Bójka Michalczewskiego: sąd umorzył postępowanie
2009-11-30
aktualizacja: 2009-11-30 15:57
Sąd Rejonowy w Sopocie uznał, że Dariusz Michalczewski, oskarżony o udział w bójce, dopuścił się zarzucanego mu czynu. Ze względu na małą szkodliwość społeczną czynu sąd umorzył jednak warunkowo postępowanie na rok
ZOBACZ TAKŻE
- Tiger się wkurzył, bo ktoś rozlał wódkę (23-11-09, 22:00)
- Tygrys chce kupić hotel, aby szkolić bokserów (26-10-09, 09:41)
- Proces "Tygrysa" w Sopocie (13-05-09, 20:55)
- Sprawa Tigera trafiła do sądu (01-02-09, 19:21)
Warunkowe umorzenie na rok oznacza, że jeśli w tym czasie były bokser wda się jeszcze w bójkę, to postępowanie zostanie wznowione.
Do rękoczynów z udziałem Michalczewskiego doszło w lipcu ub.r. w Sopocie, przed jedną z restauracji na Monciaku w Sopocie. Nikt z uczestników zajścia nie doznał poważniejszych obrażeń. Poszkodowanymi byli dwaj mężczyźni, mieszkańcy Warszawy.
Sąd w Sopocie uznał, że Michalczewski nie powinien oczywiście uczestniczyć w bójce, choć podkreślił jednocześnie, że bokser został sprowokowany.
- Wygrałem tę sprawę. Od początku było wiadomo, że jestem niewinny - powiedział w poniedziałek Michalczewski, który stawił się na ogłoszeniu wyroku.
Bokser ma jednak zapłacić 2 tys. zł na cel społeczny.
Michalczewski, pseudonim "Tiger", był mistrzem świata zawodowców federacji WBO, WBA, IBF w kat. półciężkiej oraz WBO w kat. junior ciężkiej, a także mistrzem Europy amatorów w kat. półciężkiej. Ma także obywatelstwo niemieckie. W czerwcu 2005 r. ogłosił zakończenie kariery bokserskiej.
Do rękoczynów z udziałem Michalczewskiego doszło w lipcu ub.r. w Sopocie, przed jedną z restauracji na Monciaku w Sopocie. Nikt z uczestników zajścia nie doznał poważniejszych obrażeń. Poszkodowanymi byli dwaj mężczyźni, mieszkańcy Warszawy.
Sąd w Sopocie uznał, że Michalczewski nie powinien oczywiście uczestniczyć w bójce, choć podkreślił jednocześnie, że bokser został sprowokowany.
- Wygrałem tę sprawę. Od początku było wiadomo, że jestem niewinny - powiedział w poniedziałek Michalczewski, który stawił się na ogłoszeniu wyroku.
Bokser ma jednak zapłacić 2 tys. zł na cel społeczny.
Michalczewski, pseudonim "Tiger", był mistrzem świata zawodowców federacji WBO, WBA, IBF w kat. półciężkiej oraz WBO w kat. junior ciężkiej, a także mistrzem Europy amatorów w kat. półciężkiej. Ma także obywatelstwo niemieckie. W czerwcu 2005 r. ogłosił zakończenie kariery bokserskiej.
Polecamy - Tiger się wkurzył, bo ktoś rozlał wódkę
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień









