Sopocko-gdańska hala szansą na nowy biznes
28.12.2010
aktualizacja: 2010-12-28 17:17
Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta
Na powstaniu Ergo Areny korzystają nie tylko trójmiejscy kibice. W listopadzie powstała pierwsza w Trójmieście agencja specjalizująca się w tzw. oprawach meczowych
ZOBACZ TAKŻE
- Superlaboratoria na Politechnice Gdańskiej (09-01-11, 18:02)
- Biura z basenem i ścianką wspinaczkową (30-12-10, 07:00)
- Ozzy Osbourne zagra latem w hali Ergo Arena (21-12-10, 19:33)
- Twierdza Ergo Arena (07-11-10, 21:00)
- Ergo Arena bez operatora. "Większe ryzyko finansowe" (02-11-10, 23:00)
- Ergo Arena: wielki show Globtroterów [zdjęcia] (24-10-10, 21:17)
- Operator dla Ergo Arena. Wojna czy negocjacje? (09-09-10, 20:00)
- Hala Ergo Arena jest jak opera (04-09-10, 09:00)
- Nasza droga Ergo Arena. Ile gminy dopłacą do hali? (02-09-10, 08:00)
SERWISY
Zaczęło się, kiedy w połowie roku ruszyła Ergo Arena - hala sportowo-widowiskowa na granicy Sopotu i Gdańska. Jej zarządcy stanęli przed dylematem, nie tylko w jaki sposób znaleźć pieniądze na jej utrzymanie, ale jak zapełnić obiekt, który może pomieścić ponad 10 tys. ludzi. Nie wystarczą tanie bilety czy gwiazdy światowej sławy, bo te będą przyjeżdżać rzadko. Podstawowymi imprezami są widowiska sportowe - koszykarskie lub siatkarskie.
- Trefl stworzył bardzo silną drużynę siatkówki kobiet. I tak mieliśmy super halę i świetny zespół, składający się z gwiazd żeńskiej siatkówki. Brakowało tylko emocji - opowiada Jakub Sollich, szef agencji Mavafan. - Bywałem na meczach, widziałem jak zespół się rozwija, przygotowuje do sezonu. Dobrze zapamiętałem mecze sparingowe naszej drużyny z włoską Sirio Pallavolo Perugia. Zaskoczył mnie brak sportowej atmosfery na widowni: na boisku utytułowane zawodniczki, a w kibicach co prawda kipi energia, ale nikt nie potrafi jej wydobyć. Pomyślałem: "To da się zrobić! Widziałem to wielokrotnie na meczach zagranicą".
Tak powstała agencja Jakuba Sollicha. - Zajmujemy się tzw. oprawą imprez sportowych. Jednym słowem: wyzwalamy sportowe emocje - mówi Sollich, który nie jest człowiekiem znikąd - od pięciu lat jest sędzią siatkówki.
Trójmiejskiej agencji szybko udało się skompletować zespół. Jak działa? - W ofercie mamy spikera sportowego, komentatora, animatora, który rozgrzewa ludzi i zachęca do kibicowania, jest maskotka, która wygłupia się i przyciąga głównie uwagę dzieci - wylicza Sollich. - DJ odpowiedzialny za oprawę muzyczną, hostessy, szczudlarze. Współpracujemy też z profesjonalną ekipą cheerleaderek, zespołem Flex Dance Macieja Szpindy. Organizujemy imprezy zarówno w halach, jak i na powietrzu.
Firma powstała pod koniec listopada i ma już na swoim koncie pięć imprez (w tym inaugurację sezonu Polskiej Ligi Siatkówki Kobiet). Konkurencji praktycznie nie ma. W klubach sportowych uatrakcyjnieniem imprez zajmowali się dotychczas głównie amatorzy. Na lokalnym rynku istnieją co prawda agencje eventowe, które w ofercie mają także takie usługi (przykład: Ewesa Events, która współpracuje z gdyńską drużyną piłkarek ręcznych), ale żadna nie specjalizuje się w imprezach sportowych.
Sollich: - Chcemy współpracować z trójmiejskimi klubami wszystkich dyscyplin sportowych. Póki co, kluby bardzo pozytywnie podchodzą do naszej oferty, tym bardziej, że proponujemy ciekawe rozwiązania finansowe. Nie żądamy gotówki, jest możliwość rozliczania się barterowego, czyli "coś za coś". W tym wypadku my zapewniamy oprawę imprezy, w zamian klub daje nam powierzchnię reklamową, którą my z kolei oferujemy sponsorom. Firmy chętnie się reklamują poprzez sport. Mimo to wciąż mamy możliwość podpisania umowy ze sponsorem tytularnym, czyli takim, który będzie nas miał na "wyłączność".
Z pojawienia się tego typu usługi zadowoleni są gospodarze Ergo Areny. - To ciekawy pomysł. Na mecze w Ergo Arenie przychodzi niespotykana do tej pory liczba osób. Nie wszyscy są doświadczonymi kibicami, czują się czasami trochę zagubieni, a chcieliby się pobawić. Warto im w tym pomóc - mówi Michał Kruszyński, dyrektor ds. marketingu w Ergo Arenie. Jego zdaniem podobne usługi potrzebne będą również na stadionie piłkarskim PGE Arena. - Tam pojawi się ponad 40 tys. osób. Również wielu takich bez doświadczenia w kibicowaniu.
