Protest studentów przed uniwersytetem [zobacz zdjęcia]
2009-11-17
aktualizacja: 2009-11-18 11:01
Studenci Uniwersytetu Gdańskiego protestowali we wtorek przeciwko "fatalnym warunkom w jakich muszą dziś studiować"
ZOBACZ TAKŻE
- Szansa na międzynarodową karierę dla studentów UG (01-03-10, 19:08)
- Gorąca zima na uczelniach. Bo trwa rekrutacja. (29-01-10, 07:00)
- UG się zbroi: na początek mikroskop skaningowy (13-01-10, 21:34)
- Lektorzy z Gdańska będą uczyć jęz. polskiego Chińczyków (08-11-09, 20:53)
- Dlaczego studenci sobie nie radzą? Zżera ich stres (20-10-09, 08:00)
- UG: rośnie zarządzanie, chemia i biologia (18-10-09, 17:11)
RAPORTY
SERWISY
Demonstracja z udziałem ponad 20 osób odbyła się w południe przed budynkiem wydziałów historycznego i filologicznego UG. Akcja pt. "Alarm dla edukacji" zorganizowana została w proteście przeciwko "fatalnym warunkom w jakich studiować muszą dzisiaj studenci oraz projektowi reform minister Barbary Kudryckiej zakładających m.in. wprowadzenie częściowej odpłatności za studia". Protestujący w Gdańsku studenci mieli ze sobą gwizdki oraz transparenty: "Wiedza nie jest towarem" oraz "OdZYSKaj edukację". Krzyczeli: "Edukacja prawem, nie towarem".
- Opłata za drugi kierunek, który chce wprowadzić resort szkolnictwa wyższego, ograniczy ambitnych studentów (dziś 10 proc. studentów dziennych uczy się na dwóch lub więcej kierunkach, po reformie mają zyskać ci, którzy nie dostali się na studia z braku miejsc-red.) - przekonywała wczoraj Judyta Tatarek z Demokratycznego Zrzeszenia Studenckiego, organizatora wczorajszej akcji, studentka II roku pedagogiki UG. - Bezpłatny dostęp do edukacji jest zapisany w Konstytucji. Bolą nas także niskie stypendia naukowe połączone, jak to się stało także na gdańskim uniwersytecie, z likwidacją uczelnianej stołówki. Teraz żacy w całym kraju są skazani na drogie, komercyjne knajpy lub, jak to ma miejsce w Gdańsku, na pobliski McDonald, a nie tanie, stołówkowe jedzenie. Studia stają się ekskluzywnym przedsięwzięciem.
- Na wydziale humanistycznym najwyższe stypendium wynosi 150 zł - denerwował się wczoraj Krzysztof Adamski z DZS. - Nie starcza nawet na akademik. Studenci skazani są na dorabianie. A co z czasem na naukę? Do tego posłowie PO mówią o odebraniu nam 37 proc. ulgi na przejazdy kolejowe. Lepiej byłoby zajęli się kontrolą jakości nauczania.
Podobne akcje Demokratyczne Zrzeszenie Studenckie zorganizowało wczoraj w dziewięciu innych ośrodkach akademickich - m.in. w Warszawie, Olsztynie i Białymstoku.
- Stołówka ogólnouczelniana została zlikwidowana w 2006 roku, po zniesieniu ministerialnych dopłat. Nie było chętnych na wynajem tak dużego gmachu na stołówkę - tłumaczy Beata Czechowska-Derkacz, rzecznik UG. - Wysokość stypendiów naukowych ustalają komisje wydziałowe, w skład których wchodzą studenci UG i jest ona zależna od wysokości ministerialnej dotacji na ten cel oraz liczby studentów, którym ono przysługuje. Ale zależy także od liczby studentów, którym przysługuje stypendium socjalne, bowiem zgodnie z nową ustawą o szkolnictwie wyższym dotacja stypendialna musi być podzielona w proporcjach: 50 proc. na stypendia socjalne i 50 proc. na naukowe.
- Opłata za drugi kierunek, który chce wprowadzić resort szkolnictwa wyższego, ograniczy ambitnych studentów (dziś 10 proc. studentów dziennych uczy się na dwóch lub więcej kierunkach, po reformie mają zyskać ci, którzy nie dostali się na studia z braku miejsc-red.) - przekonywała wczoraj Judyta Tatarek z Demokratycznego Zrzeszenia Studenckiego, organizatora wczorajszej akcji, studentka II roku pedagogiki UG. - Bezpłatny dostęp do edukacji jest zapisany w Konstytucji. Bolą nas także niskie stypendia naukowe połączone, jak to się stało także na gdańskim uniwersytecie, z likwidacją uczelnianej stołówki. Teraz żacy w całym kraju są skazani na drogie, komercyjne knajpy lub, jak to ma miejsce w Gdańsku, na pobliski McDonald, a nie tanie, stołówkowe jedzenie. Studia stają się ekskluzywnym przedsięwzięciem.
- Na wydziale humanistycznym najwyższe stypendium wynosi 150 zł - denerwował się wczoraj Krzysztof Adamski z DZS. - Nie starcza nawet na akademik. Studenci skazani są na dorabianie. A co z czasem na naukę? Do tego posłowie PO mówią o odebraniu nam 37 proc. ulgi na przejazdy kolejowe. Lepiej byłoby zajęli się kontrolą jakości nauczania.
Podobne akcje Demokratyczne Zrzeszenie Studenckie zorganizowało wczoraj w dziewięciu innych ośrodkach akademickich - m.in. w Warszawie, Olsztynie i Białymstoku.
- Stołówka ogólnouczelniana została zlikwidowana w 2006 roku, po zniesieniu ministerialnych dopłat. Nie było chętnych na wynajem tak dużego gmachu na stołówkę - tłumaczy Beata Czechowska-Derkacz, rzecznik UG. - Wysokość stypendiów naukowych ustalają komisje wydziałowe, w skład których wchodzą studenci UG i jest ona zależna od wysokości ministerialnej dotacji na ten cel oraz liczby studentów, którym ono przysługuje. Ale zależy także od liczby studentów, którym przysługuje stypendium socjalne, bowiem zgodnie z nową ustawą o szkolnictwie wyższym dotacja stypendialna musi być podzielona w proporcjach: 50 proc. na stypendia socjalne i 50 proc. na naukowe.
Polecamy raport - Trójmiejska wyższa szkoła wstydu
- 56 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
12 głosów
-
Protest studentów przed uniwersytetem [zobacz z...
fredzg
17.11.09, 14:08
Mniej studentów, więcej stypendiów. Z jakiej racji mamy opłacać "edukację" studentów historii (tylko przykład, bez obrazy), którzy zdali maturę z tego przedmiotu na 30%, a dostali się na »
-
Protest studentów przed uniwersytetem [zobacz z...
fizykoterapeuta
17.11.09, 21:08
płatne studia, proszę bardzo - ale najpierw proszę znieść łupiące naswszystkich podatki takie jak akcyza, dochodowy, vat, przymusowe świadczeniazdrowotne i emerytalnedopiero wtedy każdego »
-
Protest studentów przed uniwersytetem [zobacz z...
jackass17
17.11.09, 22:48
czytając niektóre opinie, dochodzę do wniosku, że niektórzy najchętniejpozamykaliby uczelnie wyższe, a całą młodzież wysłaliby do zawodówek.Oczywiście płatnych.»
Najczęściej czytane24 htydzień









