Ks. Henryk Jankowski na emeryturze

Katarzyna Włodkowska
2009-09-24 aktualizacja: 2009-09-24 21:22
A A A Drukuj
Ks. Henryk Jankowski przed kościołem św. Brygidy. Zdjęcie z sierpnia 2008 r. Fot. Dominik Sadowski / AG
- To już nie ten wiek, a trzeba wiedzieć kiedy odejść - powiedział "Gazecie" wieloletni proboszcz Bazyliki św. Brygidy w Gdańsku
- Ale z plebani się nie ruszam - zaznacza. - Tu jest mój dom.

73-letniego Jankowskiego w sobotę będą żegnać tłumy. Na mszę dziękczynną z okazji zakończenia posługi proboszczowskiej do Bazyliki zostało zaproszonych ok. 500 osób - m.in. Danuta i Lech Wałęsowie, Tadeusz Fiszbach, Janusz Maksymiuk czy abp. Tadeusz Gocłowski. Zjawią się też księża i biskupi z całego kraju.

- Mszy przewodniczyć będzie metropolita gdańskie abp Sławoj Leszek Głódź - zapowiada ks. infułat Stanisław Bogdanowicz, wikariusz generalny arcybiskupa.

Następcą Jankowskiego na probostwie został ks. Ludwik Kowalski. - To mój były wikary - mówi Bogdanowicz. - Otwarty, kontaktowy, umiejący złapać niesamowity kontakt z dziećmi i młodzieżą. Ksiądz Jankowski oczywiście nadal będzie mógł odprawiać msze. Będzie to zależeć tylko od jego woli.

Decyzję o rezygnacji prałat Jankowski podjął sam. Ogłosił ją 31 sierpnia podczas uroczystej mszy z okazji 29. rocznicy podpisania porozumień sierpniowych. Kapłan parafią mógł administrować jeszcze przez dwa lata. Ale - prawdopodobnie z uwagi na pogarszający się stan zdrowia (duchowny od lat cierpi na zaawansowaną cukrzycę) - zdecydował się odejść na wcześniejszą emeryturę.

Parafią św. Brygidy ks. Jankowski kierował od 1970 roku. Był kapelanem Solidarności - w trakcie strajków w Stoczni Gdańsk odprawił mszę i spowiadał robotników. A w latach 80. był gospodarzem wielu spotkań opozycjonistów. W latach 90. jego kazania przesiąkły antysemityzmem. Mówił: - Wyjdźmy z bagna Żydów i judeokomuny.

W Wielkanoc 1995 r. na Grobie Chrystusowym umieścił symbole UW, PSL, SLD, SS, NKWD i KGB. A na wielkanocnym grobie szkielet trzymający w dłoniach flagę UE. W końcu w 1997 r. abp Tadeusz Gocłowski zakazał prałatowi na rok głoszenia kazań. Ale w 2004 r. zakaz był już bezterminowy. Dodatkowo metropolita odwołał kontrowersyjnego księdza z funkcji proboszcza za "uczynienie z ambony trybuny politycznej" i tolerowanie "niewłaściwego" zachowania ministrantów na plebani, co rok później zatwierdziła Stolica Apostolska. Ks. Jankowski pozostał w Brygidzie jako rezydent.

Pozycja kapłana wzmocniła się, gdy gdańskim metropolitą został abp. Leszek Sławoj Głódź. W lipcu 2008 zdjął z prałata zakaz wygłaszania homilii. Potem wprowadził do parafii nowego administratora, dając jednocześnie ks. Jankowskiemu władzę nad sprawami merytorycznymi, dzięki czemu duchowny stał się nieformalnym proboszczem.

Na początku tego roku przestał istnieć zadłużony po uszy instytut im. ks. Henryka Jankowskiego. Prezesem został 29-letni dziś Mariusz Olchowik, były ministrant i działacz Młodzieży Wszechpolskiej. Instytut miał zbierać dokumenty na temat roli Kościoła katolickiego w historii PRL. A sprzedawał wino i wodę mineralną z wizerunkiem prałata. Wydał też kilka książek o tematyce patriotycznej. W kwietniu 2008 r. TVN ujawnił nieprawidłowości w instytucie oraz pokazał, jak Olchowik groził śmiercią jednemu ze swoich kontrahentów.

Podziel się

  • 5 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów