Tiger się wkurzył, bo ktoś rozlał wódkę
2009-11-23
aktualizacja: 2009-11-24 12:07
fot. Damian Kramski / AG
Wyrok w sprawie bójki z udziałem byłego pięściarza Dariusza Michalczewskiego zostanie ogłoszony za tydzień. W poniedziałek pełnomocnicy stron wygłosili mowy końcowe.
ZOBACZ TAKŻE
- Gimbusem w radiowóz. Ranna uczennica i policjant (03-12-09, 14:25)
- W Gdyni trzech pijanych dresiarzy zabiło człowieka (28-11-09, 06:00)
- Pijani, bez praw jazdy, OC, przeglądu. Pościg policji (26-11-09, 12:07)
- Najgłupszy złodziej świata. Gdzie? W Starogardzie Gd. (26-11-09, 10:23)
- Tragedia na Kaszubach. Szukają przyczyny pożaru (23-11-09, 17:37)
- Amfetamina na tylnym siedzeniu audi. Policja zdziwiona (23-11-09, 13:25)
- Zginął myśliwy, drugi jest ranny (22-11-09, 16:58)
- Tragedia na jeziorze Sarbsko. Dwóch wędkarzy nie żyje (22-11-09, 16:57)
- Gdańsk - zapalił się podczas szaleństw na plaży (20-11-09, 09:34)
- Miał być "Trzeźwy poranek", a tu sześciu pijanych (19-11-09, 15:00)
- Jak nie wyłudzić 20 tys. zł kredytu i trafić do aresztu (19-11-09, 14:00)
- Złodzieje samochodów: golfy, audi i amfetamina (19-11-09, 11:41)
- Niemy odsiadywał wyrok za inną osobę (19-11-09, 09:39)
- Zamknęli psa i wyjechali na urlop (18-11-09, 20:33)
- Bójka Michalczewskiego: sąd umorzył postępowanie (30-11-09, 15:37)
SERWISY
Do bójki doszło na sopockim Monciaku w lipcu 2008 r. Wzięło w niej udział - po obu stronach - po kilku mężczyzn. Panowie najpierw się pokłócili o to, kto rozlał wódkę z kieliszka boksera, potem pod jego adresem padło kilka ironicznych uwag. Zakończyło się wymianą ciosów. Najbardziej poszkodowany został jeden z mężczyzn z grupy wrogo nastawionej do Michalczewskiego - cios spowodował złamanie szczęki.
Według zastępcy prokuratora rejonowego w Sopocie Tomasza Landowskiego zajście to miało charakter "męskiej bójki po alkoholu", w której "na szczęście nikt nie doznał poważniejszych obrażeń". I w lutym tego roku sopocki sąd w tzw. trybie nakazowym skazał znanego pięściarza na 20 tys. zł grzywny. Sportowiec jednak odwołał się, więc sprawa rozpatrywana jest w normalnym procesie.
Bokser twierdzi, że został zaatakowany, "raczej nikogo nie uderzył", choć w jednym z wywiadów dopuścił, że mogła "polecieć mu ręka". Podkreśla jednak, że sytuacja została sprowokowana przez poszkodowanego.
Mecenas Jerzy Płyszewski, reprezentujący pokrzywdzonych mówił wczoraj: - To oskarżony zachowywał się agresywnie, nieprzyznanie się przez niego do winy jest nieporozumieniem.
Obrońca pięściarza Paweł Brożek uważa, że o niewinności Michalczewskiego świadczy film z zajścia, nakręcony przez przypadkowego przechodnia. - Ci biedni pokrzywdzeni tak bardzo się bronią, że się bronią przez atak. To jest ta strona agresywna. Na filmie to właśnie widać.
Sąd ogłosi wyrok za tydzień. Prokuratura domaga się skazania Michalczewskiego na grzywnę w wysokości 20 tys. zł. Dla dwóch pozostałych oskarżonych chce roku prac społecznych.
Pełnomocnik pokrzywdzonych zapowiedział, że po zakończeniu sprawy karnej będzie w procesie cywilnym domagał się od boksera odszkodowania.
Podczas pierwszej rozprawy w maju 2009 r. Michalczewski mówił: - Ci panowie chcieli po prostu wyłudzić pieniądze. Dostali po pysku, a potem wyskoczyli do moich znajomych z żądaniem pieniędzy.
Według zastępcy prokuratora rejonowego w Sopocie Tomasza Landowskiego zajście to miało charakter "męskiej bójki po alkoholu", w której "na szczęście nikt nie doznał poważniejszych obrażeń". I w lutym tego roku sopocki sąd w tzw. trybie nakazowym skazał znanego pięściarza na 20 tys. zł grzywny. Sportowiec jednak odwołał się, więc sprawa rozpatrywana jest w normalnym procesie.
Bokser twierdzi, że został zaatakowany, "raczej nikogo nie uderzył", choć w jednym z wywiadów dopuścił, że mogła "polecieć mu ręka". Podkreśla jednak, że sytuacja została sprowokowana przez poszkodowanego.
Mecenas Jerzy Płyszewski, reprezentujący pokrzywdzonych mówił wczoraj: - To oskarżony zachowywał się agresywnie, nieprzyznanie się przez niego do winy jest nieporozumieniem.
Obrońca pięściarza Paweł Brożek uważa, że o niewinności Michalczewskiego świadczy film z zajścia, nakręcony przez przypadkowego przechodnia. - Ci biedni pokrzywdzeni tak bardzo się bronią, że się bronią przez atak. To jest ta strona agresywna. Na filmie to właśnie widać.
Sąd ogłosi wyrok za tydzień. Prokuratura domaga się skazania Michalczewskiego na grzywnę w wysokości 20 tys. zł. Dla dwóch pozostałych oskarżonych chce roku prac społecznych.
Pełnomocnik pokrzywdzonych zapowiedział, że po zakończeniu sprawy karnej będzie w procesie cywilnym domagał się od boksera odszkodowania.
Podczas pierwszej rozprawy w maju 2009 r. Michalczewski mówił: - Ci panowie chcieli po prostu wyłudzić pieniądze. Dostali po pysku, a potem wyskoczyli do moich znajomych z żądaniem pieniędzy.
Polecamy - Lokal od miasta bez przetargu? Tak, dla Marka Kondrata
- 40 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
29 głosów
-
Tiger się wkurzył, bo ktoś rozlał wódkę
hagas
24.11.09, 07:18
Prymityw ... mordobijca .. zamknąć w psychiatryku»
-
Tiger się wkurzył, bo ktoś rozlał wódkę
optyk26
24.11.09, 08:38
Za lekko dostał skakaniec od Tigera i się skarży. Gdzie można obejrzeć film z tym zajściem. To byłoby tyle w tej sprawie od Pana Polaka. »
-
Tiger się wkurzył, bo ktoś rozlał wódkę
321mnb
24.11.09, 08:45
Tigerowi dać pracę społeczną na Starym rynku warszawie.»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Wyjątkowy spacer! Gdańskie zakamarki dla ...
- Czas Gdyni: te inwestycje wpłynęły na ...
- Dramat w Słupsku: dwulatek katowany przez ...
- Gdańska wyszukiwarka leków podoba się ...
- Arcymaszkary polskiej architektury. Sopot ...
- Są pieniądze, będzie bezpieczniej w ...
- Trójmiejskie uczelnie mało multimedialne. ...
- Arcymaszkary polskiej architektury. Sopot ...
- Poznaj najniebezpieczniejsze ulice ...
- Życie Lecha Wałęsy: Sharon Stone i świat ...
- "Proszę pokazać torbę". Co może sklepowy ...
- Wyjątkowy spacer! Gdańskie zakamarki dla ...
- Motorniczowie pamiętajcie, że ciepły ...
- Pół tony holenderskiej trawy w oponach [wideo]



