Na mogilnik natrafiła przygotowująca teren pod budowę stadionu firma Wakoz. Chodzi o zakopaną w ziemi betonową konstrukcję o pojemności ok. 3 tys. m sześc., zbudowaną najprawdopodobniej w latach 20. XX wieku. Zawiera odpady z istniejącej tam wtedy garbarni - metale ciężkie i bakterie ropy błękitnej.
W marcu - po odkryciu mogilnika - odpowiedzialna za budowę Baltic Areny komunalna spółka BIEG 2012 nakazała wstrzymać prace z nią związane. 25 maja, po wykonaniu ekspertyz, BIEG 2012 nakazała Wakozowi usunięcie mogilnika. Wtedy jednak Wakoz stwierdził, że nie należy to do jego obowiązków.
Rozpoczął się spór między Wakozem a miejską spółką. Teraz jednak problem wydaje się rozwiązany.
- W czwartek firma Wakoz oficjalnie poinformowała nas, że mogilnik usunie. Do prac przystąpi już w poniedziałek - mówi Ryszard Trykosko, prezes BIEG 2012.
W związku z tym aneksowano umowę z Wakozem, wydłużając termin zakończenia prac ziemnych o 70 dni. Jak podkreślają przedstawiciele spółki BIEG 2012, nie będzie to miało wpływu na harmonogram budowy samego stadionu, bo mogilnik nie jest w obrysie jego bryły, a pod przyszłymi parkingami.
Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto