Zdaniem Daszczyńskiego: chwała piłkarzom Bytovii Bytów!
2009-10-28
aktualizacja: 2009-10-28 22:17
Fot. Renata Dąbrowska / Agencja
Jak kojarzy się Państwu hasło "polski futbol"? Mnie - fatalnie. Powodów jest nadmiar.
ZOBACZ TAKŻE
- Rząd pracuje, aż furczy! - felieton Marka Sterlingowa (17-11-09, 21:57)
- Zdaniem Górlikowskiego: Trójmiejski Dzień Tolerancji (16-11-09, 21:59)
- Wąs o rumieńcach ministra Sikorskiego (15-11-09, 15:11)
- Kopnąć Bonapartego (11-11-09, 16:47)
- Zdaniem Marka Górlikowskiego (09-11-09, 22:05)
- Jak krzyże znikną z polskich szkół? (08-11-09, 20:07)
- Zdaniem Romana Daszczyńskiego (04-11-09, 21:52)
- Sterlingow: Dlaczego Amerykanie ostrzelali Gdynię? (03-11-09, 18:00)
- Zdaniem Marka Górlikowskiego (02-11-09, 22:10)
- Górlikowski: Moje wewnętrzne cebea (26-10-09, 20:53)
- Felieton: Zasrana wolność (21-10-09, 18:26)
- Jak tajny agent Tomek ratował polską gospodarkę (20-10-09, 17:56)
- Dlaczego Wąs od Polski woli Antarktydę? (18-10-09, 15:09)
- Ostra grypa PO (14-10-09, 17:52)
- Zdaniem Wąsa: Adamowicz do sejmu (11-10-09, 19:53)
- Jajko czy kura? (08-10-09, 13:03)
SERWISY
1. Wielka afera korupcyjna, w którą zaplątani są zawodnicy, trenerzy i właściciele klubów (po co mam chodzić na mecze, siedzieć przed telewizorem - skoro jest bardzo prawdopodobne, że jacyś mroczni macherzy kpią z mojego zaangażowania, bo wynik jest ustawiony?).
2. Władze PZPN - jakieś towarzystwo, które wygląda jak sekretarze PZPR wyjęci po latach ze słoja z formaliną (puszą się jak pawie, że polski futbol to oni, bo kto zdobywał medale mistrzostw świata przed ćwierćwieczem i dawniej? Nie dopuszczają myśli, że polski system szkoleniowy jest przestarzały i trzeba wielkiego wietrzenia, by coś się zmieniło).
3. Skandaliczny styl, w jakim rozprawiono się z Leo Beenhakkerem - choć był czas, gdy dzięki jego pracy drużyna reprezentacyjna uzyskiwała wyniki znacznie powyżej swoich normalnych możliwości (inna rzecz, że przy okazji udowodniono, iż w tzw. polskim piekiełku nawet Holender staje się Polakiem).
Itp., itd., już dawno przerzuciłem się na oglądanie Bundesligi, bo choć poziom nie jest najwyższy z możliwych, to w Niemczech piłkę kopią na serio i do ostatniego gwizdka.
Czasem jednak na polskim podwórku zdarzy się jakaś miła niespodzianka - ostatnio nawet w Pomorskiem. Grający w lidze okręgowej piłkarze Drutex-Bytovii II Bytów dzielnie radzili sobie w rozgrywkach Pucharu Polski. Doszli do 1/8 finału, odpadli dopiero po meczu z mistrzem Polski - Wisłą Kraków. We wtorek przegrali 2:0 i żal chyba tylko, że nie udało się strzelić honorowego gola. Cóż to był za mecz! Amatorzy kontra zawodowcy, nauczyciele WF-u, robotnicy i strażnik więzienny kontra reprezentanci Polski. Wielka ambicja i niewielkie pieniądze kontra krajowy potentat. 18-tysięczny Bytów jak mało kto ma prawo do dumy ze swoich piłkarzy i ich sponsora. Wspaniale zorganizowane zawody tylko wzmacniają efekt. Brawo, amatorzy z Bytowa. To Wy jesteście prawdziwa ekstraklasa. Czapki z głów.
2. Władze PZPN - jakieś towarzystwo, które wygląda jak sekretarze PZPR wyjęci po latach ze słoja z formaliną (puszą się jak pawie, że polski futbol to oni, bo kto zdobywał medale mistrzostw świata przed ćwierćwieczem i dawniej? Nie dopuszczają myśli, że polski system szkoleniowy jest przestarzały i trzeba wielkiego wietrzenia, by coś się zmieniło).
3. Skandaliczny styl, w jakim rozprawiono się z Leo Beenhakkerem - choć był czas, gdy dzięki jego pracy drużyna reprezentacyjna uzyskiwała wyniki znacznie powyżej swoich normalnych możliwości (inna rzecz, że przy okazji udowodniono, iż w tzw. polskim piekiełku nawet Holender staje się Polakiem).
Itp., itd., już dawno przerzuciłem się na oglądanie Bundesligi, bo choć poziom nie jest najwyższy z możliwych, to w Niemczech piłkę kopią na serio i do ostatniego gwizdka.
Czasem jednak na polskim podwórku zdarzy się jakaś miła niespodzianka - ostatnio nawet w Pomorskiem. Grający w lidze okręgowej piłkarze Drutex-Bytovii II Bytów dzielnie radzili sobie w rozgrywkach Pucharu Polski. Doszli do 1/8 finału, odpadli dopiero po meczu z mistrzem Polski - Wisłą Kraków. We wtorek przegrali 2:0 i żal chyba tylko, że nie udało się strzelić honorowego gola. Cóż to był za mecz! Amatorzy kontra zawodowcy, nauczyciele WF-u, robotnicy i strażnik więzienny kontra reprezentanci Polski. Wielka ambicja i niewielkie pieniądze kontra krajowy potentat. 18-tysięczny Bytów jak mało kto ma prawo do dumy ze swoich piłkarzy i ich sponsora. Wspaniale zorganizowane zawody tylko wzmacniają efekt. Brawo, amatorzy z Bytowa. To Wy jesteście prawdziwa ekstraklasa. Czapki z głów.
- 5 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
11 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




