Czyja Baltic Arena - miejska, czy klubowa?
2009-10-22
aktualizacja: 2009-10-22 20:10
Fot. Renata Dabrowska / AG
Grę o przejęcie budowanej za 700 mln zł Baltic Areny rozpoczęli działacze Lechii Gdańsk. - A ja czuję, że mnie szantażują - skarży się Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska. - W przyszłości to miasto ma zarabiać na obiekcie
ZOBACZ TAKŻE
- Stocznia Gdańsk nie zbuduje stalowych wręg Baltic Areny (08-11-09, 19:34)
- Stadion w Letnicy: miejsca stojące? Jesteśmy przygotowani (06-11-09, 22:00)
- Baltic Arena na makiecie (05-10-09, 11:17)
- Baltic Arena na Euro 2012 już za... 514 dni (24-08-09, 20:00)
- Baltic Arena bez bakterii (29-06-09, 20:21)
- Sarkofag na budowie stadionu Baltic Arena (07-05-09, 09:20)
- Euro 2012: Baltic Arena bez protestów (07-04-09, 01:00)
- Baltic Arena w ogniu pytań i protestów (13-03-09, 21:10)
- Baltic Arena ma tydzień zapasu (19-02-09, 18:14)
- Baltic Arena: Znamy oferty przetargowe (17-11-08, 18:22)
SONDAŻ
W środę Sportfive, potentat w branży sportowego marketingu, podpisał z Lechią Gdańsk umowę gwarantującą klubowi 8 mln zł rocznie przez 10 lat. W zamian Sportfive chce handlować prawami telewizyjnymi i marketingowymi drużyny oraz czerpać zyski od sponsorów. Ale w trakcie podpisywania umowy ujawniono jeszcze jeden warunek - Sportfive wycofa się z Gdańska, jeśli operatorem budowanego w Letnicy stadionu piłkarskiego nie zostanie Lechia.
- Gdański klub ma termin, który jest zawarty w umowie i objęty tajemnicą handlową, do kiedy ma zostać operatorem - powiedział Tomasz Cieślik, dyrektor marketingu Sportfive.
A przecież wybór operatora musi być poprzedzony publicznym przetargiem ogłoszonym przez miasto. Rozżalenie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza było tym większe że miasto wspiera Lechię - od 2007 przekazało jej 4,5 mln zł, a kolejne 2 mln zł mają zostać wypłacone do końca roku. Do tego 25 mln zł wpompowano w stadion na Traugutta.
- Sportfive wybrał Lechię, bo biało-zieloni są w grupie polskich drużyn, które mają szansę wejść do piłkarskiej Europy. Ale Lechia chyba zapomniała, że nie weszłaby nawet do ekstraklasy, gdyby nie wieloletnie wsparcie miasta - mówi Paweł Adamowicz.
Relacje samorządu z klubem ostatnio się ochłodziły. Na początku roku o tym, że Lechia nie chce w tworzonej spółce akcyjnej Gdańska, Adamowicz dowiedział się od dziennikarzy. Powiedział wtedy: "Żebrałem o pieniądze dla Lechii przez tyle lat, a kogo krytykują teraz w internecie? Mnie. Byłem wkurzony, ale już mi minęło".
- A teraz czuję szantażowany - mówi. - I zaczynam wszystko rozumieć. Gdy wrocławski biznesmen Andrzej Kuchar objął w Lechii udziały, to wielokrotnie powtarzał, że klub nie chce od miasta żadnych pieniędzy. Byłoby super - twierdził - gdybyśmy wybudowali Lechii nowy stadion. Teraz wszystko się wyjaśniło i widzę, że stawką toczonej od miesięcy gry jest Baltic Arena. Bo w Gdańsku z powodu stadionu pojawił się nie tylko Sportfive, ale zapewne też pan Kuchar.
Adamowicz przypomina, że stadion na Euro 2012 buduje miasto. - Oczywiście z myślą o Lechii, która będzie gospodarzem obiektu, bo przecież najważniejsza dla miasta jest właśnie gdańska piłka. Ale to miasto ma w przyszłości zarabiać na obiekcie, oczywiście do spółki z operatorem. Operatorem, który zaproponuje najlepszą ofertę, a nie tym, którego dziś się nam narzuca - kwituje.
W odpowiedzi na ostre słowa prezydenta Maciej Turnowiecki powiedział nam wczoraj, że w trakcie środowej uroczystości "niektórzy żurnaliści błędnie zinterpretowali stanowisko klubu i Sportfive".
- W podpisanym porozumieniu nie ma żadnego zapisu, który wiąże umowę ze Sportfive z byciem przez Lechię operatorem stadionu. Umowa zostanie wypowiedziana, jeśli Lechia nie zagra na stadionie w Letnicy - twierdzi teraz Turnowiecki. - Należy rozgraniczyć zatem granie na stadionie z jego zarządzaniem. A w najbliższych tygodniach zostanie powołany specjalny podmiot Lechia-Operator z całkowitym udziałem Lechii Gdańsk SA, który wystartuje w przetargu.
Adamowicz ostrzega jednak przed naciskaniem na procedury przetargowe. - Bo później to ja będę miał do czynienia z ABW i CBA, a nie prezes klubu Maciej Turnowiecki albo Andrzej Kuchar. Nie będzie żadnych taryf ulgowych.
- Gdański klub ma termin, który jest zawarty w umowie i objęty tajemnicą handlową, do kiedy ma zostać operatorem - powiedział Tomasz Cieślik, dyrektor marketingu Sportfive.
A przecież wybór operatora musi być poprzedzony publicznym przetargiem ogłoszonym przez miasto. Rozżalenie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza było tym większe że miasto wspiera Lechię - od 2007 przekazało jej 4,5 mln zł, a kolejne 2 mln zł mają zostać wypłacone do końca roku. Do tego 25 mln zł wpompowano w stadion na Traugutta.
- Sportfive wybrał Lechię, bo biało-zieloni są w grupie polskich drużyn, które mają szansę wejść do piłkarskiej Europy. Ale Lechia chyba zapomniała, że nie weszłaby nawet do ekstraklasy, gdyby nie wieloletnie wsparcie miasta - mówi Paweł Adamowicz.
Relacje samorządu z klubem ostatnio się ochłodziły. Na początku roku o tym, że Lechia nie chce w tworzonej spółce akcyjnej Gdańska, Adamowicz dowiedział się od dziennikarzy. Powiedział wtedy: "Żebrałem o pieniądze dla Lechii przez tyle lat, a kogo krytykują teraz w internecie? Mnie. Byłem wkurzony, ale już mi minęło".
- A teraz czuję szantażowany - mówi. - I zaczynam wszystko rozumieć. Gdy wrocławski biznesmen Andrzej Kuchar objął w Lechii udziały, to wielokrotnie powtarzał, że klub nie chce od miasta żadnych pieniędzy. Byłoby super - twierdził - gdybyśmy wybudowali Lechii nowy stadion. Teraz wszystko się wyjaśniło i widzę, że stawką toczonej od miesięcy gry jest Baltic Arena. Bo w Gdańsku z powodu stadionu pojawił się nie tylko Sportfive, ale zapewne też pan Kuchar.
Adamowicz przypomina, że stadion na Euro 2012 buduje miasto. - Oczywiście z myślą o Lechii, która będzie gospodarzem obiektu, bo przecież najważniejsza dla miasta jest właśnie gdańska piłka. Ale to miasto ma w przyszłości zarabiać na obiekcie, oczywiście do spółki z operatorem. Operatorem, który zaproponuje najlepszą ofertę, a nie tym, którego dziś się nam narzuca - kwituje.
W odpowiedzi na ostre słowa prezydenta Maciej Turnowiecki powiedział nam wczoraj, że w trakcie środowej uroczystości "niektórzy żurnaliści błędnie zinterpretowali stanowisko klubu i Sportfive".
- W podpisanym porozumieniu nie ma żadnego zapisu, który wiąże umowę ze Sportfive z byciem przez Lechię operatorem stadionu. Umowa zostanie wypowiedziana, jeśli Lechia nie zagra na stadionie w Letnicy - twierdzi teraz Turnowiecki. - Należy rozgraniczyć zatem granie na stadionie z jego zarządzaniem. A w najbliższych tygodniach zostanie powołany specjalny podmiot Lechia-Operator z całkowitym udziałem Lechii Gdańsk SA, który wystartuje w przetargu.
Adamowicz ostrzega jednak przed naciskaniem na procedury przetargowe. - Bo później to ja będę miał do czynienia z ABW i CBA, a nie prezes klubu Maciej Turnowiecki albo Andrzej Kuchar. Nie będzie żadnych taryf ulgowych.
- 37 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
Czyja Baltic Arena - miejska, czy klubowa?
plynny
22.10.09, 22:10
nie rozumiem problemu, Lechia wystartuje jak każda spółka do przetargu, gdzietu przekręt?»
-
Czyja Baltic Arena - miejska, czy klubowa?
mario.sp
22.10.09, 23:54
A mnie interesuje przez ile lat miasto będzie spłacało kredyty za stadion iinfrastrukturę drogową którą zamierza wybudować na Euro i czy kiedyś siędoczekam odrestaurowanych poniemieckich »
Najczęściej czytane24 htydzień




