Możesz kupić tramwaj. I sam pojeździć po torach
27.01.2011
aktualizacja: 2011-01-28 09:33
ZKM wystawił na sprzedaż 20 wagonów tramwajowych. Kupić może je każdy. A jak się uprze, to i wyjedzie na gdańskie torowiska
ZOBACZ TAKŻE
- To remont po to, by podczas Euro nie wytrzęsło kibiców (01-02-11, 05:00)
- Co z tramwajami? Dylemat miasta średniej wielkości [WIDEO] (26-01-11, 13:01)
- Tramwaje pod Zieleniakiem pojadą szybciej (26-01-11, 07:00)
- Tak mogą wyglądać przystanki Kolei Metropolitalnej (18-01-11, 15:13)
- Superkolej metropolii. Jak i którędy (13-01-11, 16:26)
Do kupienia są wagony typu 105N. To obecnie najpopularniejsze w Gdańsku tramwaje i zarazem w najgorszym stanie. ZKM pozbywa się ich, gdyż z każdym miesiącem w jego zajezdniach przybywa składów nowych bądź zmodernizowanych.
W tej chwili po mieście jeździ 6 typów tramwajów: (105N są 94 wagony • dwa składy 114N (pierwsze niskopodłogowe tramwaje w Gdańsku) • cztery Citadisy • trzy Bombardiery (35 zmodernizowanych Dortmundów • pięć najmłodszych we flocie Swingów. Do końca tego roku dotrze do nas jeszcze dziewięć zmodernizowanych Dortmundów oraz 30 Swingów.
Czy związku z tym znikną wszystkie "stopiątki"?
- Chcielibyśmy je wycofać jak najszybciej, nie ma jednak określonego harmonogramu. Musimy brać pod uwagę ewentualny wzrost zapotrzebowania na liczbę pojazdów w ruchu, a związane jest to z obsługą Euro 2012 i oddaniem do użytku torowiska w ul. Łódzkiej - mówi Izabela Kozicka - Prus, rzecznik ZKM.
Chętny na czerwono-kremową "stopiątkę" musi pamiętać, że wagony trzeba odbierać w całości, co oznacza konieczność zamówienia specjalnego transportu (i opłacenia). Co ciekawe, ZKM zastrzega sobie prawo demontażu sprawnych elementów wyposażenia wagonów i zastąpienia ich niesprawnymi.
Cena wyjściowa wagonu to 12,8 tys. zł. Szczęśliwym właścicielem zostanie ten kto zaproponuje najwyższą kwotę za pojedynczy wagon.
ZKM ma doświadczenie z takimi transakcjami. Odnawiając tabor autobusowy wystawił na sprzedaż kilkadziesiąt Ikarusów. Większość trafiła na złom. Kilka jednak kupili pasjonaci i jeżdżą po ulicach m.in. Gdańska. Za poczciwego, wysłużonego Ikarusa trzeba było zapłacić. 3,5 tys. zł w wersji "krótkiej" i ok. 4,5 tys. zł w wersji "długiej".
- Jeden z naszych dawnych Ikarusów zagrał nawet w kręconej właśnie w Trójmieście drugiej części "Sztosu" - mówi Kozicka-Prus.
Czy prywatny wagon 105N ma szansę, by wyjechać na gdańskie tory? - Na upartego, gdyby jakiś miłośnik kupił tramwaj i miał niezbędne uprawnienia, byłoby to możliwe - mówi Mieczysław Kotłowski, dyrektor Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku, do którego należą tory i trakcja. Porozumieć musiałby się też z ZKM-em, który w całości dzierżawi on nas infrastrukturę.
- Nigdy czegoś takiego nie robiliśmy. Ale wydaje mi się, że gdyby pod względem formalnym wszystko było w porządku, jego jazda nie kolidowałaby z normalnym ruchem i oczywiście właściciel zapłaciłby, to by mógł pojeździć - tłumaczy Kozicka-Prus.
W tej chwili po mieście jeździ 6 typów tramwajów: (105N są 94 wagony • dwa składy 114N (pierwsze niskopodłogowe tramwaje w Gdańsku) • cztery Citadisy • trzy Bombardiery (35 zmodernizowanych Dortmundów • pięć najmłodszych we flocie Swingów. Do końca tego roku dotrze do nas jeszcze dziewięć zmodernizowanych Dortmundów oraz 30 Swingów.
Czy związku z tym znikną wszystkie "stopiątki"?
- Chcielibyśmy je wycofać jak najszybciej, nie ma jednak określonego harmonogramu. Musimy brać pod uwagę ewentualny wzrost zapotrzebowania na liczbę pojazdów w ruchu, a związane jest to z obsługą Euro 2012 i oddaniem do użytku torowiska w ul. Łódzkiej - mówi Izabela Kozicka - Prus, rzecznik ZKM.
Chętny na czerwono-kremową "stopiątkę" musi pamiętać, że wagony trzeba odbierać w całości, co oznacza konieczność zamówienia specjalnego transportu (i opłacenia). Co ciekawe, ZKM zastrzega sobie prawo demontażu sprawnych elementów wyposażenia wagonów i zastąpienia ich niesprawnymi.
Cena wyjściowa wagonu to 12,8 tys. zł. Szczęśliwym właścicielem zostanie ten kto zaproponuje najwyższą kwotę za pojedynczy wagon.
ZKM ma doświadczenie z takimi transakcjami. Odnawiając tabor autobusowy wystawił na sprzedaż kilkadziesiąt Ikarusów. Większość trafiła na złom. Kilka jednak kupili pasjonaci i jeżdżą po ulicach m.in. Gdańska. Za poczciwego, wysłużonego Ikarusa trzeba było zapłacić. 3,5 tys. zł w wersji "krótkiej" i ok. 4,5 tys. zł w wersji "długiej".
- Jeden z naszych dawnych Ikarusów zagrał nawet w kręconej właśnie w Trójmieście drugiej części "Sztosu" - mówi Kozicka-Prus.
Czy prywatny wagon 105N ma szansę, by wyjechać na gdańskie tory? - Na upartego, gdyby jakiś miłośnik kupił tramwaj i miał niezbędne uprawnienia, byłoby to możliwe - mówi Mieczysław Kotłowski, dyrektor Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku, do którego należą tory i trakcja. Porozumieć musiałby się też z ZKM-em, który w całości dzierżawi on nas infrastrukturę.
- Nigdy czegoś takiego nie robiliśmy. Ale wydaje mi się, że gdyby pod względem formalnym wszystko było w porządku, jego jazda nie kolidowałaby z normalnym ruchem i oczywiście właściciel zapłaciłby, to by mógł pojeździć - tłumaczy Kozicka-Prus.
Polecamy - Tramwaje pod Zieleniakiem pojadą szybciej
- 14 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
20 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień









