Krajobraz po burzy - samorządy liczą straty
2009-10-22
aktualizacja: 2009-10-23 11:42
Fot. Kamil Gozdan / Agencja Gaze
Straty regionu po wichurze z ubiegłej środy idą w dziesiątki milionów złotych. W wielu miejscach leżą jeszcze połamane konary. - Cierpliwości, za kilka dni je usuniemy - zapewniają służby porządkowe
GALERIA ZDJĘĆ
- Wichura w Trójmieście - ZDJĘCIA (14-10-09, 14:35)
RAPORTY
Samorządy ciągle nie mogą uporać się z naprawą zniszczeń. - Jest ich tak dużo, że nie byliśmy w stanie usunąć wszystkich w ciągu kilku dni - mówi Mieczysław Kotłowski, dyrektor Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku. - W pierwszej kolejności musieliśmy usunąć te konary i drzewa, które zwaliły się na drogi i chodniki, blokując ruch. Jak najszybciej staraliśmy się też usunąć te konary, które stanowiły zagrożenie, czyli np. złamane, ale wiszące gdzieś wysoko. Dopiero w środę mogliśmy zacząć porządkować gałęzie i drzewa leżące na trawnikach.
W samym Gdańsku z powodu wichury ucierpiało ok. 2,5 tysiąca drzew. ZDiZ szacuje, że usunięcie wiatrołomów i uporządkowanie miasta będzie kosztować ok. 1,5 mln zł. - Pracujemy na okrągło. Chcemy teraz uporządkować cmentarze przed zbliżającym się Świętem Zmarłych - dodaje Kotłowski. - Na koniec zostawiamy sobie lasy. Myślę, że do końca przyszłego tygodnia powinniśmy uporać się z uporządkowaniem części miejskiej.
Podobnie sytuacja wygląda w Gdyni, tamtejsze służby zapowiadają, że porządkowanie miasta potrwa do końca miesiąca. W Sopocie zniszczeniu uległo tylko ok. 100 drzew, dachy dwóch budynków i trzy garaże. Mocno zdewastowane zostało za to słynne molo. Według wstępnych szacunków jego naprawa będzie kosztować od 200 do 300 tys. zł. Dziesięć razy mniej, ok. 30 tys., trzeba będzie wydać na naprawę mola w Brzeźnie. W tym roku przechodziło ono już kompleksowy remont, który kosztował 200 tys. zł.
Poważne straty poniósł Elbląg. Władze miasta muszą wydać ok. 500 tys. zł na osuszanie budynków, w tym szkoły i przedszkola, oraz remont ul. Radomskiej, z której woda zdarła asfalt. Podobną kwotę będzie musiała znaleźć gmina Sztutowo. Niesione wiatrem wody Zalewu Wiślanego zniszczyły tam 5 km drogi biegnącej przez Mierzeję, jedna ulicę w samym Sztutowie oraz most.
Największe jednak spustoszenia wichura poczyniła na brzegach morskich. Urząd Morski w Gdyni ostrożnie prognozuje, że na ich odbudowę będzie potrzebował ok. 12 mln zł. - Morze zabrało piasek z plaż, zniszczone zostały wydmy, klify i lasy, zamulone wejścia do portów - wymienia Anna Stelamszyk-Świerczyńskia, wicedyrektor Urzędu Morskiego. - Przywrócenie stanu sprzed wichury może potrwać lata. Np. na wydmach w wielu miejscach będziemy musieli posadzić nowe rośliny.
Samorządy, instytucje i firmy cały czas liczą straty, dokładnych danych jeszcze nie ma. Gdy zostaną zliczone, wojewoda pomorski wystąpi do rządu o pomoc finansową.
W samym Gdańsku z powodu wichury ucierpiało ok. 2,5 tysiąca drzew. ZDiZ szacuje, że usunięcie wiatrołomów i uporządkowanie miasta będzie kosztować ok. 1,5 mln zł. - Pracujemy na okrągło. Chcemy teraz uporządkować cmentarze przed zbliżającym się Świętem Zmarłych - dodaje Kotłowski. - Na koniec zostawiamy sobie lasy. Myślę, że do końca przyszłego tygodnia powinniśmy uporać się z uporządkowaniem części miejskiej.
Podobnie sytuacja wygląda w Gdyni, tamtejsze służby zapowiadają, że porządkowanie miasta potrwa do końca miesiąca. W Sopocie zniszczeniu uległo tylko ok. 100 drzew, dachy dwóch budynków i trzy garaże. Mocno zdewastowane zostało za to słynne molo. Według wstępnych szacunków jego naprawa będzie kosztować od 200 do 300 tys. zł. Dziesięć razy mniej, ok. 30 tys., trzeba będzie wydać na naprawę mola w Brzeźnie. W tym roku przechodziło ono już kompleksowy remont, który kosztował 200 tys. zł.
Poważne straty poniósł Elbląg. Władze miasta muszą wydać ok. 500 tys. zł na osuszanie budynków, w tym szkoły i przedszkola, oraz remont ul. Radomskiej, z której woda zdarła asfalt. Podobną kwotę będzie musiała znaleźć gmina Sztutowo. Niesione wiatrem wody Zalewu Wiślanego zniszczyły tam 5 km drogi biegnącej przez Mierzeję, jedna ulicę w samym Sztutowie oraz most.
Największe jednak spustoszenia wichura poczyniła na brzegach morskich. Urząd Morski w Gdyni ostrożnie prognozuje, że na ich odbudowę będzie potrzebował ok. 12 mln zł. - Morze zabrało piasek z plaż, zniszczone zostały wydmy, klify i lasy, zamulone wejścia do portów - wymienia Anna Stelamszyk-Świerczyńskia, wicedyrektor Urzędu Morskiego. - Przywrócenie stanu sprzed wichury może potrwać lata. Np. na wydmach w wielu miejscach będziemy musieli posadzić nowe rośliny.
Samorządy, instytucje i firmy cały czas liczą straty, dokładnych danych jeszcze nie ma. Gdy zostaną zliczone, wojewoda pomorski wystąpi do rządu o pomoc finansową.
Czytaj co działo się w Trójmieście i okolicach podczas wichury w Trójmieście
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




