Bomba na budowie kolei metropolitalnej. Prawdziwa
19.01.2011
aktualizacja: 2011-01-19 18:13
Saperzy sprawdzający tereny pod budowę kolei metropolitalnej znaleźli w środę 40-kilogramową bombę. Od początku prac zabezpieczyli już ponad 100 niebezpiecznych pozostałości po drugiej wojnie światowej
ZOBACZ TAKŻE
- Kolej Metropolitalna zdecydowanie jest dla pasażerów (22-12-10, 07:00)
- Kolej Metropolitalna coraz bliżej. Najpierw Gdynia (21-09-10, 19:04)
- Kolej Metropolitalna: Gdzie ta kasa? (04-09-10, 08:00)
- Marszałek: Kolej Metropolitalna ma być zelektryfikowana (03-08-10, 09:00)
- Kolej Metropolitalna: więcej pieniędzy, szybsza budowa (09-01-10, 10:00)
- Kolej Metropolitalna na ślepym torze (29-09-09, 22:19)
- Kolej metropolitalna: będzie studium, ale kiedy budowa? (20-09-08, 20:00)
- Kolej Metropolitalna na razie poza listą (23-01-08, 18:10)
Do rozpoczęcia budowy kolei metropolitalnej zostało jeszcze ponad pół roku, ale na przyszłej trasie już działają saperzy. - Muszą dokładnie sprawdzić cały teren przyszłej inwestycji. Po zaciekłych walkach w 1945 r. w Gdańsku i okolicach tego typu niespodzianek jest wciąż bardzo dużo. Żeby nie zaskakiwały wykonawcy już podczas budowy, lepiej wszystko sprawdzić przed rozpoczęciem inwestycji - mówi Tomasz Konopacki, rzecznik prasowy Pomorskiej Kolei Metropolitalnej.
Do tej pory pracującym na zlecenie PKM saperom udało się odnaleźć m.in. dziewięć granatów moździerzowych kal. 82 mm, trzy pociski artyleryjskie kal. 88 mm, jeden granat ręczny RG-42 oraz kilkadziesiąt sztuk różnego rodzaju fragmentów bomb, pocisków, granatów moździerzowych i łusek.
- Środowe znalezisko to 40-kilogramowy rosyjski pocisk artyleryjski kal. 152 mm, o promieniu rażenia odłamkami ok. 100 m. To największy jak do tej pory niewybuch znaleziony na terenie naszej inwestycji - opowiada Konopacki.
Pocisk spoczywał na głębokości kilkudziesięciu centymetrów, w odległości ok. 5 m od linii kolejowej Gdynia - Kościerzyna, w okolicach miejscowości Rębiechowo. Na szczęście okazało się, że pozbawiony jest zapalnika, w związku z czym można było go wykopać, przenieść nieco dalej od torów i tam zabezpieczyć do czasu przyjazdu wojskowego patrolu saperskiego z Lęborka. Dzięki temu nie trzeba było wstrzymywać ruchu kolejowego na trasie Gdynia-Kościerzyna, co byłoby konieczne w przypadku bezpośredniego zagrożenia wybuchem (tak jak to miało miejsce kilka tygodni temu z bombą znalezioną przy ul. Świętokrzyskiej w Gdańsku).
Prace saperskie na terenie budowy linii Pomorskiej Kolei Metropolitalnej trwają od grudnia i mają się zakończyć do końca lutego. Ich koszt, wraz z wycinką drzew i krzewów na przyszłej trasie PKM, to milion zł.
Saperzy sprawdzili już odcinek od os. Strzyża do ul. Słowackiego. W przyszłym tygodniu przeniosą się na odcinek od ul. Słowackiego do Moreny.
- Tutaj też możemy się spodziewać znalezisk, gdyż w 1945 r. wzdłuż nasypu kolejowego żołnierze niemieccy bronili się przed Rosjanami - mówi Konopacki.
W listopadzie 100-kilogramowa bomba z okresu II wojny światowej, odkryta w okolicach Oruni Górnej, sparaliżowała na kilka godzin ruch samochodowy, gdyż w oczekiwaniu na przyjazd saperów trzeba było zamknąć skrzyżowanie ulic Świętokrzyskiej i Łódzkiej. Tamten niewypał znaleźli robotnicy, którzy pracowali przy budowie linii tramwajowej oraz ulicy Nowej Łódzkiej.
Do tej pory pracującym na zlecenie PKM saperom udało się odnaleźć m.in. dziewięć granatów moździerzowych kal. 82 mm, trzy pociski artyleryjskie kal. 88 mm, jeden granat ręczny RG-42 oraz kilkadziesiąt sztuk różnego rodzaju fragmentów bomb, pocisków, granatów moździerzowych i łusek.
- Środowe znalezisko to 40-kilogramowy rosyjski pocisk artyleryjski kal. 152 mm, o promieniu rażenia odłamkami ok. 100 m. To największy jak do tej pory niewybuch znaleziony na terenie naszej inwestycji - opowiada Konopacki.
Pocisk spoczywał na głębokości kilkudziesięciu centymetrów, w odległości ok. 5 m od linii kolejowej Gdynia - Kościerzyna, w okolicach miejscowości Rębiechowo. Na szczęście okazało się, że pozbawiony jest zapalnika, w związku z czym można było go wykopać, przenieść nieco dalej od torów i tam zabezpieczyć do czasu przyjazdu wojskowego patrolu saperskiego z Lęborka. Dzięki temu nie trzeba było wstrzymywać ruchu kolejowego na trasie Gdynia-Kościerzyna, co byłoby konieczne w przypadku bezpośredniego zagrożenia wybuchem (tak jak to miało miejsce kilka tygodni temu z bombą znalezioną przy ul. Świętokrzyskiej w Gdańsku).
Prace saperskie na terenie budowy linii Pomorskiej Kolei Metropolitalnej trwają od grudnia i mają się zakończyć do końca lutego. Ich koszt, wraz z wycinką drzew i krzewów na przyszłej trasie PKM, to milion zł.
Saperzy sprawdzili już odcinek od os. Strzyża do ul. Słowackiego. W przyszłym tygodniu przeniosą się na odcinek od ul. Słowackiego do Moreny.
- Tutaj też możemy się spodziewać znalezisk, gdyż w 1945 r. wzdłuż nasypu kolejowego żołnierze niemieccy bronili się przed Rosjanami - mówi Konopacki.
W listopadzie 100-kilogramowa bomba z okresu II wojny światowej, odkryta w okolicach Oruni Górnej, sparaliżowała na kilka godzin ruch samochodowy, gdyż w oczekiwaniu na przyjazd saperów trzeba było zamknąć skrzyżowanie ulic Świętokrzyskiej i Łódzkiej. Tamten niewypał znaleźli robotnicy, którzy pracowali przy budowie linii tramwajowej oraz ulicy Nowej Łódzkiej.
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień









