Górlikowski: Mikael Blomkvist była kobietą

Marek Górlikowski
2009-11-30 aktualizacja: 2009-12-01 11:09
A A A Drukuj
Marek Górlikowski Fot. Renata Dąbrowska / Agencja
Kończę trzeci tom "Millennium" Stiega Larssona, co nie jest niczym oryginalnym, bo wszyscy to teraz czytają. Mimo że o powieści już wszystko chyba powiedziano, nadal można usłyszeć od czytelników rzeczy dziwaczne.
SERWISY
Uzmysłowił mi to kolega, który nie czytał jeszcze tego przeboju i zapytał mnie przy kawie czy to prawda, że to powieść lewicowo-feministyczna. Skąd taki absurdalny pomysł? Przeczytał to w ostatnich "Wysokich Obcasach", w felietonie Kingi Dunin. Zawsze interesowało mnie, co inni mają w głowie, więc z ciekawością rzuciłem się na ten artykuł Dunin, by prześledzić, co doprowadziło naczelną polską feministkę do takiej charakterystyki kryminału. Nie jest to droga kręta, jej prostota śmieszy zupełnie jak dialogi z "Seksmisji". Dunin westernowo podzieliła powieść na dwie strony: ciemną z okropnymi facetami, którzy maltretują, gwałcą kobiety i dzieci, oraz stronę światła z wspaniałymi kobietami no i niestety z dobrym mężczyzną - dziennikarzem Mikaelem Blomkvistem. Żeby go jakoś strawić, Dunin dodaje mu przymiotnik "lewicowy", ale do podania jego nazwiska się już nie posuwa, choć cytuje jego słowa. No i tak mamy powieść feministyczno-lewicową. Kolega, który o to pytał, nie lubi zdaje się takich książek i przez taką recenzje może do niej nie sięgnąć, a szkoda, bo to po prostu dobry kryminał. Dunin oczywiście nie dodaje, że bohaterowie walczą z kapitalistami i wymiarem sprawiedliwości Szwecji, która jest od wielu lat lewicowa, bo z małymi przerwami od 1921 roku rządzona przez Socjaldemokratyczną Partię Robotniczą, gdzie politycy, jak kiedyś premier Göran Persson, nazywają siebie feministami. Nie chcę zabierać tej ułudy Dunin, bo przecież Kopernik też była kobietą, chcę tylko, by mój kolega się nie zniechęcił i sięgnął po książkę. Felietonistka dziwi się, dlaczego tak ta książka w Polsce się podoba i gdzie się podziali wszyscy, którzy walczą z feminizmem lub lewactwem pod każdą postacią? Odpowiadam: są w Pani głowie i niech tam pozostaną, nie ma sensu ich wywoływać nawet po to, by napisać kolejny felieton do "Wysokich Obcasów".

Podziel się

  • 3 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów