Nuklearne kamery pomogą znaleźć raka
15.02.2012
aktualizacja: 2012-02-15 12:32
Chorzy na nowotwory z Pomorskiego zyskali nowoczesne miejsce diagnostyki i leczenia chorób onkologicznych - to Zakład Medycyny Nuklearnej w Szpitalu Morskim w Gdyni Redłowie
ZOBACZ TAKŻE
- Trójmiasto: leków onkologicznych wystarczy na dwa tygodnie (24-04-12, 08:00)
- NFZ nie zapłaci za ratowanie życia młodej kobiety (13-03-12, 11:35)
- Jeszcze 50 kilogramów i Anna będzie zdrowa (12-03-12, 21:12)
- Halo, gdzie się mogę leczyć? Całodobowa infolinia (27-02-12, 08:00)
- UCK gotowe na przenosiny - czeka na zgodę wojewody (02-02-12, 08:00)
- Szkolenia dla kucharek i "reforma" szkolnych sklepików (26-01-12, 07:00)
- Pogotowie protestacyjne w pomorskich aptekach (12-01-12, 15:41)
- Aptekarze: NFZ odrzuci receptę - będzie gorąco! (04-01-12, 06:00)
- Komisja jak sąd: przyzna pieniądze za błąd lekarski (01-01-12, 18:03)
- Lekarka ma oddać 234 tys. zł. Wypisywała leki zdrowym (30-11-11, 10:07)
- Nowy szpital w nowym roku. Opóźnienie w CMI (28-11-11, 21:48)
- Orkiestra w tym roku zagra dla przyszłych mam (21-11-11, 05:00)
- Przerażająco stary sprzęt do leczenia wcześniaków (06-10-11, 10:25)
SERWISY
Otwarty wczoraj Zakład Medycyny Nuklearnej jest częścią rozbudowującego się cały czas Gdyńskiego Centrum Onkologii przy Szpitalu Morskim im. PCK w Gdyni. Budowę zakładu rozpoczęto w kwietniu 2010 r. Pierwsi chorzy zaczęli trafiać do szpitala już w październiku ub.r. Koszt inwestycji to 7 mln 607 tys. zł, z czego szpital wyłożył ponad 3 mln, a pozostała kwota pochodzi z dotacji unijnej.
- Mamy trzy tzw. gamma kamery, które wykrywają nawet najmniejsze zmiany nowotworowe - mówi Elżbieta Kruszewska, wicedyrektor ds. medycznych szpitala w Gdyni Redłowie. - Jedna z nich jest ultranowoczesna, z tzw. przystawką tomokomputerową, która daje znakomity obraz schorzenia chorego. Badania diagnostyczne gamma kamerą polegają na podaniu pacjentowi izotopów, które gromadzą się w chorych tkankach, wskazując w ten sposób chore miejsca. To bardzo czuła diagnostyka.
W gdyńskim zakładzie jako jednym z nielicznych w kraju prowadzi się też tzw. weryfikację węzła wartownika przed operacją piersi. Dzięki obrazowi węzła pokazanemu gamma kamerą można stwierdzić, czy węzeł jest "czysty", czy są w nim komórki nowotworowe, a to z kolei pozwala przeprowadzić operację oszczędzającą zamiast amputacji całej piersi.
Zakład Medycyny Nuklearnej to nie tylko diagnostyka, ale także leczenie chorych na nowotwory odbywające się w tzw. pracowni gorącej, w której podaje się pacjentom pierwiastki promieniotwórcze.
- Prowadzimy terapię we współpracy z oddziałem onkologicznym szpitala, lecząc przerzuty do kości - dodaje dyrektor Kruszewska. - Podany choremu pierwiastek promieniotwórczy gromadzi się w miejscach zajętych przez nowotwór i niszczy przerzuty.
W Zakładzie Medycyny Nuklearnej wykonywane będą także: scyntygrafia kości, tarczycy, nadnerczy, wątroby, przytarczyc, płuc i serca. Rocznie planuje się wykonywanie ok. 2,5 tys. takich badań. Pacjenci na badania i leczenie czekają od dwóch do trzech tygodni, a jest szansa na jeszcze krótszą kolejkę, bo pomorski NFZ obiecał szpitalowi więcej pieniędzy, jeśli liczba pacjentów znacznie przekroczy aktualny kontrakt.
- Mamy trzy tzw. gamma kamery, które wykrywają nawet najmniejsze zmiany nowotworowe - mówi Elżbieta Kruszewska, wicedyrektor ds. medycznych szpitala w Gdyni Redłowie. - Jedna z nich jest ultranowoczesna, z tzw. przystawką tomokomputerową, która daje znakomity obraz schorzenia chorego. Badania diagnostyczne gamma kamerą polegają na podaniu pacjentowi izotopów, które gromadzą się w chorych tkankach, wskazując w ten sposób chore miejsca. To bardzo czuła diagnostyka.
W gdyńskim zakładzie jako jednym z nielicznych w kraju prowadzi się też tzw. weryfikację węzła wartownika przed operacją piersi. Dzięki obrazowi węzła pokazanemu gamma kamerą można stwierdzić, czy węzeł jest "czysty", czy są w nim komórki nowotworowe, a to z kolei pozwala przeprowadzić operację oszczędzającą zamiast amputacji całej piersi.
Zakład Medycyny Nuklearnej to nie tylko diagnostyka, ale także leczenie chorych na nowotwory odbywające się w tzw. pracowni gorącej, w której podaje się pacjentom pierwiastki promieniotwórcze.
- Prowadzimy terapię we współpracy z oddziałem onkologicznym szpitala, lecząc przerzuty do kości - dodaje dyrektor Kruszewska. - Podany choremu pierwiastek promieniotwórczy gromadzi się w miejscach zajętych przez nowotwór i niszczy przerzuty.
W Zakładzie Medycyny Nuklearnej wykonywane będą także: scyntygrafia kości, tarczycy, nadnerczy, wątroby, przytarczyc, płuc i serca. Rocznie planuje się wykonywanie ok. 2,5 tys. takich badań. Pacjenci na badania i leczenie czekają od dwóch do trzech tygodni, a jest szansa na jeszcze krótszą kolejkę, bo pomorski NFZ obiecał szpitalowi więcej pieniędzy, jeśli liczba pacjentów znacznie przekroczy aktualny kontrakt.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień








