Śmiertelne pobicie na Chylońskiej. Mają sprawców?
2009-12-08
aktualizacja: 2009-12-08 15:55
Fot. AG
Policja zatrzymała we wtorek dwóch młodych mężczyzn, którzy najprawdopodobniej brali udział w skatowaniu na śmierć 43-latka na ul. Chylońskiej w Gdyni.
ZOBACZ TAKŻE
- Kto zabija koty? W Pucku trwa śledztwo, szukają sprawcy (11-12-09, 10:28)
- Prokuratura: Zamordowany w Chyloni wybiegł z nożem (11-12-09, 06:00)
- Będą sądzić sędziego. Podrabiał dokumenty do banku (08-12-09, 19:11)
- Nowy Dwór Gdański. Żart doprowadzi ich do sądu (08-12-09, 12:16)
- Nowa Wieś Malborska. W nocy paliła się podstawówka (08-12-09, 09:16)
- Irena z Bytowa zatrudniała prostytutki (07-12-09, 14:42)
- Dźgnął nożem. Wpadł, gdy napadł na taksówkarza (07-12-09, 13:14)
- Napadali na dzieci. Kradli telefony i pieniądze (07-12-09, 12:38)
- 12 lat więzienia dla kierowcy. Zabił dwie dziewczynki (07-12-09, 10:40)
- Gdynia. Wypadek miejskiego autobusu są ranni (04-12-09, 10:35)
- Gimbusem w radiowóz. Ranna uczennica i policjant (03-12-09, 14:25)
- Udawał, że buduje autostradę. Wyłudził pojazdy za 1, 7 mln zł (03-12-09, 13:08)
SERWISY
Do bestialskiego napadu doszło 27 listopada około godz. 1 w nocy. Trzech dresiarzy przed blokiem skatowało na śmierć przypadkowego mężczyznę, który wyszedł z domu pobiegać. Kopali go, bili kijem i ugodzili nożem. 43-latek zmarł w szpitalu. Jeszcze tej samej nocy policja zatrzymała w pościgu podejrzanego o udział w tym zdarzeniu 20-latka. Dwa dni później trafił on do aresztu na trzy miesiące pod zarzutem pobicia ze skutkiem śmiertelnym. Dwójce bandytów udało się uciec.
Kilka dni po zdarzeniu Krzysztof Miłosz, zastępca naczelnika wydziału dochodzeniowo-śledczego Komendy Miejskiej Policji w Gdyni, zapewnił nas, że ujęcie pozostałych bandytów jest jedynie kwestią czasu oraz, że funkcjonariusze robią wszystko, żeby trafili za kraty jak najszybciej.
We wtorek po godz. 15 rzecznik gdyńskiej KMP Dorota Podhorecka-Kłos poinformowała nas, że właśnie zatrzymano kolejnych dwóch podejrzewanych o udział w tym zdarzeniu. Jeden wpadł na ulicy, drugi w mieszkaniu.
- Na razie mogę powiedzieć tylko tyle, że mają 18 i 20 lat, mieszkają w Gdyni oraz, że wcześniej byli już karani za podobne przestępstwa - powiedziała nam policjantka.
W środę około południa obaj zostaną doprowadzeni do prokuratury, gdzie okaże się, czy usłyszą zarzuty.
- Do tego czasu trzeba przeanalizować wszystkie zebrane w tej sprawie materiały dowodowe, przeprowadzić ekspertyzę kryminalistyczną i przesłuchać zatrzymanych - mówi Małgorzata Goebel, zastępca prokuratora rejonowego w Gdyni.
Przypomnijmy, zdaniem śledczych, ofiara nie znała oprawców, mimo, że mieszkali w tej samej dzielnicy.
- To był ohydny, bestialski napad zwyrodnialców na przypadkową osobę. Nie chodziło o rabunek ani żadne porachunki - powiedział nam jeden ze śledczych.
Za pobicie ze skutkiem śmiertelnym grozi 10 lat więzienia. Możliwe jednak, że w trakcie dalszego śledztwa prokurator zmieni kwalifikację czynu na usiłowanie zabójstwa, a za co można zostać skazanym nawet na dożywocie.
Kilka dni po zdarzeniu Krzysztof Miłosz, zastępca naczelnika wydziału dochodzeniowo-śledczego Komendy Miejskiej Policji w Gdyni, zapewnił nas, że ujęcie pozostałych bandytów jest jedynie kwestią czasu oraz, że funkcjonariusze robią wszystko, żeby trafili za kraty jak najszybciej.
We wtorek po godz. 15 rzecznik gdyńskiej KMP Dorota Podhorecka-Kłos poinformowała nas, że właśnie zatrzymano kolejnych dwóch podejrzewanych o udział w tym zdarzeniu. Jeden wpadł na ulicy, drugi w mieszkaniu.
- Na razie mogę powiedzieć tylko tyle, że mają 18 i 20 lat, mieszkają w Gdyni oraz, że wcześniej byli już karani za podobne przestępstwa - powiedziała nam policjantka.
W środę około południa obaj zostaną doprowadzeni do prokuratury, gdzie okaże się, czy usłyszą zarzuty.
- Do tego czasu trzeba przeanalizować wszystkie zebrane w tej sprawie materiały dowodowe, przeprowadzić ekspertyzę kryminalistyczną i przesłuchać zatrzymanych - mówi Małgorzata Goebel, zastępca prokuratora rejonowego w Gdyni.
Przypomnijmy, zdaniem śledczych, ofiara nie znała oprawców, mimo, że mieszkali w tej samej dzielnicy.
- To był ohydny, bestialski napad zwyrodnialców na przypadkową osobę. Nie chodziło o rabunek ani żadne porachunki - powiedział nam jeden ze śledczych.
Za pobicie ze skutkiem śmiertelnym grozi 10 lat więzienia. Możliwe jednak, że w trakcie dalszego śledztwa prokurator zmieni kwalifikację czynu na usiłowanie zabójstwa, a za co można zostać skazanym nawet na dożywocie.
Polecamy - 12 lat więzienia dla kierowcy. Zabił dwie dziewczynki
- 40 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
-
Śmiertelne pobicie na Chylońskiej. Mają sprawców?
norton2
08.12.09, 16:25
kaczyński ułaskawi i da medal za dobre współżycie seksualne!!!!»
-
Pobicie ze skutkiem śmiertelnym??? Nożem?
von-koza
08.12.09, 16:41
Przecież napisano, że ofiara była pchnięta nożem... Kto zaproponował klasyfikację pobicia ze skutkiem śmiertelnym? Jak sie kogos dźga nożem to konsekwencje są oczywiste nawet dla takich »
-
Jakie pobicie?!
j-50
08.12.09, 17:45
Toż to było zwykłe morderstwo. Pobić to można kogoś ręką, a nie nożem i lagą. Tu powinien być zarzut morderstwa, a sędzia powinien przyłoić tym trzem gnojom dożywocie!»
Najczęściej czytane24 htydzień