Magdalena Sekuła, prezes spółki zarządzającej Ergo Areną uważa, że dzięki hali powstaną kolejne firmy. Np. takie, które będą obsługiwać duże warszawskie agencje zajmujące się organizacją koncertów czy innych imprez. Powstaną w Gdańsku, bo firmom warszawskim nie zawsze opłaca się ściągać na konkretną imprezę np. specjalistów od nagłośnienia. Taniej może być zatrudnić kogoś na miejscu.
- Trefl stworzył bardzo silną drużynę siatkówki kobiet. I tak mieliśmy super halę i świetny zespół, składający się z gwiazd żeńskiej siatkówki. Brakowało tylko emocji - opowiada Jakub Sollich, szef agencji Mavafan. - Bywałem na meczach, widziałem jak zespół się rozwija, przygotowuje do sezonu. Dobrze zapamiętałem mecze sparingowe naszej drużyny z włoską Sirio Pallavolo Perugia. Zaskoczył mnie brak sportowej atmosfery na widowni: na boisku utytułowane zawodniczki, a w kibicach co prawda kipi energia, ale nikt nie potrafi jej wydobyć. Pomyślałem: "To da się zrobić! Widziałem to wielokrotnie na meczach zagranicą".
Tak powstała agencja Jakuba Sollicha. - Zajmujemy się tzw. oprawą imprez sportowych. Jednym słowem: wyzwalamy sportowe emocje - mówi Sollich, który nie jest człowiekiem znikąd - od pięciu lat jest sędzią siatkówki.
Trójmiejskiej agencji szybko udało się skompletować zespół. Jak działa? - W ofercie mamy spikera sportowego, komentatora, animatora, który rozgrzewa ludzi i zachęca do kibicowania, jest maskotka, która wygłupia się i przyciąga głównie uwagę dzieci - wylicza Sollich. - DJ odpowiedzialny za oprawę muzyczną, hostessy, szczudlarze. Współpracujemy też z profesjonalną ekipą cheerleaderek, zespołem Flex Dance Macieja Szpindy. Organizujemy imprezy zarówno w halach, jak i na powietrzu.
Firma powstała pod koniec listopada i ma już na swoim koncie pięć imprez (w tym inaugurację sezonu Polskiej Ligi Siatkówki Kobiet). Konkurencji praktycznie nie ma. W klubach sportowych uatrakcyjnieniem imprez zajmowali się dotychczas głównie amatorzy. Na lokalnym rynku istnieją co prawda agencje eventowe, które w ofercie mają także takie usługi (przykład: Ewesa Events, która współpracuje z gdyńską drużyną piłkarek ręcznych), ale żadna nie specjalizuje się w imprezach sportowych.
Sollich: - Chcemy współpracować z trójmiejskimi klubami wszystkich dyscyplin sportowych. Póki co, kluby bardzo pozytywnie podchodzą do naszej oferty, tym bardziej, że proponujemy ciekawe rozwiązania finansowe. Nie żądamy gotówki, jest możliwość rozliczania się barterowego, czyli "coś za coś". W tym wypadku my zapewniamy oprawę imprezy, w zamian klub daje nam powierzchnię reklamową, którą my z kolei oferujemy sponsorom. Firmy chętnie się reklamują poprzez sport. Mimo to wciąż mamy możliwość podpisania umowy ze sponsorem tytularnym, czyli takim, który będzie nas miał na "wyłączność".
Z pojawienia się tego typu usługi zadowoleni są gospodarze Ergo Areny. - To ciekawy pomysł. Na mecze w Ergo Arenie przychodzi niespotykana do tej pory liczba osób. Nie wszyscy są doświadczonymi kibicami, czują się czasami trochę zagubieni, a chcieliby się pobawić. Warto im w tym pomóc - mówi Michał Kruszyński, dyrektor ds. marketingu w Ergo Arenie. Jego zdaniem podobne usługi potrzebne będą również na stadionie piłkarskim PGE Arena. - Tam pojawi się ponad 40 tys. osób. Również wielu takich bez doświadczenia w kibicowaniu.
Magdalena Sekuła, prezes spółki zarządzającej Ergo Areną uważa, że dzięki hali powstaną kolejne firmy. Np. takie, które będą obsługiwać duże warszawskie agencje zajmujące się organizacją koncertów czy innych imprez. Powstaną w Gdańsku, bo firmom warszawskim nie zawsze opłaca się ściągać na konkretną imprezę np. specjalistów od nagłośnienia. Taniej może być zatrudnić kogoś na miejscu.
- 14 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Sopocko-gdańska hala szansą na nowy biznes
jotka48
29.12.10, 21:43
Na meczach z udziałem zagranicznych zawodników /np. koszykówki/ potrzeba spikera z prawdziwego zdarzenia i dobrą znajomością /wymową/ języka angielskiego.Nie można publicznie kaleczyć ich »
Najczęściej czytane24 htydzień




