Gdańska telewizja: oglądalność zero?

Krzysztof Katka
2009-12-27 aktualizacja: 2009-12-28 11:28
A A A Drukuj
fot. Kamil Gozdan / AG
Tajny raport TVP Gdańsk: Czterech z siedmiu kolejnych porannych wydań "Panoramy" nie oglądał żaden widz. - Może nie jest najlepiej, ale na pewno nie tak źle - odpowiadają członkowie rady programowej ośrodka. O sprawie można przeczytać w poniedziałkowej "Gazecie Wyborczej"
Na ostatnim posiedzeniu rady programowej TVP Gdańsk rozdano raport przysłany z warszawskiej centrali spółki. Dane na temat oglądalności programów lokalnych na Pomorzu zostały opatrzone klauzulą "do użytku wewnętrznego". - O szczegółach nie mogę mówić ze względu na obowiązującą mnie tajemnicę, ale z badania wynika, że wielu audycji nikt nie ogląda. Proszę zrozumieć, że nikt to naprawdę znaczy: zero widzów - relacjonuje jeden z członków rady.

- Wyniki są dramatyczne - dodaje inny. - W jednym tygodniu cztery z siedmiu porannych wydań flagowego programu informacyjnego nie były oglądane przez nikogo.

Badanie przeprowadzono opierając się na danych z odbiorników telemetrycznych ustawionych na telewizorach. W kraju wyniki oglądalności opierając się na informacjach z tysięcy takich urządzeń, na Pomorzu zaś jest ich jedynie sto.

- I to jest główny powód słabych wyników, no bo przecież niemożliwe jest, by nikt nie oglądał naszej telewizji - przekonuje były poseł PiS Andrzej Liss, przewodniczący Rady Programowej TVP Gdańsk. - Zresztą badania statystyczne są rzeczą wtórną, trzeba przywrócić finansowanie mediów publicznych z abonamentu, bo nam telewizja umrze, a jako pierwsze odejdą ośrodki regionalne.

Liss przypuszcza, że "pewnym grupom" zależy na likwidacji ośrodków regionalnych telewizji publicznej i wyniki oglądalności mają temu celowi sprzyjać. - Widać lobbing grup prywatnej finansjery, które próbują przejąć rynek reklamowy ośrodków regionalnych - ocenia.

Dyrekcja TVP Gdańsk nie odpowiedziała na nasze pytania dotyczące oglądalności i wyników badania. - Osiągamy coraz lepsze wyniki, a tymi badaniami nie ma się co przejmować, bo są prowadzone na zbyt małej próbie - tłumaczy nam jeden z pracowników telewizji.

- Sprawa jest poważna, bo choć próbę badania istotnie mamy za małą, to ludzie nie wiedzą, co i kiedy nadaje nasz ośrodek. Ramówka jest uzależniona od tego, co narzuci centrala - TVP Info - ocenia mówi Michał Trowski (PO) z Rady Programowej.

Inny członek rady Michał Rachoń (PiS) wskazuje, że skoro wyniki badań oglądalności są niewiarygodne, to telewizja nie ma danych o swoich odbiorcach. - Teraz telewizja nie wie, kto ją ogląda. W związku z tym nie może tych ludzi zapytać, co chcieliby widzieć na antenie - dodaje Rachoń.

Czternastoosobowa rada programowa gdańskiego ośrodka pełni rolę doradczą dla dyrekcji oddziału. O miejsca w radzie od lat zabiegają partie polityczne, mogą rekomendować twórców i ludzi kultury, ale zazwyczaj wskazują swoich członków. W obecnym składzie jest m.in. czterech działaczy PiS i po jednym z PO, SLD, PSL, LPR i Samoobrony.

Polecamy - Kierowcy gwiżdżą na promile. Pasażerowie też



Podziel się

  • 77 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    21 głosów

  • Koniec bogoojczyżnianej tv,nareszcie ergo12 27.12.09, 16:30

    Taki sam loś spotka centralę w w Warszawie, tak dlugo jak TV państwowa będzie przybudówką watykanu należy liczyś się kompletnym upadkiem tego gówna! »

  • Gdańska telewizja: oglądalność zero? pregierz 27.12.09, 18:04

    buahahahaha to badań trzebabyło ?! tych regionalnych Tv nikt nie oglada ! najlepiej to sprawdzić empirycznie, przestać nadawać programy i czekać na reakcje. To wprawdzie jak czekanie na św. »

  • Gdańska telewizja: oglądalność zero? jagrudz 28.12.09, 20:37

    Tak jest z większością stacji TVP bo wiadomo,gdy usłyszymy kilka słów kogopopierają,a miała być niezależna.»