PiS w Gdańsku: To nie jest bunt przeciw Kaczyńskiemu

Maciej Sandecki
2009-12-21 aktualizacja: 2009-12-21 11:25
A A A Drukuj
Konwencja PiS w Hali Olivia w 2007 r. Jarosław Kaczyński z bukietem kwiatów. Z lewej Jacek Kurski Fot. Dominik Sadowski / AG
PiS w Gdańsku nie wybrało posła Andrzeja Jaworskiego na funkcję p.o. prezesa okręgu partii, choć wskazał go na tę funkcję sam Jarosław Kaczyński. Jaworski miał zastąpić Jacka Kurskiego. Statut PiS nie przewidział takiej sytuacji
Nowy statut Prawa i Sprawiedliwości przyjęty we wrześniu, zakłada, że prezesem okręgowym partii (rządzącym na obszarze okręgu wyborczego do Sejmu), nie może być europoseł. Przepis ten dotknął bezpośrednio jednego działacza PiS w kraju - Jacka Kurskiego, szefa w okręgu gdańskim, który w tym roku został europosłem. Od września, czyli wejścia w życie nowego statutu, nie jest on już de facto prezesem okręgu gdańskiego partii.

Statut też jasno stwierdza, że w takiej sytuacji zarząd okręgowy wybiera czasowo, na p.o. prezesa, osobę wskazaną przez głównego prezesa PiS. Jarosław Kaczyński wskazał taką osobę - posła Andrzeja Jaworskiego. Tymczasem w sobotę zarząd okręgowy partii nie wybrał go na tę funkcję. Dziewięć osób było za Jaworskim, a 15 przeciw. - To może wyglądać jak bunt przeciw prezesowi Kaczyńskiemu, ale tak nie jest, po prostu wielu działaczom z terenu nie układa się współpraca z panem Jaworskim - mówi nam anonimowo jeden z działaczy PiS.

Statut PiS nie przewiduje sytuacji, w której lokalni działacze partii nie akceptują osoby wskazanej przez prezesa. Nikt w partii nie potrafił nam powiedzieć, co dalej. - Traktuję to jako osobistą porażkę, bo sam głosowałem za Jaworskim, tak jak wskazał prezes - mówi nam Jacek Kurski. - Zaraz po głosowaniu zadzwoniłem do prezesa Kaczyńskiego. Nie był zachwycony tą sytuacją, ale przyjął ją ze spokojem. Powiedział, że zastanowi się, co zrobić.

Możliwe są dwie sytuacje. Jarosław Kaczyński ponownie wskaże osobę, którą ma wybrać gdański PiS. Może to być znowu Jaworski albo ktoś inny. Drugi wariant - Jarosław Kaczyński poczeka do zjazdu okręgowego partii, który ma się odbyć w styczniu, i wtedy zostanie wybrany lokalny prezes. Tu też jest jednak problem, bo w programie styczniowego zjazdu nie przewidziano wyboru nowego prezesa, a tego, zgodnie ze statutem można wybrać, po upływie kadencji starego. Kadencja Kurskiego kończyłaby się dopiero w marcu 2011 r.

Podziel się

  • 7 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos