Podwyżka opłat za parkowanie w Gdańsku. PiS protestuje

Katarzyna Włodkowska
2009-11-17 aktualizacja: 2009-11-16 21:40
A A A Drukuj
fot. Przemyslaw Kozlowski / AG
Gdańsk znów podwyższa opłaty za płatne parkowanie. Ma to m.in. odblokować rejon Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, tak by rodziny pacjentów miały w końcu gdzie zostawić auto
Pierwsza próba rozwiązania tego wieloletniego problemu została podjęta we wrześniu. Wtedy miejscy radni zgodzili się na wprowadzenie w rejonie uczelni oraz Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego płatnej strefy parkowania. Wyznaczono 60 płatnych miejsc dla aut - wzdłuż ul. Dębinki na odcinku ul. Smoluchowskiego - ul. Hojne-Wrońskiego oraz także na części ul. Marii Curie-Skłodowskiej: od ul. Dębinki do ul. Hojne-Wrońskiego. Nie wystarczyło.

- Wprowadzając strefę liczyliśmy na zwiększenie rotacji, tak by miejsca parkingowe przestały służyć uczelnianym czy szpitalnym pracownikom oraz studentom, ale przede wszystkim pacjentom i ich rodzinom - mówi Maciej Lisicki, wiceprezydent Gdańska ds. polityki komunalnej miasta. Razem ze strefą uruchomiono linię autobusową (nr 100) dojeżdżającą pod szpital. Nie pomogło.

- Często korzystam z przychodni położonej tuż przy szpitalu - mówi Anna Kowalczyk, mieszkanka Moreny. - Parkomaty na niewiele się zdały. Ciągle nie ma gdzie zostawić auta, a nawet strach próbować. Raz mi się udało. Efekt? Wgniecione drzwi. Jest tak ciasno, że kierowcy bez przerwy obijają sobie samochody.

Problem rozwiązać ma zwiększenie opłaty abonamentowej za postój auta w rejonie Wrzeszcza oraz Głównego Miasta, czyli ścisłego centrum, ze 160 zł na 220 zł, a opłaty za konkretne miejsce - z 240 zł na 320 zł. Miasto wprowadza też abonament na okaziciela - 270 zł.

- Dotychczasowe opłaty były zbyt niskie - tłumaczy Lisicki. - Liczymy, że po ich zwiększeniu problem braku miejsc parkingowych choć trochę zniknie. Rozważamy też zwiększenia liczby miejsc parkingowych, czyli utworzenie ich na całej długości ul. Marie Curie-Skłodowskiej. Sytuacja poprawi się też zapewne, gdy UCK dokończy rozbudowę, która przewiduje parkingi dla pracowników. Wyższe opłaty to też próba walki z autami-reklamami, którym wciąż wykupienie abonamentu i pozostawienie samochodu w środku miasta się opłaca.

Uchwała ma za tydzień trafić na sesję rady miasta. PiS już zapowiada, że będzie przeciw.

- To już drenowanie kieszeni mieszkańców, nie tylko Gdańska, ale także okolicznych miejscowości, którzy odwiedzają chorych w szpitalu - mówi Kazimierz Koralewski, szef klubu PiS w gdańskiej radzie miasta. - Wprowadzona we wrześniu strefa płatnego parkowania w tym rejonie miasta nie sprawdziła się, więc nie ma sensu kontynuować tego tematu. W zamian miasto mogłoby wybudować w pobliżu uczelni oraz szpitala porządne parkingi.

Na to jednak nie ma szans.

- Nie ma na to miejsca. Nawet plany zagospodarowania przestrzennego nie przewidują parkingów - mówi Mieczysław Kotłowski, szef Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku.

Podziel się

  • 4 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów