Trasa Słowackiego: dwie jezdnie i wiadukt na Euro?

Rozmawiał Michał Jamroż
11.03.2011 aktualizacja: 2011-03-11 17:26
A A A Drukuj
Luty 2011. Wycinka drzew przed rozpoczęciem budowy Trasy Słowackiego Fot. Dominik Werner / Agencja Gazeta
  • Luty 2011. Wycinka drzew przed rozpoczęciem budowy Trasy Słowackiego
  • Luty 2011. Wycinka drzew przed rozpoczęciem budowy Trasy Słowackiego
Umowy z wykonawcami dwóch odcinków Trasy Słowackiego oraz jednego Trasy Sucharskiego zostały podpisane. Od piątku biegną więc terminy na realizację inwestycji. A są ekspresowe.
Najważniejszy jest odcinek Trasy Słowackiego od ronda de La Salle do Al. Rzeczpospolitej, który wykona konsorcjum firm z Hydrobudową na czele. Ma na to dokładnie 20 miesięcy. Koszt - 159 mln zł. Drugi odcinek Trasy Słowackiego to fragment "lotniskowy" - od portu lotniczego do ul. Budowlanych. Koszt: 31 mln zł. Firma Wakoz ma na te prace 7,5 miesiąca. Z kolei na trasie Sucharskiego za kilka dni ruszy budowa najkrótszego i najprostszego odcinka - od węzła Ku Ujęci do terminalu promowego Westerplatte. Firma Skanska wygrała przetarg, bo zobowiązała się go ukończyć w ciągu 3 miesięcy za 9 mln zł.

Michał Jamroż

Rozmowa z Jerzym Ciechanowskim, prezesem Hydrobudowy Polska

Michał Jamroż: Od kiedy otwarto koperty przetargowe, wszyscy zastanawiają się, jak to możliwe że jesteście w stanie wykonać środkowy odcinek Trasy Słowackiego o ponad połowę taniej niż wynikało z kosztorysu przygotowanego przez miasto?

Jerzy Ciechanowski: To nic nadzwyczajnego. W czasie gdy kosztorysy były tworzone, mieliśmy boom na rynku budowlanym, a podwykonawcy żądali większych pieniędzy. Obecnie mamy regres, stąd też niższe ceny w przetargach. Czy dużo niższa cena nie wpłynie na jakość drogi? Słyszeliśmy o poważnych problemach z nawierzchnią trasy S8 w Warszawie - gdzie użyto niewłaściwego asfaltu. Do tego wasza firma nigdy nie specjalizowała się w budowie tego typu dróg.

- Niższa cena nie będzie miała żadnego wpływu na jakość Trasy Słowackiego. A jeżeli chodzi o doświadczenie drogowe, to mamy niezwykle kompetentnego partnera - hiszpańską firmę Aprivia.

A co z czasem? Zadeklarowaliście, że ten odcinek powstanie w 20 miesięcy - o 13 miesięcy szybciej niż zakładało miasto.

- Taki termin wynika z dokładnych analiz i jest całkowicie realny. Mało tego. Zamawiający wymaga od nas na Euro 2012 zapewnienie na całym odcinku przejezdności jednej nitki. Na ta chwilę wydaje nam się, że do czasu mistrzostw uda się zapewnić przejezdność nie jednej, a obu jezdni - wraz z budową estakady nad ul. Grunwaldzką i wiaduktem na torami kolejowymi. Pewność będziemy mieli za miesiąc.

Prezes miejskiej spółki Bieg Ryszard Trykosko powiedział, że waszą wiarygodność potwierdzi ukończenie w terminie waszej sztandarowej inwestycji - PGE Areny. Jednak pojawiają się opinie, że mecz z Francją może być przeniesiony do Warszawy właśnie z powodu opóźnień.

- To tylko doniesienia medialne. Jestem w stałym kontakcie z prezesami PZPN i wiem, że są zadowoleni z postępu prac. To naturalne, że przygotowuje się wariant awaryjny, bo stadion w Gdańsku dopiero powstaje. Ale mogę zapewnić, że PGE Arena będzie na mecz z Francją gotowa.

Podziel się

  • 2 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów