Sterlingow: Teraz, K... My!

Marek Sterlingow
2009-12-01 aktualizacja: 2009-12-01 18:40
A A A Drukuj
Marek Sterlingow fot. Dominik Sadowski / AG
Feministki narzekają już chyba tylko z przyzwyczajenia. Świat się zmienił. Teraz to raczej my, mężczyźni, musimy zacząć walczyć o lepsze, równe traktowanie. Okazją dla pań do wylewania żalów była wizyta w Gdańsku Elżbiety Radziszewskiej, pełnomocnik rządu ds. równego traktowania. Na spotkanie stawiły się feministyczne działaczki z wielu organizacji, które w nazwie posiadają słowo "kobieta"
SERWISY
Panie przedstawiły swoje problemy. Po pierwsze: jest za mało przedszkoli. Nie rozumiem, czemu to ma być tylko problem pań? Może chodzi o samotne matki? No właśnie, czemu sądy w przeważającej liczbie przypadków przyznają opiekę nad dzieckiem właśnie kobiecie? Może pani rzecznik zaprosiłaby na spotkanie przedstawicieli praw ojców?

Następny zgłoszony problem to nierówne zarobki. Są nierówne, to prawda. Ja na przykład chcę zarabiać tyle co Monika Olejnik. Ktoś powie: proszę bardzo, panie kolego. Przeprowadź pan, na żywo kilka tysięcy ciekawych wywiadów i zarobki zostaną zrównane. To samo mogę powiedzieć wszystkim paniom, które chcą zarabiać tyle co Tomasz Lis.

W tej chwili nie ma w Polsce stanowiska niedostępnego dla kobiet. Prezydent? Proszę bardzo. W sondażach Jolanta Kwaśniewska jest najgroźniejszym kontrkandydatem Donalda Tuska. Kobiety są w policji, wojsku, jakoś nie kwapią się do pracy w kopalni czy na kutrach rybackich, ale w polityce przybywa ich szybko.

Już słyszę głosy: kobiety nie mają równych szans ze względu na macierzyństwo, muszą przerywać swoje doskonale zapowiadające się kariery. No właśnie. Próbowałem ostatnio wziąć urlop tacierzyński. Tyle się o tym mówi, tak do tego zachęca. Nic z tego. Nie przysługuje mi. Ani żadnemu z was, panowie. Może będzie kiedyś, w przyszłości. Na razie są tylko dwa dni urlopu okolicznościowego i znikaj chłopie do roboty. Z dzieckiem pobawisz się, jak będziesz na emeryturze. Jak dożyjesz.

Feministyczne działaczki bombardują panią Radziszewską żądaniami o lepszą opiekę zdrowotną.

70-letni facet to już chodząca apteka. Tymczasem kobieta w tym wieku niecierpliwie przegląda internet w poszukiwaniu informacji o potańcówkach w domu seniora. Pan Apteka stoi nad grobem. Statystycznie zostało mu już tylko kilka miesięcy życia. A przed wesołą staruszką jeszcze dekada szaleństwa.

Przemoc domowa - kolejny mit, że dotyczy tylko kobiet. Faceci też są bici. Co gorsze, nie mają żadnego pomysłu, jak sobie z tym radzić. W rezultacie milczą.

Kolejna statystyka, która mówi wiele o kobietach XXI wieku i obala mit o złych, niewiernych mężczyznach. Większość pozwów o rozwód w Gdańsku składają kobiety. Powód? Nowy związek.

Panie żalą się, że są niewolnicami stereotypów, są postrzegane tylko jako żony, matki, kucharki. Mój Boże, ja, mężczyzna, uwielbiam te dni, gdy mogę gotować. Niestety, znacznie częściej muszę zajmować się czymś innym - popsutym telewizorem, wbijaniem gwoździ czy wymianą akumulatora w samochodzie. Nie spotkałem kobiety, która chciałaby się tym sama zająć.

Podsumujmy: kobiety żyją dłużej, wcześniej idą na emeryturę i mają więcej możliwości, by zadbać o swoje zdrowie. Mężczyźni są opuszczani, bici, muszą pracować prawie do śmierci, nie mają czasu na poznanie własnych dzieci. Wśród emerytów jest dwa razy więcej kobiet niż mężczyzn.

I kto tu jest dyskryminowany?

Podziel się

  • 26 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    48 głosów