dyrektor ds. marketingu i sprzedaży SKM. - Galeria jest czynna 24 godz. na dobę i tłumnie odwiedzana - nawet jeśli bezpośrednim celem wizyty jest całkowicie banalna potrzeba przemieszczania się.

- Pociągnąłem więc temat "Galerii Wrzeszcz" - kontynuuje Wielebski. - Zaprosiłem nie tylko malarzy, takich jak m.in. Rafał Roskowiński czy Łukasz Butowski, ale i "klasycznych" streetartowców, jak np. Ryszarda "Uwaga! Inwazja" Niedzielskiego, twórcę trójmiejskiego ufoludka czy Krika. Do tego dokoptowałem też komiksiarza Jakuba Rebelkę i architektów: Krzysztofa Syrucia, znanego jako Roem, i Jana Kołodzieja, czyli Autone - oni dostali chyba najtrudniejszy teren - filary i spód schodów w Redłowie, zwykli grafficiarze pewnie by się zgarbili, ale oni kumają dziwne powierzchnie, więc dali radę - śmieje się Jacek.

W malowaniu wzięło udział w sumie około 50 osób - także spoza Trójmiasta, część obrazów powstawała w grupach. - W wybieraniu tematów mieliśmy właściwie wolną rękę, choć projekty opiniował Marcin. Chciał po prostu, żeby były jak najlepsze - mówi Wielebski, który właśnie wczoraj kończył ścianę klubu Atelier - umieścił tam m.in. Agnieszkę Osiecką i oldskulowy magnetofon typu "jamnik".

Głuszek przyznaje, że wybór projektów był bardzo trudny: - To przecież ponad 100 tysięcy pasażerów przewożonych pociągami SKM w ciągu doby - chcieliśmy, żeby każdy znalazł coś, co mu się podoba, zainspiruje czy zwyczajnie poprawi nastrój w pochmurny zimny poranek. Myślę, że klientom SKM taka forma prezentowania sztuki odpowiada, mało tego - z satysfakcją stwierdzam, że pięknie ozdobione ławki na peronie na Zaspie przetrwały ponad rok bez ingerencji "innych" artystów. Myślimy o kontynuacji akcji Traffic Design - a więc "maluj mury", jak w czasie punkrockowego buntu pisano na elewacjach. Malujemy, tym razem legalnie, ale myślę, że z równym zaangażowaniem artystów.

Reakcje przechodniów? - Generalnie pozytywne - mówi Jacek. - Co ciekawsze, zwykle więcej miały do powiedzenia osoby starsze, zatrzymywały się na dłużej, sugerowały jakieś zmiany, w miły sposób komentowały naszą pracę, burząc stereotyp, że ludzie w tym wieku mają gust ukształtowany przed wojną. Ale oczywiście zdarzali się też tacy, którzy domagali się umieszczenia flagi Lechii czy Arki albo, co gorsze - tacy, którym pewnie zawsze wszystko przeszkadza - w "Galerii Wrzeszcz" jeden facet dzwonił na policję i sanepid twierdząc, że zapach spreju mu przeszkadza.

Do każdej ulicznej pracy dołączony zostanie kod QR, pod którym będzie można znaleźć dodatkowe informacje: niepublikowane wcześniej materiały z realizacji, krótkie filmy, zdjęcia, inne realizacje artystów. Kody QR (coraz bardziej popularne również w Polsce) będą mogli odczytywać użytkownicy smartfonów z aplikacją i-nigma.

Podziel się

  • 6 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy