Tunel pod Martwą Wisłą za prawie miliard złotych

Michał Jamroż
27.04.2011 aktualizacja: 2011-04-27 20:08
A A A Drukuj
Tak ma wyglądać tunel pod Martwą Wisłą
  • Ta największa na świecie maszyna TBM (Tunel Boring Machine zwana potocznie 'kretem'), o średnicy 15,43 m wydrążyła tunel pod rzeką Jangcy w Szanghaju.
Tunel pod Martwą Wisłą okazał się droższy o 375 mln zł. Władze Gdańska rozpoczynają poszukiwania brakujących pieniędzy. Jeśli rząd nie dołoży unijnych pieniędzy, może zabraknąć środków na kluczowy odcinek Trasy Sucharskiego
To ma być pierwszy w Polsce podwodny tunel drogowy i jednocześnie najdłuższy tunel drogowy wogóle. Obecnie palmę pierwszeństwa dzierży tunel Wisłostrady o długości 930 m. Zanim jednak powstanie gdańska odpowiedź na inwestycję w stolicy, trzeba rozstrzygnąć przetarg na wykonawcę. W środę poznaliśmy oferty pięciu konsorcjów. Miasto Gdańsk planowało przeznaczyć na budowę 510 mln zł. Tymczasem najtańsza oferta, którą złożyło konsorcjum z Hydrobudową Polska na czele, zażądało 885 mln zł! Od momentu podpisania umowy tunel ma być gotowy za 3 lata.

Zobacz - Najdłuzsze tunele świata



Drugie konsorcjum, z liderem FCC Construction z Hiszpanii, swoje prace wyceniło już na 1,180 mld zł. Najdroższą, wartą 1,639 mld, ofertę złożyło konsorcjum Hochtief. - Planowane pół miliarda za taką inwestycję to nie realna wycena, tylko naiwne życzenie urzędników - oceniła osoba związana z branżą drogową.

Urzędnicy liczyli, że skoro w innych przetargach padały oferty znacznie niższe niż kosztorysy, to tym razem będzie podobnie.

- Gdańsk chciał przeznaczyć na ten cel pół miliarda, a kosztorys mówił o kwocie ponad dwukrotnie wyższej - wyjaśnia Ryszard Trykosko, prezes spółki Gdańskie Inwestycje Komunalne.

Tunel to jeden z czterech odcinków Trasy Słowackiego, której całkowity koszt oszacowano na 1,4 mld zł. Unia Europejska zapłaci za nią w 60 procentach. Od początku w tym projekcie Gdańskowi brakowało ok. 300 mln zł wkładu własnego. Teraz brakuje więcej. - Dzięki temu, że w innych przetargach wykonawcy oferowali niższe ceny niż zakładaliśmy, to lukę udawało się nam zmniejszać. Jednak teraz zwiększyła i wynosi 360 mln zł - mówi Andrzej Bojanowski, wiceprezydent Gdańska.

Skąd wziąć pieniądze? - W tej chwili to analizujemy. Na pewno zwrócimy się do ministerstw o zwiększenie unijnego dofinansowania w projektach, które już realizujemy, tak aby uwolnić w budżecie miasta pieniądze na pokrycie wkładu własnego na Trasę Słowackiego - zapowiada Bojanowski.

Jeżeli w 90 dni miasto nie zapewni finansowania, to nie podpisze umowy z wykonawcą i przetarg zostanie unieważniony.

- Nie wyobrażam sobie Trasy Słowackiego bez tego tunelu, dlatego wierzę, że uda nam się uzyskać większe dofinansowanie unijne - dodaje wiceprezydent Gdańska.

Jeżeli nie uda się zdobyć dodatkowych pieniędzy w grę wchodzi odłożenie budowy Trasy Sucharskiego na odcinku od mostu wantowego do Obwodnicy Południowej. - Jest taki wariant, ale na razie skupiamy się na poszukiwaniu dodatkowych funduszy - wyjaśnia Bojanowski.

Tunel pod Martwą Wisłą ma być najbardziej spektakularnym i jednocześnie najdroższym elementem całej Trasy Słowackiego. Składał będzie się z dwóch tub, z których każda ma długość 1377 m. W najgłębszym miejscu ich dno znajdzie się 34 metry pod lustrem wody. 1072-metrowy odcinek wydrążony zostanie za pomocą maszyny wiercącej TBM (Tunel Boring Machine), zwanej potocznie "kretem". Będzie ona miała ponad 60 metrów długości i średnicę ponad 12 metrów. Jej głównym mechanizmem jest głowica z tarczą, która drąży tunel. Zasadnicza praca odbywa się w dwóch etapach. Najpierw urządzenie drąży około 1,5 metra tunelu, a następnie powstały w ten sposób fragment wykłada specjalnymi betonowymi płytami - tubingami.

Sercem "kreta" jest niewielkie pomieszczenie z komputerami i wyświetlaczami, z którego kontroluje się drążenie. Bezpośrednio przy drążeniu tunelu pracuje zaledwie kilkanaście osób.

Obecnie tą metodą budowana jest linia metra pod centrum Düsseldorfu. Średnia prędkość jego powstawania to około 9 metrów dziennie. Rekord dla maszyny o średnicy od 11 do 12 metrów, czyli takiej, jaka pracować będzie w Gdańsku, to 30 metrów w ciągu dnia. Jednak żadnej maszynie w ciągu miesiąca nie udało się wybudować więcej niż 385 m.

Najbardziej czasochłonne nie będzie jednak drążenie gdańskiego tunelu, którego jedna tuba powinna powstać w około pół roku, a sama produkcja "kreta". Potrzeba na to około 15 miesięcy, dlatego drążenie rozpocznie się nie wcześniej niż w 2012 roku. Jednak nieoficjalnie udało nam się dowiedzieć, że konsorcjum które złożyło najniższą ofertę, "kreta" już posiada.

Trasa Słowackiego powoli się rozkręca Zobacz zdjęcia



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 24 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów