Co z tą grypą? Ptasia, świńska, zwykła - czego mamy się bać w tym sezonie
10.11.2012
, aktualizacja: 10.11.2012 23:53
Sanepid sprawdzi czy w wyrobach "Jago" nie ma toksycznej substancji (Fot. Dominik Werner / Agencja Gazeta)
- Japońscy epidemiolodzy szacują, że za trzy lata czeka nas pandemia z powodu zmutowanego wirusa grypy - mówi Aneta Bardoń, kierownik działu przeciwepidemicznego gdańskiego sanepidu. - Cały świat boi się zjadliwego i szybko przenoszącego się pomiędzy ludźmi wirusa. Bomba epidemiologiczna tyka.
Alicja Katarzyńska: Jakoś cicho o grypie, choć sezon w pełni. Nic nie słychać o ptasiej, o świńskiej nie mówiąc, nikt nie straszy pandemią. Co z tą grypą?
Aneta Bardoń: Zacznijmy od ptasiej, bo to jej przez ostatnie lata baliśmy się najbardziej. Wirus grypy A /H5N1 wywołuje naturalne zachorowania ptaków na grypę, która raz przebiega łagodnie, raz ciężko. Jednak nie dość, że wirus ten pokonał barierę międzygatunkową ptak - człowiek, to kiedy przeniósł się na człowieka, okazało się, że powoduje niezwykle ciężką postać grypy, obarczoną ok. 60 proc. śmiertelnością. Zachorowali m.in. mieszkańcy Azerbejdżanu, Bangladeszu, Chin, Dżibuti, Egiptu, Indonezji, Iraku, Kambodży, Nigerii, Pakistanu, Tajlandii, Turcji, Wietnamu. Na szczęście w Polsce do tej pory nie wystąpił ani jeden przypadek zachorowania na grypę ptaków. Zgodnie z danymi WHO (Światowej Organizacji Zdrowia) z lipca tego roku na grypę ptaków na świecie zachorowało łącznie 607 osób z czego 338 zmarło. Dlatego tak bardzo baliśmy się tego wirusa i było o nim głośno. Ale z czasem okazało się, że ilość zachorowań ludzi na grypę ptaków od 10 lat utrzymuje się na tym samym poziomie. Więc choć wirus charakteryzuje się bardzo dużą zjadliwością, na szczęście bardzo trudno mu pokonać barierę gatunkową i - co już wydaje się pewne - nie potrafi przenieść się z człowieka na człowieka. Pewnie dlatego teraz tak cicho o ptasiej grypie.
A świńska? Też już nie musimy się jej bać?
Prawidłowa nazwa to wirus nowej grypy. Określenie świńska wzięło się stąd, że w organizmie świni nastąpiła wymiana materiału genetycznego pomiędzy wirusami grypy człowieka, ptaka i świni, w wyniku czego powstał całkiem nowy wirus grypy AH1N1. Jak przeniósł się na ludzi, nie wiemy. Ten wirus jednak tym różni się od "ptasiego", że bardzo szybko się przenosi między ludźmi. Jednak dzięki temu, że jest dużo mniej zjadliwy, to choć prowadzi do masowych zachorowań, umiera na niego relatywnie nieporównywalnie mniej osób. Kiedy jednak przekroczył granice państw i kontynentów i ciągle utrzymywała się transmisja wirusa z człowieka na człowieka, w czerwcu 2009 r. WHO ogłosiła pierwszą w naszym stuleciu pandemię grypy. Szacuje się, że w Polsce w tym okresie przyczyną nawet 90 proc. wszystkich podejrzeń czy zachorowań na grypę mógł być właśnie A/H1N1. Pandemię odwołano w sierpniu 2010 r. Dziś ten wirus jest traktowany jak wirus grypy sezonowej.
Możemy odetchnąć, nie będziemy już straszeni pandemiami?
Niestety nie. Wirusy grypy są groźne, ponieważ nieustannie się zmieniają: stale poprzez mutacje punktowe i skokowo, co 30-40 lat, poprzez wymianę całych segmentów kwasu nukleinowego RNA pomiędzy wirusami. Może lepiej: odporność na grypę kształtowana jest poprzez naturalny kontakt z wirusem grypy, teoretycznie więc przejście grypy powinno nas zabezpieczyć przed kolejnym zachorowaniem. Niestety tak nie jest, ponieważ wirusy grypy ciągle się zmieniają. Przez tą zmienność i nieprzewidywalność wirusów grypy można przyjąć, że populacja świata jest pozbawiona odporności.
Odporność na grypę wykształca się przez naturalny kontakt z wirusem grypy, ale przez to, że one stale się zmieniają, można przyjąć, że populacja świata jest pozbawiona odporności na grypę. Wirusy A/H5N1 są bacznie obserwowane przez specjalistów, gdyż przekształcenie ich w formy bardziej zaraźliwe, czyli łatwiej przenoszące się z człowieka na człowieka, przy bardzo wysokiej zjadliwości mogłyby zapoczątkować nową pandemię grypy o globalnym przebiegu (ze względu na skalę, łatwość i prędkość międzynarodowych podróży). Cały świat boi się pandemicznego wirusa grypy - zjadliwego i szybko się przenoszącego. Epidemiolodzy uważają, że ta bomba epidemiologiczna tyka.
Aneta Bardoń jest kierownikiem Działu Przeciwepidemicznego w Powiatowej Stacji Sanitarno Epidemiologicznej w Gdańsku.
Aneta Bardoń: Zacznijmy od ptasiej, bo to jej przez ostatnie lata baliśmy się najbardziej. Wirus grypy A /H5N1 wywołuje naturalne zachorowania ptaków na grypę, która raz przebiega łagodnie, raz ciężko. Jednak nie dość, że wirus ten pokonał barierę międzygatunkową ptak - człowiek, to kiedy przeniósł się na człowieka, okazało się, że powoduje niezwykle ciężką postać grypy, obarczoną ok. 60 proc. śmiertelnością. Zachorowali m.in. mieszkańcy Azerbejdżanu, Bangladeszu, Chin, Dżibuti, Egiptu, Indonezji, Iraku, Kambodży, Nigerii, Pakistanu, Tajlandii, Turcji, Wietnamu. Na szczęście w Polsce do tej pory nie wystąpił ani jeden przypadek zachorowania na grypę ptaków. Zgodnie z danymi WHO (Światowej Organizacji Zdrowia) z lipca tego roku na grypę ptaków na świecie zachorowało łącznie 607 osób z czego 338 zmarło. Dlatego tak bardzo baliśmy się tego wirusa i było o nim głośno. Ale z czasem okazało się, że ilość zachorowań ludzi na grypę ptaków od 10 lat utrzymuje się na tym samym poziomie. Więc choć wirus charakteryzuje się bardzo dużą zjadliwością, na szczęście bardzo trudno mu pokonać barierę gatunkową i - co już wydaje się pewne - nie potrafi przenieść się z człowieka na człowieka. Pewnie dlatego teraz tak cicho o ptasiej grypie.
A świńska? Też już nie musimy się jej bać?
Prawidłowa nazwa to wirus nowej grypy. Określenie świńska wzięło się stąd, że w organizmie świni nastąpiła wymiana materiału genetycznego pomiędzy wirusami grypy człowieka, ptaka i świni, w wyniku czego powstał całkiem nowy wirus grypy AH1N1. Jak przeniósł się na ludzi, nie wiemy. Ten wirus jednak tym różni się od "ptasiego", że bardzo szybko się przenosi między ludźmi. Jednak dzięki temu, że jest dużo mniej zjadliwy, to choć prowadzi do masowych zachorowań, umiera na niego relatywnie nieporównywalnie mniej osób. Kiedy jednak przekroczył granice państw i kontynentów i ciągle utrzymywała się transmisja wirusa z człowieka na człowieka, w czerwcu 2009 r. WHO ogłosiła pierwszą w naszym stuleciu pandemię grypy. Szacuje się, że w Polsce w tym okresie przyczyną nawet 90 proc. wszystkich podejrzeń czy zachorowań na grypę mógł być właśnie A/H1N1. Pandemię odwołano w sierpniu 2010 r. Dziś ten wirus jest traktowany jak wirus grypy sezonowej.
Możemy odetchnąć, nie będziemy już straszeni pandemiami?
Niestety nie. Wirusy grypy są groźne, ponieważ nieustannie się zmieniają: stale poprzez mutacje punktowe i skokowo, co 30-40 lat, poprzez wymianę całych segmentów kwasu nukleinowego RNA pomiędzy wirusami. Może lepiej: odporność na grypę kształtowana jest poprzez naturalny kontakt z wirusem grypy, teoretycznie więc przejście grypy powinno nas zabezpieczyć przed kolejnym zachorowaniem. Niestety tak nie jest, ponieważ wirusy grypy ciągle się zmieniają. Przez tą zmienność i nieprzewidywalność wirusów grypy można przyjąć, że populacja świata jest pozbawiona odporności.
Odporność na grypę wykształca się przez naturalny kontakt z wirusem grypy, ale przez to, że one stale się zmieniają, można przyjąć, że populacja świata jest pozbawiona odporności na grypę. Wirusy A/H5N1 są bacznie obserwowane przez specjalistów, gdyż przekształcenie ich w formy bardziej zaraźliwe, czyli łatwiej przenoszące się z człowieka na człowieka, przy bardzo wysokiej zjadliwości mogłyby zapoczątkować nową pandemię grypy o globalnym przebiegu (ze względu na skalę, łatwość i prędkość międzynarodowych podróży). Cały świat boi się pandemicznego wirusa grypy - zjadliwego i szybko się przenoszącego. Epidemiolodzy uważają, że ta bomba epidemiologiczna tyka.
Aneta Bardoń jest kierownikiem Działu Przeciwepidemicznego w Powiatowej Stacji Sanitarno Epidemiologicznej w Gdańsku.
Najnowsze wiadomości
-
Tego na pewno nie wiecie: Jeszcze o holenderskich konsulach [FELIETON]
-
Kup/Sprzedaj. Trójmiejskie bazary na Facebooku coraz bardziej popularne.
-
Białoruski street-art w Gdańsku
-
Oskar i Kuba. Mali bohaterowie, którzy uratowali blok przed wybuchem
-
"Trójmiasto musi być dla ludzi". Warto brać przykład z Wrocławia [LIST]
-
Oszukani uczniowie zawiadomili prokuraturę. Stracili 200 tys. zł
-
Stoczniowcy atrakcją turystyczną. "Chciałbym w końcu pojechać na jakieś wakacje"
-
Co z tą grypą? Ptasia, świńska, zwykła - czego ...
joanna_bruza
11.11.12, 13:12
Ludzie nie mają pojęcia o grypie, czym jest, co ja powoduje, jakie sa jej skutki. Mimo, ze taka popularna to ignorowana i niedoceniana. Polecam każdemu lekture na temat grypy, poznać »







