Śmigłowiec Marynarki Wojennej uratował rybaka na Bałtyku
07.05.2011
aktualizacja: 2011-05-07 09:21
fot. Beata Kitowska / AG
W nocy z piątku na sobotę załoga śmigłowca Marynarki Wojennej "Anakonda" uratowała rannego rybaka z kutra znajdującego się ok. 100 kilometrów na północy zachód od Władysławowa
Sygnał o wypadku odebrano ok. godz. 22. Ze wstępnych informacji wynikało, że na kutrze, który znajdował się 50 mil morskich (ok. 100 km) na północny zachód od Władysławowa, jeden z rybaków doznał urazy głowy i tracił przytomność.
Załoga dyżurnej "Anakondy" (to odmiana polskiego śmigłowca PZL W-3 Sokół, przystosowana do ratownictwa morskiego) wystartowała z lotniska w Gdyni Babich Dołach o godz. 22.27. Dodatkowo w stan gotowości postawiono załogę samolotu "Bryza", dyżurującą na lotnisku w Siemirowicach pod Lęborkiem. To dodatkowe wsparcie okazało się jednak niepotrzebne.
Do wzywającej pomocy jednostki śmigłowiec MW dotarł o godz. 22.55. Ratownik medyczny opuścił się na linie na kuter, by podjąć rannego rybaka. O godz. 23.10 potrzebujący pomocy mężczyzna był już na pokładzie śmigłowca, pod opieką lekarza. Lot powrotny trwał 30 minut, na lotnisku w Babich Dołach rannego mężczyznę - w stanie stabilnym - przekazano karetce pogotowia ratunkowego.
Załogę ratowniczego lotu stanowili: dowódca - kapitan marynarki Adam Sołopa, drugi pilot - kapitan marynarki Andrzej Czernychowski, ratownik - chorąży marynarki Krzysztof Bilecki, technik - chorąży sztabowy Edward Sokołowski i lekarz - porucznik marynarki Tomasz Sikora.
Załoga dyżurnej "Anakondy" (to odmiana polskiego śmigłowca PZL W-3 Sokół, przystosowana do ratownictwa morskiego) wystartowała z lotniska w Gdyni Babich Dołach o godz. 22.27. Dodatkowo w stan gotowości postawiono załogę samolotu "Bryza", dyżurującą na lotnisku w Siemirowicach pod Lęborkiem. To dodatkowe wsparcie okazało się jednak niepotrzebne.
Do wzywającej pomocy jednostki śmigłowiec MW dotarł o godz. 22.55. Ratownik medyczny opuścił się na linie na kuter, by podjąć rannego rybaka. O godz. 23.10 potrzebujący pomocy mężczyzna był już na pokładzie śmigłowca, pod opieką lekarza. Lot powrotny trwał 30 minut, na lotnisku w Babich Dołach rannego mężczyznę - w stanie stabilnym - przekazano karetce pogotowia ratunkowego.
Załogę ratowniczego lotu stanowili: dowódca - kapitan marynarki Adam Sołopa, drugi pilot - kapitan marynarki Andrzej Czernychowski, ratownik - chorąży marynarki Krzysztof Bilecki, technik - chorąży sztabowy Edward Sokołowski i lekarz - porucznik marynarki Tomasz Sikora.
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




