Podejrzany o zabójstwo policjant z Sopotu w areszcie
2009-11-05
aktualizacja: 2009-11-05 20:21
Fot. AG
Sąd zdecydował w czwartek o aresztowaniu Adama N., policjanta, który jest podejrzany o zamordowanie 41-letniego gdańszczanina. Cały czas nie wiadomo jednak, co mogło być motywem zabójstwa.
ZOBACZ TAKŻE
- Rekord! Fotoradar w dwa dni złapał 2,5 tys. kierowców (13-11-09, 11:46)
- Aż trzy samochody potrąciły jednego mężczyznę! (12-11-09, 09:29)
- Brali kredyty na potęgę i niczego nie spłacali (09-11-09, 14:49)
- Policjanci szybko znaleźli skradzionego passata (09-11-09, 12:00)
Cezary Szostak, szef Prokuratury Rejonowej Gdańsk Oliwa, która prowadzi postępowanie w tej sprawie, poinformował, że sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zdecydował o tymczasowym aresztowaniu 37-letniego Adama N. Oznacza to, że policjant spędzi za kratami co najmniej trzy najbliższe miesiące.
Posiedzenie aresztowe rozpoczęło się w czwartek w samo południe przed sądem Rejonowym Gdańsk-Południe przy ul. Piekarniczej i trwało pół godziny. Podejrzany funkcjonariusz został doprowadzony przez policjantów. Na korytarzu przed salą rozpraw czekały na niego kamery telewizyjne i fotoreporterzy. Adam N. zasłaniał twarz i narzucił sobie kurtkę na głowę. Nie odpowiedział na żadne pytanie dziennikarzy. Jak grób milczał również na sali rozpraw.
- Konsekwentnie korzysta z przysługującego mu prawa do odmowy składania wyjaśnień. Kilka dni temu, podczas przesłuchania w prokuraturze powiedział tylko, że nie przyznaje się do winy - mówi Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
Gdy zapytaliśmy ją o ewentualne motywy zbrodni, które są brane pod uwagę na obecnym etapie śledztwa, prokuratorka odpowiedziała, że jest ich co najmniej kilka, oraz że wszystkie będą po kolei wyjaśniane. Nieoficjalnie od jednego ze śledczych wiemy, że niemal na sto procent wykluczono motyw rabunkowy. Czy wobec tego zabójstwo zostało zaplanowane i było zemstą, a jeśli tak, to z jakiego powodu? A może do tragedii doszło w wyniku przypadkowej awantury po pijanemu?
Istotnych pytań, na które śledczy szukają odpowiedzi, jest więcej. Trzeba ustalić np., jakie powiązania towarzyskie były między podejrzanym i ofiarą, jak długo mężczyźni się znali, czy mieli wspólne interesy i w końcu - co Adama N. sprowadziło w nocy z 9 na 10 października do mieszkania zamordowanego Krzysztofa K.?
Przypomnijmy, 41-letni mężczyzna zginął od kuli w głowę w swoim mieszkaniu w bloku w Nowym Porcie. Strzał oddano z bardzo bliskiej odległości. Na ciele ofiary były także ślady pobicia. Do rozwikłania tej sprawy powołano specjalną grupę dochodzeniowo-śledczą. Na podstawie m.in. zeznań świadków i zapisu z kamery monitoringu udało się przygotować portret pamięciowy podejrzanego. Adam N. został zatrzymany we wtorek. W policji pracował od 16 lat. Ostatnio w sekcji kryminalnej KMP w Sopocie.
Posiedzenie aresztowe rozpoczęło się w czwartek w samo południe przed sądem Rejonowym Gdańsk-Południe przy ul. Piekarniczej i trwało pół godziny. Podejrzany funkcjonariusz został doprowadzony przez policjantów. Na korytarzu przed salą rozpraw czekały na niego kamery telewizyjne i fotoreporterzy. Adam N. zasłaniał twarz i narzucił sobie kurtkę na głowę. Nie odpowiedział na żadne pytanie dziennikarzy. Jak grób milczał również na sali rozpraw.
- Konsekwentnie korzysta z przysługującego mu prawa do odmowy składania wyjaśnień. Kilka dni temu, podczas przesłuchania w prokuraturze powiedział tylko, że nie przyznaje się do winy - mówi Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
Gdy zapytaliśmy ją o ewentualne motywy zbrodni, które są brane pod uwagę na obecnym etapie śledztwa, prokuratorka odpowiedziała, że jest ich co najmniej kilka, oraz że wszystkie będą po kolei wyjaśniane. Nieoficjalnie od jednego ze śledczych wiemy, że niemal na sto procent wykluczono motyw rabunkowy. Czy wobec tego zabójstwo zostało zaplanowane i było zemstą, a jeśli tak, to z jakiego powodu? A może do tragedii doszło w wyniku przypadkowej awantury po pijanemu?
Istotnych pytań, na które śledczy szukają odpowiedzi, jest więcej. Trzeba ustalić np., jakie powiązania towarzyskie były między podejrzanym i ofiarą, jak długo mężczyźni się znali, czy mieli wspólne interesy i w końcu - co Adama N. sprowadziło w nocy z 9 na 10 października do mieszkania zamordowanego Krzysztofa K.?
Przypomnijmy, 41-letni mężczyzna zginął od kuli w głowę w swoim mieszkaniu w bloku w Nowym Porcie. Strzał oddano z bardzo bliskiej odległości. Na ciele ofiary były także ślady pobicia. Do rozwikłania tej sprawy powołano specjalną grupę dochodzeniowo-śledczą. Na podstawie m.in. zeznań świadków i zapisu z kamery monitoringu udało się przygotować portret pamięciowy podejrzanego. Adam N. został zatrzymany we wtorek. W policji pracował od 16 lat. Ostatnio w sekcji kryminalnej KMP w Sopocie.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




