Jak tajny agent Tomek ratował polską gospodarkę
2009-10-20
aktualizacja: 2009-10-20 17:56
Fot. Damian Kramski / AG
Felieton Marka Sterlingowa
ZOBACZ TAKŻE
- Zdaniem Marka Górlikowskiego (09-11-09, 22:05)
- Jak krzyże znikną z polskich szkół? (08-11-09, 20:07)
- Zdaniem Romana Daszczyńskiego (04-11-09, 21:52)
- Zdaniem Marka Górlikowskiego (02-11-09, 22:10)
- Zdaniem Daszczyńskiego: chwała piłkarzom Bytovii Bytów! (28-10-09, 22:17)
- Co teraz warto kraść (27-10-09, 21:15)
- Felieton: Zasrana wolność (21-10-09, 18:26)
- Dlaczego Wąs od Polski woli Antarktydę? (18-10-09, 15:09)
- Ostra grypa PO (14-10-09, 17:52)
- Zdaniem Wąsa: Adamowicz do sejmu (11-10-09, 19:53)
- Jajko czy kura? (08-10-09, 13:03)
- Biedni i szczęśliwi (07-10-09, 05:00)
SERWISY
Dlaczego kryzys się Polski nie czepia? Ekonomiści głowią się od roku i nie znajdują odpowiedzi. Jedni mówią, że to słaba złotówka utrzymuje eksport, inni, że na powierzchnię wypycha nas prężne budownictwo mieszkaniowe. Mało kto podejrzewa, że za wszystkim stoją sensowne ruchy tego czy poprzedniego rządu.
Ostatnio okazało się, że akcję ożywiania polskiej gospodarki najlepiej prowadzi agent "Tomek" z CBA. Jego dekonspiracja to cios, po którym gospodarka jeszcze długo się nie podniesie.
Ten dzielny pracownik tajnych służb samodzielnie utrzymuje tysiące drobnych przedsiębiorców. Gdziekolwiek się nie pojawi, tam knajpy notują wysokie obroty, z półek sklepów znikają markowe alkohole, a perfumerie sprzedają najdroższe flakoniki. Rozkochane w nim kobiety wydają fortuny na nowe ciuchy, kremy i karnety na siłownię. Okoliczne kwiaciarnie przechodzą na trzyzmianowy system pracy. "Tomek" skupuje też najdroższe posiadłości i biurowce. Znajduje nawet czas na sztukę - wspiera teatr, nieobca mu jest działalność społeczna - deklaruje kilkadziesiąt tysięcy na rzecz współpracy Polski z Ukrainą.
Na Wybrzeżu nigdy nie rozwija skrzydeł, chociaż trzeba przyznać, ożywia rynek nieruchomości na Helu. Ale, jak wspomina posłanka PO Beata Sawicka, tak naprawdę chce inwestować w Gdyni lub Sopocie. Zakochana kobieta proponuje mu romantyczny Półwysep Helski. Tam interesy robi się szybko, więc wieczór kończy w areszcie. Imponujące jest biznesowe rozeznanie "Tomka". Zupełnie odpuścił Gdańsk, gdzie inwestycje przygotowuje się przez dziesięciolecia. Agent wie, że tutaj nawet łapówki nie pomogą.
Ostatnio okazało się, że akcję ożywiania polskiej gospodarki najlepiej prowadzi agent "Tomek" z CBA. Jego dekonspiracja to cios, po którym gospodarka jeszcze długo się nie podniesie.
Ten dzielny pracownik tajnych służb samodzielnie utrzymuje tysiące drobnych przedsiębiorców. Gdziekolwiek się nie pojawi, tam knajpy notują wysokie obroty, z półek sklepów znikają markowe alkohole, a perfumerie sprzedają najdroższe flakoniki. Rozkochane w nim kobiety wydają fortuny na nowe ciuchy, kremy i karnety na siłownię. Okoliczne kwiaciarnie przechodzą na trzyzmianowy system pracy. "Tomek" skupuje też najdroższe posiadłości i biurowce. Znajduje nawet czas na sztukę - wspiera teatr, nieobca mu jest działalność społeczna - deklaruje kilkadziesiąt tysięcy na rzecz współpracy Polski z Ukrainą.
Na Wybrzeżu nigdy nie rozwija skrzydeł, chociaż trzeba przyznać, ożywia rynek nieruchomości na Helu. Ale, jak wspomina posłanka PO Beata Sawicka, tak naprawdę chce inwestować w Gdyni lub Sopocie. Zakochana kobieta proponuje mu romantyczny Półwysep Helski. Tam interesy robi się szybko, więc wieczór kończy w areszcie. Imponujące jest biznesowe rozeznanie "Tomka". Zupełnie odpuścił Gdańsk, gdzie inwestycje przygotowuje się przez dziesięciolecia. Agent wie, że tutaj nawet łapówki nie pomogą.
- 10 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
12 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




