Będą sądzić sędziego. Podrabiał dokumenty do banku

Grzegorz Szaro
2009-12-08 aktualizacja: 2009-12-09 14:12
A A A Drukuj
Temida Temida
Do Sądu Rejonowego Gdańsk-Północ trafił akt oskarżenia przeciwko sędziemu z tego właśnie sądu. Na zarzuty czeka również żona sędziego. Na razie nie wiadomo, gdzie odbędzie się proces.
Sędzia Wojciech P. jest oskarżony o posłużenie się podrobionym dokumentem. Grozi mu pięć lat więzienia oraz dożywotni zakaz wykonywania zawodu sędziego.

Do przestępstwa miało dojść dwa lata temu. Według Prokuratury Rejonowej we Wrzeszczu, starając się w jednym z banków o 100 tys. zł kredytu, sędzia przedstawił zaświadczenie o zarobkach, w którym sfałszowano m.in. wysokość jego pensji. Kwota ponad 6 tys. zł brutto została przerobiona na 8 tys. Zawyżając zarobki P. liczył na większy kredyt.

Oszustwo wyszło na jaw, bo czujnością wykazał się pracownik banku, który analizował zdolność kredytową Wojciecha P. Gdy bank zwrócił się do działu kadr gdańskiego sądu z prośbą o potwierdzenie autentyczności dokumentu, okazało się, że - oprócz przeprawienia kwoty dochodu - z zaświadczenia usunięto także informację, że sędzia ma obciążone konto przez komornika z powodu alimentów.

W tej sytuacji bank zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu przestępstwa. Gdy śledczy chcieli przedstawić P., ten zasłonił się immunitetem. Procedury związane z jego uchyleniem zajęły ponad rok.

Prokuratorzy ustalili, że sfałszowany dokument, którym posługiwał się sędzia, przerobiła jego żona (ale najprawdopodobniej za wiedzą P.). Prokurator chce przesłuchać kobietę w charakterze podejrzanej i przedstawić jej zarzuty, ale przedstawiła ona zaświadczenie lekarskie, z którego wynika, że choroba uniemożliwia jej wizytę w prokuraturze.

Akt oskarżenia przeciwko sędziemu trafił we wtorek do Sądu Rejonowego Gdańsk-Północ. Już teraz należy się jednak spodziewać, że sprawa zostanie przeniesiona do innego sądu, najprawdopodobniej poza Trójmiasto.

- Raczej trudno liczyć, żeby któryś z naszych sędziów, a jest ich ponad siedemdziesięciu, zgodzi się prowadzić sprawę kolegi z pracy - mówi Rafał Terlecki, prezes SR Gdańsk-Północ. - Poza względami osobistymi, należy mieć na uwadze także ogólne dobro wymiaru sprawiedliwości.

Najprawdopodobniej więc o tym, gdzie odbędzie się proces Wojciecha P. będzie musiał zdecydować sąd okręgowy. Stanie się to nie wcześniej niż za kilka tygodni, gdyż muszą zostać spełnione wszystkie procedury.

- Propozycję prowadzenia sprawy sędziego P. dostaną po kolei gdańscy nasi sędziowie. Dopiero gdy wszyscy odmówią, będę mógł złożyć wniosek do SO o przekazanie sprawy gdzie indziej - dodaje prezes Terlecki.

Sędzia Wojciech P. od kilku miesięcy jest dyscyplinarnie zawieszony w obowiązkach służbowych.

Polecamy - Złapali autora filmu z YouTube. Policji pomógł haker



Podziel się

  • 28 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów

  • niewinny ??? marysiaru 08.12.09, 21:10

    Artykuł jest niezbyt czytelny i wyczerpujący.Nie wiemy gdzie pracowała w jakim charakterze żona pana sędziego.Nie wiemy ile państwo mieli lat, bo wszystko wskazuje ,że nie byli to ludzie »

  • Włos mu z głowy nie spadnie. brzezie76 08.12.09, 22:34

    Jest to pewne jak w banku.Korporacja czuwa i chroni swoich członków.»

  • Oj tam. Przecież oni są nieskazitelni, korporacja oelefante 09.12.09, 12:04

    dba, by osoby o właściwym charakterze trafiały do zawodu. Gdyby nie korporacjato prestiż zawodu bardzo by się obniżył.»