Gang z Trójmiasta przemycił heroinę za 15 mln złotych
2010-01-04
aktualizacja: 2010-01-04 10:51
Temida
Prawie ćwierć tony heroiny przeszmuglowała zorganizowana grupa z Trójmiasta. To jeden z największych w historii ujawnionych przemytów tego narkotyku w Polsce
ZOBACZ TAKŻE
- Gdańsk: śmierć w Big Johnnym. Śledztwo umorzono (06-01-10, 18:50)
- Prokuratura bada czy zakonnica biła staruszki (04-01-10, 18:03)
- Papierosy znalezione przez celników pójdą z dymem (04-01-10, 13:39)
- Upił się, kierował, miał wypadek. Trzy kobiety są ranne (03-01-10, 15:03)
- Rozerwało auto na dwie części. 20-latek nie żyje (30-12-09, 14:16)
- Jak zginął 1,5-roczny Szymek - wypadek czy pobicie? (29-12-09, 21:00)
- Gdynia: okradł sklep bo ... chciał trafić do więzienia (29-12-09, 13:04)
- Zniszczyli świąteczną szopkę. Apel księdza do złodziei (29-12-09, 09:22)
- Proces za przemyt rekordowej ilości kokainy [wideo] (28-12-09, 14:47)
- Śmiertelny wypadek koło Elbląga (27-12-09, 16:23)
- Biały proszek w pudełku od zapałek (27-12-09, 12:47)
- Na Pomorzu nikt nie zginął (24-12-09, 10:52)
- Oszukali na allegro 1000 osób. Dostali 600 zarzutów (23-12-09, 16:03)
SERWISY
Osiemnastu członków gangu stanie przed Sądem Okręgowym w Gdańsku, do którego w tym tygodniu trafi akt oskarżenia. Wśród podejrzanych jest 17 mieszkańców Trójmiasta (głównie Gdyni) i jeden warszawiak. Mają od 30 do 40 lat. Część z nich była wcześniej karana.
- Funkcjonariusze gdańskiego CBŚ i Komendy Głównej Policji zgromadzili mocne dowody, a podejrzani w większości przyznają się do winy i składają obszerne wyjaśnienia. Za dokonanie szeregu przemytów znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych grozi im 15 lat pozbawienia wolności - mówi "Gazecie" Zbigniew Niemczyk, wiceszef Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku.
Sprawa ujrzała światło dzienne dwa lata temu. Po trwających kilka miesięcy tzw. działaniach operacyjnych, policjantom udało się rozbić kanał przerzutowy heroiny (najprawdopodobniej wyprodukowanej w Iranie lub Turcji) do Wielkiej Brytanii. Trasa prowadziła z południa Europy przez Rumunię, Ukrainę i Polskę.
W lutym 2008 r. do aresztu trafiło siedem pierwszych osób. Wpadli w Gdyni, w wyniku obławy zorganizowanej na parkingu w pobliżu jednej ze stacji benzynowych. W kilku samochodach przystosowanych do przemytu zabezpieczono 74 kg heroiny.
- To jedna z największych ilości tego narkotyku ujawniona w kraju w ostatnich latach - mówi prokurator Dariusz Makowski z wydziału ds. przestępczości zorganizowanej Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku. - Czarnorynkowa wartość tego narkotyku wynosiła wówczas około 15 mln zł. Żeby zmniejszyć ryzyko dekonspiracji sprawcy użyli do przemytu kilku specjalnie wyposażonych w skrytki samochodów osobowych.
Z ustaleń "Gazety" wynika, że chodzi o stare, kilkunastoletnie renaulty laguny, a skrytki były za tylnymi siedzeniami. Zatrzymani wówczas mieszkańcy Trójmiasta heroinę przewozili do Polski w ciągu około tygodnia. Odbyli po kilka kursów na Ukrainę i z powrotem.
W Gdyni towar był przeładowywany do ciężarówki. Większa część narkotyków miała trafić do odbiorcy w Wielkiej Brytanii, a część planowano rozprowadzić w Polsce.
Ponieważ kilku zatrzymanych zdecydowało się zeznawać, śledztwo nabrało rozmachu i policja sukcesywnie zatrzymywała kolejnych podejrzanych. W ciągu paru następnych miesięcy ujawniano również inne przestępstwa i aresztowano kolejne 11 osób.
- Ostatecznie ustalono, że cała grupa w ciągu około dwóch lat przemyciła do Polski blisko 240 kg heroiny. Z tego do Wielkiej Brytanii wywieziono ciężarówką 170 kg tego narkotyku, a w Polsce na rynek trafiło około 9 kg heroiny, 18 kg amfetaminy, 10 kg marihuany i 40 tys. tabletek ekstazy - dodaje Makowski. - Poza tym, 40 kg amfetaminy przez Niemcy i Danię wywieziono do Szwecji. Ujawniliśmy również szereg przestępstw o podobnym charakterze, popełnionych przez oskarżonych w latach wcześniejszych.
Jak to możliwe, że przemytnicy nie wpadli na żadnej z europejskich granic?
- Wszystko było dobrze zorganizowane. Np. naczepa w ciężarówce miała skrytkę pomalowaną farbą na bazie ołowiu i prześwietlenie promieniami rentgena nie mogło niczego wykazać - mówi jeden ze śledczych.
Proces w tej sprawie powinien ruszyć za kilka miesięcy. Wszyscy oskarżeni odpowiedzą przed sądem z wolnej stopy, bo od kilku tygodni są już na wolności.
Mogli opuścić areszt, bo postępowanie dowodowe zostało już przez prokuraturę zakończone i zdaniem sądu nie ma obawy ukrywania się oraz matactwa z ich strony.
Za zorganizowany przemyt narkotyków na dużą skalę grozi w Polsce kara od trzech do 15 lat więzienia.
- Funkcjonariusze gdańskiego CBŚ i Komendy Głównej Policji zgromadzili mocne dowody, a podejrzani w większości przyznają się do winy i składają obszerne wyjaśnienia. Za dokonanie szeregu przemytów znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych grozi im 15 lat pozbawienia wolności - mówi "Gazecie" Zbigniew Niemczyk, wiceszef Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku.
Sprawa ujrzała światło dzienne dwa lata temu. Po trwających kilka miesięcy tzw. działaniach operacyjnych, policjantom udało się rozbić kanał przerzutowy heroiny (najprawdopodobniej wyprodukowanej w Iranie lub Turcji) do Wielkiej Brytanii. Trasa prowadziła z południa Europy przez Rumunię, Ukrainę i Polskę.
W lutym 2008 r. do aresztu trafiło siedem pierwszych osób. Wpadli w Gdyni, w wyniku obławy zorganizowanej na parkingu w pobliżu jednej ze stacji benzynowych. W kilku samochodach przystosowanych do przemytu zabezpieczono 74 kg heroiny.
- To jedna z największych ilości tego narkotyku ujawniona w kraju w ostatnich latach - mówi prokurator Dariusz Makowski z wydziału ds. przestępczości zorganizowanej Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku. - Czarnorynkowa wartość tego narkotyku wynosiła wówczas około 15 mln zł. Żeby zmniejszyć ryzyko dekonspiracji sprawcy użyli do przemytu kilku specjalnie wyposażonych w skrytki samochodów osobowych.
Z ustaleń "Gazety" wynika, że chodzi o stare, kilkunastoletnie renaulty laguny, a skrytki były za tylnymi siedzeniami. Zatrzymani wówczas mieszkańcy Trójmiasta heroinę przewozili do Polski w ciągu około tygodnia. Odbyli po kilka kursów na Ukrainę i z powrotem.
W Gdyni towar był przeładowywany do ciężarówki. Większa część narkotyków miała trafić do odbiorcy w Wielkiej Brytanii, a część planowano rozprowadzić w Polsce.
Ponieważ kilku zatrzymanych zdecydowało się zeznawać, śledztwo nabrało rozmachu i policja sukcesywnie zatrzymywała kolejnych podejrzanych. W ciągu paru następnych miesięcy ujawniano również inne przestępstwa i aresztowano kolejne 11 osób.
- Ostatecznie ustalono, że cała grupa w ciągu około dwóch lat przemyciła do Polski blisko 240 kg heroiny. Z tego do Wielkiej Brytanii wywieziono ciężarówką 170 kg tego narkotyku, a w Polsce na rynek trafiło około 9 kg heroiny, 18 kg amfetaminy, 10 kg marihuany i 40 tys. tabletek ekstazy - dodaje Makowski. - Poza tym, 40 kg amfetaminy przez Niemcy i Danię wywieziono do Szwecji. Ujawniliśmy również szereg przestępstw o podobnym charakterze, popełnionych przez oskarżonych w latach wcześniejszych.
Jak to możliwe, że przemytnicy nie wpadli na żadnej z europejskich granic?
- Wszystko było dobrze zorganizowane. Np. naczepa w ciężarówce miała skrytkę pomalowaną farbą na bazie ołowiu i prześwietlenie promieniami rentgena nie mogło niczego wykazać - mówi jeden ze śledczych.
Proces w tej sprawie powinien ruszyć za kilka miesięcy. Wszyscy oskarżeni odpowiedzą przed sądem z wolnej stopy, bo od kilku tygodni są już na wolności.
Mogli opuścić areszt, bo postępowanie dowodowe zostało już przez prokuraturę zakończone i zdaniem sądu nie ma obawy ukrywania się oraz matactwa z ich strony.
Za zorganizowany przemyt narkotyków na dużą skalę grozi w Polsce kara od trzech do 15 lat więzienia.
Polecamy - Upił się, kierował, miał wypadek. Trzy kobiety są ranne
- 5 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
Gang z Trójmiasta przemycił heroinę za 15 mln z...
plynny
04.01.10, 08:43
ciekawe jak wyliczyli cenę tego towaru.Jak dla mnie wartość tego towaru to zero złotych, no może jak jakaś firmafarmaceutyczna by chciała kupić to by miało to wartość.»
-
Re: Gang z Trójmiasta przemycił heroinę za 15 mln
rychu_666
04.01.10, 11:04
plynny napisał:bardzo prosto - już starożytni fenicjanie wiedzieli, że towar wart jest tyle,ile kupujący za niego zapłaci»
Najczęściej czytane24 htydzień




