Mieszkańcy Gdańska i Sopotu biorą uchwały w swoje ręce

Aleksandra Kozłowska
2009-11-20 aktualizacja: 2009-11-19 21:02
A A A Drukuj
Lidia Makowska z portalu Wrzeszcz.info.pl Fot. Kamil Gozdan / AG Fot. Kamil Gozdan / AG
  • Marcin Gerwin z Sopockiej Inicjatywy Rozwojowej
  • - Mamy już pomysł na obywatelską uchwałę - mówią działacze Sopockiej Inicjatywy Rozwojowej. - Dotyczy Parku Grodowego, chodzi o to, by go rekultywować, a nie zabudowywać hotelami. Na zdjęciu: Małgorzata Tarasiewicz i Anna Jagusiak z SIR
W twojej dzielnicy potrzebny jest plac zabaw? Zbierz podpisy i złóż projekt uchwały - proponują Sopocka Inicjatywa Rozwojowa i portal Wrzeszcz.info.pl. I przekonują radnych do zmiany statutów Sopotu i Gdańska
SONDAŻ
Czy podoba się Wam pomysł obywatelskich projektów uchwał?

tak
nie mam zdania
nie

- Chcemy jak najbardziej zaangażować ludzi w zarządzanie miastem, by sopocianie i gdańszczanie poczuli się obywatelami, którzy mają realny wpływ na życie swego otoczenia - mówi Marcin Gerwin, politolog z Sopockiej Inicjatywy Rozwojowej. - Jeśli ktoś uważa, że w jego dzielnicy potrzebny jest plac zabaw, po proponowanej przez nas zmianie statutu mógłby sam przygotować projekt takiej uchwały. Sugerujemy, by pod projektem trzeba było zebrać 50 podpisów w Sopocie i 200 w Gdańsku. Takie rozwiązania przyjęto już w Słupsku, Łodzi, Tomaszowie Mazowieckim i w Warszawie.

W tej chwili, z inicjatywą podjęcia uchwały przez radę miasta mogą występować: przewodniczący rady, jej komisje, grupy radnych i prezydent lub zarząd miasta. - Chcielibyśmy, by to prawo mieli też mieszkańcy - podkreśla Gerwin. - Dlaczego tak ważna jest nieduża liczba podpisów? By zachęcić ludzi do aktywności, a nie odstraszać ich koniecznością zbierania 15 tys. podpisów, jak to jest np. w Warszawie. Ale już zebranie 50, 100 czy 200 podpisów pod rozsądnym wnioskiem nie powinno być problemem.

Zmiana statutu proponowana przez sopockich i wrzeszczańskich obywateli nie wyklucza tradycyjnego sposobu zgłaszania projektów uchwał - poprzez radnych. - Nie chcemy odsunąć radnych od pracy - zapewnia Marcin Gerwin. - Obydwie ścieżki byłyby możliwe. Ta związana z aktywnością mieszkańców nie byłaby nawet krótsza, dawałaby jednak ludziom poczucie siły. Na przykład w Słupsku udało się mieszkańcom doprowadzić do przyjęcia uchwał o rozwoju ścieżek rowerowych i o nowym regulaminie konsultacji społecznych. Podobny projekt chcielibyśmy złożyć w Sopocie. Chodzi o to, by Urząd Miasta wyraźnie (nie tylko na swojej stronie internetowej) i z wyprzedzeniem informował o terminach konsultacji, a ich wyniki uważał za wiążące. Mamy też pomysł na uchwałę dotyczącą Parku Grodowego w Sopocie, chodzi o to, by go rekultywować, a nie zabudowywać hotelami.

- Każdy projekt uchwały jest dyskutowany przez radnych na komisjach, ponadto musi uzyskać pozytywną opinię radcy prawnego, skarbnika - jeżeli wiąże się z wydatkami z budżetu miasta - i na koniec podlega głosowaniu na forum rady miasta. Jeżeli więc radni uznają, że projekt uchwały jest niekorzystny dla ogółu mieszkańców, zawsze mogą go odrzucić - zaznacza Lidia Makowska z portalu Wrzeszcz.info.pl. - Najważniejsze jest dla nas rozpoczęcie dyskusji na ten temat, uświadomienie radnym, że jest narzędzie pozwalające mieszkańcom aktywnie uczestniczyć w życiu miasta.

Inicjatorzy akcji złożyli właśnie wnioski do szefów rad w Sopocie i w Gdańsku z propozycją zmiany właściwego paragrafu w statutach gmin. - Opracowaliśmy też załącznik, gdzie zaznaczamy m.in., by przy pisaniu projektu uchwały mieszkańcy mogli korzystać z pomocy miejskiego radcy prawnego, tak by z powodu kruczków prawnych projekty nie mogły być z miejsca ucinane - dodaje Gerwin.

Podziel się

  • 2 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów