Po ataku kiboli w Redzie. Są pierwsze zarzuty
15.02.2012
aktualizacja: 2012-02-15 19:58
Zarzut udziału w pobiciu usłyszał pierwszy z ośmiu kiboli zatrzymanych po incydencie w Redzie. Nie trafił jednak do aresztu
ZOBACZ TAKŻE
- Krzyczeli "Arka Gdynia" i bili. Teraz wyrażają skruchę (23-03-12, 11:23)
- Arkowcy kontra gimnazjaliści. Znów napad na nastoletnich kibiców (20-03-12, 10:05)
- Kibole biją dzieci. Kibice mają dość takich "kumpli" (18-02-12, 11:00)
- Atak kiboli w Redzie. Już dziewięciu podejrzanych (17-02-12, 12:25)
- Za to przestępstwo grozi kara w wysokości trzech lat więzienia. Wobec podejrzanego zastosowano środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego - poinformowała Lidia Jeske, zastępca prokuratora rejonowego w Wejherowie.
Przypomnijmy, w niedzielę do hali sportowej, w której rozgrywano mecze w ramach turnieju piłki nożnej dla dzieci "Jedynka Reda Cup", wtargnęło kilkunastu chuliganów, którzy podawali się za kibiców Arki Gdynia. Zaatakowali siedmioletnich piłkarzy Lechii Gdańsk oraz ich rodziców. Kilku osobom zabrali biało-zielone szaliki, a jednego z ojców, który nie chciał oddać szalika, pobili.
Dotychczas zatrzymano ośmiu kiboli.
- Komendant policji w Wejherowie nadał sprawie priorytet i oddelegował do niej kilkunastu funkcjonariuszy, którzy od niedzieli zajmują się tylko tym - powiedział "Gazecie" asp. sztab. Wiesław Krause z komendy w Wejherowie, który apeluje do wszystkich świadków zdarzenia, którzy jeszcze nie zostali przesłuchiwani. Należy zgłaszać się do komendy w Wejherowie (tel. 58 672 97 22) lub Redzie (tel. 58 678 30 97).
Przypomnijmy, w niedzielę do hali sportowej, w której rozgrywano mecze w ramach turnieju piłki nożnej dla dzieci "Jedynka Reda Cup", wtargnęło kilkunastu chuliganów, którzy podawali się za kibiców Arki Gdynia. Zaatakowali siedmioletnich piłkarzy Lechii Gdańsk oraz ich rodziców. Kilku osobom zabrali biało-zielone szaliki, a jednego z ojców, który nie chciał oddać szalika, pobili.
Dotychczas zatrzymano ośmiu kiboli.
- Komendant policji w Wejherowie nadał sprawie priorytet i oddelegował do niej kilkunastu funkcjonariuszy, którzy od niedzieli zajmują się tylko tym - powiedział "Gazecie" asp. sztab. Wiesław Krause z komendy w Wejherowie, który apeluje do wszystkich świadków zdarzenia, którzy jeszcze nie zostali przesłuchiwani. Należy zgłaszać się do komendy w Wejherowie (tel. 58 672 97 22) lub Redzie (tel. 58 678 30 97).
- 15 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
Jeśli nie pobito dzieci to może chociaż opluto?
kochanka.dorna
15.02.12, 20:39
co to będzie jeśli nawet takiego zarzutu nie będzie? na miejscu kiboli wytoczyłbym wybiórczej proces o oszczerstwa i kłamstwa z premedytacją»
Najczęściej czytane24 htydzień




