Nuklearne kamery pomogą znaleźć raka

Alicja Katarzyńska
15.02.2012 aktualizacja: 2012-02-15 12:32
A A A Drukuj
Otwarcie Zakładu Medycyny Nuklearnej w Gdyńskim Centrum Onkologii. fot. Łukasz Głowala / Agencja Gazeta
  • Otwarcie Zakładu Medycyny Nuklearnej w Gdyńskim Centrum Onkologii.
  • Otwarcie Zakładu Medycyny Nuklearnej w Gdyńskim Centrum Onkologii.
  • Otwarcie Zakładu Medycyny Nuklearnej w Gdyńskim Centrum Onkologii.
Chorzy na nowotwory z Pomorskiego zyskali nowoczesne miejsce diagnostyki i leczenia chorób onkologicznych - to Zakład Medycyny Nuklearnej w Szpitalu Morskim w Gdyni Redłowie
SERWISY
Otwarty wczoraj Zakład Medycyny Nuklearnej jest częścią rozbudowującego się cały czas Gdyńskiego Centrum Onkologii przy Szpitalu Morskim im. PCK w Gdyni. Budowę zakładu rozpoczęto w kwietniu 2010 r. Pierwsi chorzy zaczęli trafiać do szpitala już w październiku ub.r. Koszt inwestycji to 7 mln 607 tys. zł, z czego szpital wyłożył ponad 3 mln, a pozostała kwota pochodzi z dotacji unijnej.

- Mamy trzy tzw. gamma kamery, które wykrywają nawet najmniejsze zmiany nowotworowe - mówi Elżbieta Kruszewska, wicedyrektor ds. medycznych szpitala w Gdyni Redłowie. - Jedna z nich jest ultranowoczesna, z tzw. przystawką tomokomputerową, która daje znakomity obraz schorzenia chorego. Badania diagnostyczne gamma kamerą polegają na podaniu pacjentowi izotopów, które gromadzą się w chorych tkankach, wskazując w ten sposób chore miejsca. To bardzo czuła diagnostyka.

W gdyńskim zakładzie jako jednym z nielicznych w kraju prowadzi się też tzw. weryfikację węzła wartownika przed operacją piersi. Dzięki obrazowi węzła pokazanemu gamma kamerą można stwierdzić, czy węzeł jest "czysty", czy są w nim komórki nowotworowe, a to z kolei pozwala przeprowadzić operację oszczędzającą zamiast amputacji całej piersi.

Zakład Medycyny Nuklearnej to nie tylko diagnostyka, ale także leczenie chorych na nowotwory odbywające się w tzw. pracowni gorącej, w której podaje się pacjentom pierwiastki promieniotwórcze.

- Prowadzimy terapię we współpracy z oddziałem onkologicznym szpitala, lecząc przerzuty do kości - dodaje dyrektor Kruszewska. - Podany choremu pierwiastek promieniotwórczy gromadzi się w miejscach zajętych przez nowotwór i niszczy przerzuty.

W Zakładzie Medycyny Nuklearnej wykonywane będą także: scyntygrafia kości, tarczycy, nadnerczy, wątroby, przytarczyc, płuc i serca. Rocznie planuje się wykonywanie ok. 2,5 tys. takich badań. Pacjenci na badania i leczenie czekają od dwóch do trzech tygodni, a jest szansa na jeszcze krótszą kolejkę, bo pomorski NFZ obiecał szpitalowi więcej pieniędzy, jeśli liczba pacjentów znacznie przekroczy aktualny kontrakt.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy