Gdańsk. Śledztwo w sprawie śmierci Zirajewskiego

Grzegorz Szaro, pap
2010-01-04 aktualizacja: 2010-01-04 12:53
A A A Drukuj
Gdańsk Areszt Śledczy Fot. Kamil Gozdan / AG
  • Artur Zirajewski na ławie oskarżonych, pierwszy po lewej
Gdańska Prokuratura Okręgowa wszczęła w poniedziałek śledztwo w sprawie śmierci Artura Zirajewskiego - gangstera, który obciążał Edwarda Mazura odpowiedzialnością za zlecenie zabójstwa komendanta głównego policji Marka Papały. Gangster zmarł na oddziale szpitalnym gdańskiego aresztu.
38-letni Artur Zirajewski, ps. Iwan odsiadywał 15-letni wyrok za udział w zabójstwie trójmiejskiego biznesmena.. Od 31 grudnia przebywał na oddziale szpitalnym aresztu. Trafił tam z powodu zatrucia (najprawdopodobniej przedawkował tabletki nasenne, które przepisał mu lekarz) oraz z podejrzeniem zapalenia płuc. Wcześniej - od 28 grudnia - leżał na oddziale szpitala MSWiA.

- Nie wykluczamy tego, ale samobójstwo wydaje się na chwilę obecną mało prawdopodobne. Przyczynę śmierci poznamy po przeprowadzeniu sekcji zwłok. Zgromadziliśmy dokumentacje dotyczącą pobytu Zirajewskiego w areszcie oraz dokumentację medyczną. Będziemy przesłuchiwać lekarzy i pracowników aresztu.- mówi Grażyna Wawryniu, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, która prowadzi postępowanie w tej sprawie.

W Zakładzie Medycyny Sądowej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego trwa sekcja zwłok Artura Zirajewskiego. Jej wyniki mają być znane w poniedziałek.

Zirajewski został skazany w 2007 r. przez sąd w Gdańsku na 15 lat więzienia za działalność w tzw. klubie płatnych zabójców. Twierdził, że w kwietniu 1998 r. brał udział w spotkaniu w hotelu w Gdańsku, podczas którego szukano kogoś, kto weźmie zlecenie na zabójstwo "głównego psa". Według jego relacji Edward Mazur i gangster Andrzej Z. "Słowik" spotkali się w tym celu z Nikodemem Skotarczakiem, ps. Nikoś, i właśnie z "Iwanem". Mazur, polonijny przedsiębiorca z Chicago, jest podejrzany o to, że w 1998 r. nakłaniał Zirajewskiego do zabójstwa Papały, oferując mu 40 tys. dolarów.

25 czerwca 1998 r. Marek Papała, komendant główny policji, został zastrzelony w samochodzie przed warszawskim blokiem, w którym mieszkał. W toku śledztwa rozpatrywano 11 wersji. Przedłużano je już wiele razy. W śledztwie przesłuchano ok. 400 świadków; kilkudziesięciu wiele razy. Czynności śledcze podejmowały UOP ABW i prokuratura m.in. w USA, Szwecji, Austrii i w Niemczech.



W samobójstwo gangstera nie wierzy też jeden z adwokatów, który bronił innego członka tzw. "klubu płatnych zabójców". - Nie miał powodu, żeby się zabić - mówi adwokat. - Do wyjścia na wolność zostało mu niewiele. Bardziej prawdopodobne wydaje się mi, że Zirajewski mógł zostać zamordowany. To był człowiek, który ośmieszył służby specjalne. Zagrał im na nosie rozgrywając swoje gierki między nimi. M.in. w zamian za informacje na temat współoskarżonych kumpli i sensację o zleceniu mu zamordowania generała Papały przez Edwarda Mazura, dostał przecież znacznie łagodniejszy wyrok - groziło mu 25 lat, a został skazany tylko na 15 lat. Moim zdaniem, jest taka możliwość, że został zamordowany.

Podziel się

  • 2 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos