Prałat Jankowski trafił do hospicjum
2009-11-20
aktualizacja: 2009-11-20 14:24
Po pobycie w szpitalu prałat Henryk Jankowski trafił do hospicjum. - Czuję się lepiej, za tydzień mają mnie wypuścić - zapowiada duchowny.
ZOBACZ TAKŻE
- Urodziny prałata Jankowskiego: barszcz, schab, 70 gości (16-12-09, 13:57)
- "Solidarność" chce Orderu Orła Białego dla prałata Jankowskiego (01-10-09, 14:39)
- Zdaniem Górlikowskiego: Samotność ks. Jankowskiego (28-09-09, 19:23)
- Kilkaset osób żegnało prałata Jankowskiego (26-09-09, 22:16)
- Ks. Henryk Jankowski na emeryturze (24-09-09, 21:22)
- Testament księdza Jankowskiego (21-06-09, 22:18)
- Ks. Jankowski: Ostatnie 20 lat to straszna chałtura (01-06-09, 13:21)
- Koniec instytutu prałata Jankowskiego (05-04-09, 20:54)
- Huelle nie musi przepraszać ks. Jankowskiego (25-04-06, 00:00)
GALERIA ZDJĘĆ
- Testament księdza Jankowskiego (22-06-09, 12:41)
Ksiądz od wielu cierpi z powodu cukrzycy. We wrześniu ze względu na stan zdrowia odszedł na emeryturę rezygnując z probostwa w parafii św. Brygidy w Gdańsku. Ostatnio trafił do szpitala z powodu wysokiego poziomu cukru. Prosto z lecznicy trafił do hospicjum Caritasu w Sopocie, gdzie przebywa od dwóch tygodni.
- Ale jest już w miarę wyleczony i lada dzień chce wrócić na plebanię kościoła św. Brygidy - mówi Jerzy Borowczak, działacz "Solidarności", który utrzymuje stały kontakt z prałatem.
- Wracam w piątek za tydzień (27 listopada red.), muszę więc tu trochę jeszcze wytrzymać - powiedział "Gazecie" ks. Henryk Jankowski. - Czuję się już lepiej.
Już w roku 2005 Henryk Jankowski przez powikłania po cukrzycy spędził kilka miesięcy w szpitalu. Rok później miał zapaść, groziła mu amputacja części stopy. Parafią św. Brygidy kierował od roku 1970. Został kapelanem Solidarności, a w Sierpniu' 80 odegrał ważną rolę w podtrzymaniu strajku. W latach 80. parafia była miejscem spotkań opozycji demokratycznej. W grudniu skończy 73 lata.
- Ale jest już w miarę wyleczony i lada dzień chce wrócić na plebanię kościoła św. Brygidy - mówi Jerzy Borowczak, działacz "Solidarności", który utrzymuje stały kontakt z prałatem.
- Wracam w piątek za tydzień (27 listopada red.), muszę więc tu trochę jeszcze wytrzymać - powiedział "Gazecie" ks. Henryk Jankowski. - Czuję się już lepiej.
Już w roku 2005 Henryk Jankowski przez powikłania po cukrzycy spędził kilka miesięcy w szpitalu. Rok później miał zapaść, groziła mu amputacja części stopy. Parafią św. Brygidy kierował od roku 1970. Został kapelanem Solidarności, a w Sierpniu' 80 odegrał ważną rolę w podtrzymaniu strajku. W latach 80. parafia była miejscem spotkań opozycji demokratycznej. W grudniu skończy 73 lata.
- 9 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień









