Gdańscy taksówkarze-policjanci są pod ochroną?

gesi
2010-01-20 aktualizacja: 2010-01-20 09:49
A A A Drukuj
Postój taksówek w Gdańsku Fot. Kamil Gozdan / AG
Kilkudziesięciu gdańskich taksówkarzy podpisało się pod pismem do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Skarżą się w nim na praktyki stosowane przez kolegów po fachu, którzy sa jednocześnie... policjantami
ZOBACZ TAKŻE
- Jesteśmy szykanowani i nękani przez policję. Już dwukrotnie zabierano mi dowód rejestracyjny za niby różowe podświetlenie koguta - mówi Polsce Dziennik Bałtycki jeden z gdańskich taksówkarzy, który podpisał się pod listem do MSWiA. - To odwet za skargę, iż policjanci jeżdżący taksówkami nagminnie łamią przepisy i nadużywają swoich uprawnień, a z racji swoich znajomości są bezkarni.

Jako przykład bezkarnego łamania przepisów podają dzikie postoje na ul. Tkackiej i wszystkich innych bocznych od ul. Długiej, gdzie policjanci i ich znajomi w taryfach czekają na klientów. - Co chwila mijają ich radiowozy, a reakcji żadnej nie ma - dodaje taksówkarz. - Do komendanta miejskiego policji w ubiegłym roku nie wpłynęło żadne zawiadomienie o popełnionym wykroczeniu polegającym na zatrzymywaniu bądź parkowaniu w miejscach niedozwolonych w opisywanych rejonach - mówi nadkom. Jan Kościuk, rzecznik KWP w Gdańsku. - Osoba, która stwierdzi, że doszło do wykroczenia, powinna złożyć o tym zawiadomienie. Jeśli takiego nie było, trudno ustosunkować się do takich zarzutów. Jeśli natomiast policjant patrolujący dany rejon sam stwierdzi wykroczenie, interwencję podejmuje osobiście i sporządza z niej odpowiednią dokumentację. Jak dodaje, od marca do lipca ubiegłego roku do komendanta miejskiego policji w Gdańsku trafiło 10 skarg dotyczących niewłaściwego zachowania funkcjonariuszy dorabiających jako taksówkarze. - Wszystkie zostały objęte postępowaniami wyjaśniającymi, czy dodatkowa praca policjantów nie koliduje z ich obowiązkami służbowymi. W ich wyniku okazało się, że policjanci, których skargi dotyczyły, mają jedne z lepszych wyników w służbie, nie korzystają ze zwolnień lekarskich, nie zaniedbują swoich obowiązków - informuje Kościuk. Taksówkarze twierdzą, że policjanci jeżdżą bez pozwoleń. Żadnych konsekwencji nie ponoszą, ponieważ są chronieni przez kolegów i przełożonych.

Podziel się

  • 14 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów

  • Komisariat na Piwnej zastapil mafie na Starowce samozwaniec1 20.01.10, 10:39

    We wszystkich lokalach policjanci sa goszczeni i nigdy nie placa rachunkow.Wzamian sa w minute na telefon,ze jakis gosc odmawia zaplacenia rachunku,do ktorego dopisuje sie date urodzenia »