Nie tylko "Dom nad rozlewiskiem"
2010-02-02
aktualizacja: 2010-02-22 22:26
Wbrew ponurym statystykom okazuje się, że mieszkańcy Trójmiasta jednak czytają. I to sporo. Świadczy o tym choćby fakt, że jak grzyby po deszczu wyrastają księgarnio-kawiarnie, które od rana pełne są książkowych moli. A i w antykwariatach nie zamykają się drzwi.
Jak dotąd na miejskiej mapie pojawiły się trzy: sopocka Bookarnia, Exlibris Cafe w centrum Gdańska i Fikcja Cafe we Wrzeszczu. - Działamy zaledwie od końca października i już udało nam się zdobyć stałą grupę klientów - mówi Paweł Paniec, właściciel Exlibrisa. - I to ludzi w różnym wieku. Codziennie przychodzi do nas min. młoda dziewczyna, pewnie studentka, która pochłania książkę po książce. O tym, że była świadczą powkładane między kartki zakładki.
Bo specyfiką nowych knajpek jest to, że można tu nie tylko wypić kawę czy herbatę, ale i poczytać czy kupić nową pozycję do domowej biblioteczki.
Paweł Paniec: - Początkowo mieliśmy wszystkie książki wymieszane razem. Teraz podzieliliśmy je na działy tematyczne: fantasy i horrory, kryminały, klasyka i książki dla dzieci, które powoli stają się naszą specjalnością. W soboty organizujemy czytanie i rysowanie dla dzieci.
Co dzisiaj najchętniej czytają bywalcy? Wszyscy pamiętamy choćby szaleństwo na punkcie " Jeżycjady" Małgorzaty Musierowicz, modę na literaturę iberoamerykańską, Harlequiny, skandynawską Sagę o Ludziach Lodu, czy przejściową fascynację takimi pisarzami, jak William Wharton czy Paulo Coelho. - Dziś te mody są mniej uniwersalne. Już nie ma jednego nurtu, na który rzucają się wszyscy wielbiciele literatury - dodaje szef Exlibrisa. - Trendy są bardziej rozproszone - z jednej strony widać manię na punkcie Dana Browna - cały nakład jego najnowszej książki " Zaginiony symbol" został wykupiony, czekamy na dodruk - serii o wampirach " Zmierzch" czy znanego pewnie bardziej jako serial " Domu nad rozlewiskiem", z drugiej: pojawiło się zainteresowanie np. pismami słoweńskiego filozofa Slavoja Žižka.
- Zaczytuję się Sapkowskim. Udało mi się tu dokupić brakujący tom " sagi husyckiej" - mówi Marcin, student historii, który regularnie odwiedza gdański Exlibris. - Ale lubię też kryminały. Zwłaszcza modny teraz nurt skandynawski z Mankellem na czele.
Na brak klientów nie narzeka też antykwariat na rogu ul. Kowalskiej i Korzennej. - Mówi się, że dzisiejsza młodzież nie czyta, czas spędza tylko przed komputerem. Ja mówię: to nieprawda - podkreśla Anna Grześków, właścicielka antykwariatu. - Młodzież pyta, o dziwo, o Dostojewskiego i klasyków rosyjskich. Nie przemija też moda na Marqueza, Cortazara czy Mario Vargas Llosę. A co ja czytam? Szczerze mówiąc ostatnio to " Dom nad rozlewiskiem" Małgorzaty Kalicińskiej.
- Szukałyśmy czegoś ciekawego na prezent urodzinowy dla kolegi. Przeszperałyśmy wszystkie półki i w końcu: jest! Niewielka ale bardzo kształcąca książeczka o arkanach hinduskiej sztuki miłości. Mamy nadzieję, że mu się spodoba - śmieją się dwie młodziutkie dziewczyny.
- Przepraszam, czy jest jakiś osobny dział z filozofią? - przerywają dwie studentki w wełnianych czapkach. - Szukamy czegoś Heideggera i Husserla.
- Książki filozoficzne to tylko mały dzialik, półki tam pod ścianą. Coś tych autorów powinno się znaleźć - odpowiada pani Anna. - Czasem ludzie pytają o prawie nieosiągalne dziś wydania - kontynuuje rozmowę antykwariuszka. - Całkiem niedawno przyszła pani, która szukała wydanej 30 lat temu powieści " Lipcowy miód" Leonarda Turkowskiego. Autor książki był polonistą jej matki. Ku wielkiej radości klientki okazało się, że mamy tę książkę. I to mi sprawia prawdziwą satysfakcję.
A Wy co właśnie czytacie? Na jakiego pisarza chcielibyście wykreować modę. A którego odesłalibyście w pomroki dziejów?
Bo specyfiką nowych knajpek jest to, że można tu nie tylko wypić kawę czy herbatę, ale i poczytać czy kupić nową pozycję do domowej biblioteczki.
Paweł Paniec: - Początkowo mieliśmy wszystkie książki wymieszane razem. Teraz podzieliliśmy je na działy tematyczne: fantasy i horrory, kryminały, klasyka i książki dla dzieci, które powoli stają się naszą specjalnością. W soboty organizujemy czytanie i rysowanie dla dzieci.
Co dzisiaj najchętniej czytają bywalcy? Wszyscy pamiętamy choćby szaleństwo na punkcie " Jeżycjady" Małgorzaty Musierowicz, modę na literaturę iberoamerykańską, Harlequiny, skandynawską Sagę o Ludziach Lodu, czy przejściową fascynację takimi pisarzami, jak William Wharton czy Paulo Coelho. - Dziś te mody są mniej uniwersalne. Już nie ma jednego nurtu, na który rzucają się wszyscy wielbiciele literatury - dodaje szef Exlibrisa. - Trendy są bardziej rozproszone - z jednej strony widać manię na punkcie Dana Browna - cały nakład jego najnowszej książki " Zaginiony symbol" został wykupiony, czekamy na dodruk - serii o wampirach " Zmierzch" czy znanego pewnie bardziej jako serial " Domu nad rozlewiskiem", z drugiej: pojawiło się zainteresowanie np. pismami słoweńskiego filozofa Slavoja Žižka.
- Zaczytuję się Sapkowskim. Udało mi się tu dokupić brakujący tom " sagi husyckiej" - mówi Marcin, student historii, który regularnie odwiedza gdański Exlibris. - Ale lubię też kryminały. Zwłaszcza modny teraz nurt skandynawski z Mankellem na czele.
Na brak klientów nie narzeka też antykwariat na rogu ul. Kowalskiej i Korzennej. - Mówi się, że dzisiejsza młodzież nie czyta, czas spędza tylko przed komputerem. Ja mówię: to nieprawda - podkreśla Anna Grześków, właścicielka antykwariatu. - Młodzież pyta, o dziwo, o Dostojewskiego i klasyków rosyjskich. Nie przemija też moda na Marqueza, Cortazara czy Mario Vargas Llosę. A co ja czytam? Szczerze mówiąc ostatnio to " Dom nad rozlewiskiem" Małgorzaty Kalicińskiej.
- Szukałyśmy czegoś ciekawego na prezent urodzinowy dla kolegi. Przeszperałyśmy wszystkie półki i w końcu: jest! Niewielka ale bardzo kształcąca książeczka o arkanach hinduskiej sztuki miłości. Mamy nadzieję, że mu się spodoba - śmieją się dwie młodziutkie dziewczyny.
- Przepraszam, czy jest jakiś osobny dział z filozofią? - przerywają dwie studentki w wełnianych czapkach. - Szukamy czegoś Heideggera i Husserla.
- Książki filozoficzne to tylko mały dzialik, półki tam pod ścianą. Coś tych autorów powinno się znaleźć - odpowiada pani Anna. - Czasem ludzie pytają o prawie nieosiągalne dziś wydania - kontynuuje rozmowę antykwariuszka. - Całkiem niedawno przyszła pani, która szukała wydanej 30 lat temu powieści " Lipcowy miód" Leonarda Turkowskiego. Autor książki był polonistą jej matki. Ku wielkiej radości klientki okazało się, że mamy tę książkę. I to mi sprawia prawdziwą satysfakcję.
A Wy co właśnie czytacie? Na jakiego pisarza chcielibyście wykreować modę. A którego odesłalibyście w pomroki dziejów?
- 5 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




