Festiwal Open'er zostaje w Gdyni mimo budowy lotniska

Michał Tusk
07.07.2011 aktualizacja: 2011-07-06 21:41
A A A Drukuj
1 lipca, Gdynia, Babie Doły. Heineken Music Open'er Festival. Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta
Mimo budowy lotniska w Kosakowie, Open'er zostaje na miejscu, choć małej przeprowadzki nie uniknie. Na pewno w innym miejscu stanie główna scena festiwalu
SERWISY
Festiwalowe legendy o tym, że Open'er wynosi się z Gdyni, to już w zasadzie nierozłączny element imprezy. Trzy lata temu festiwalowicze przekazywali sobie z ust do ust, oczywiście "sprawdzoną" informację "z pewnego źródła", że Open'er przenosi się na Śląsk. Rok temu Gdynię obiegła kolejna plotka - tym razem nową lokalizacją miała być Warszawa.

W tym roku było jeszcze ciekawiej - informacje o budowie cywilnej części lotniska w Gdyni - a więc terminalu pasażerskiego i towarzyszących mu parkingów zlepiły się w jedno z sygnałami od organizatora, że dla Open'era skończyła się pewna era i zaczyna nowa. I choć ta deklaracja dotyczyła wyłącznie tego, że Open'er kończy z wyścigiem na sprowadzanie artystów, których w Polsce jeszcze nie było, legenda urosła do dużych rozmiarów. Choć trzeba przyznać, że informacja o przeprowadzce nie jest do końca wyssana z palca. Nowy terminal stanie bowiem praktycznie dokładnie w miejscu, gdzie w ostatni weekend znajdowała się główna scena festiwalu.

- Prawdopodobnie konieczne będzie niewielkie przesunięcie miasteczka festiwalowego kilkaset metrów na północ od obecnej lokalizacji - mówi nam jedna z osób zajmująca się przygotowaniem inwestycji na lotnisku. - O szczegółach będziemy rozmawiać z organizatorem festiwalu w najbliższych tygodniach. To będzie niosło za sobą pewne zmiany w festiwalowej logistyce, ale zasadnicza lokalizacja się nie zmieni - mówi nasz informator.

I dodaje, że festiwal jest dla Gdyni najważniejszy. - Za rok lotnisko będzie dopiero w stanie wstępnego rozruchu, więc nie będzie konfliktów z ruchem lotniczym. Pamiętajmy, że do regularnego ruchu wiele nam jeszcze brakuje. Niech nasi koledzy z Gdańska traktują to jak potwierdzenie naszej dobrej woli, skoro jesteśmy gotowi zamykać lotnisko na czas Open'era, jest oczywistym, że nie zrobimy tu dużego lotniska komunikacyjnego konkurencyjnego dla Rębiechowa.

Inna sprawa, że Gdynia za bardzo nie ma wyjścia. Trudno nie tylko w tym mieście, ale w całej aglomeracji, znaleźć miejsce, które pomieściłoby Open'era. W grę wchodziłoby ewentualnie lotnisko w Pruszczu Gdańskim. Najwyraźniej jednak na dalekie przeprowadzki się nie zanosi.

- Teren festiwalu to niewielki skrawek całego lotniska. Dlatego naprawdę nie ma tu konfliktu. Nie wiem, kto co roku bawi się w tworzenie plotek o ucieczce Open'era z Gdyni, ale mogę go i wszystkich innych uspokoić - Open'er zostaje w Gdyni - podsumowuje Joanna Grajter, rzecznik gdyńskiego magistratu.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 17 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów