Pobił dziewczynę na randce i zadzwonił do ojca po okup
13.02.2012
aktualizacja: 2012-02-13 16:36
Fot. AG
Podczas randki 19-letni gdańszczanin pobił swoją dziewczynę, a potem zadzwonił do jej ojca i groził, że zabije mu córkę jeśli nie dostanie okupu.
ZOBACZ TAKŻE
- Tir potrącił rowerzystkę. Kierowca był trzeźwy (21-02-12, 14:27)
- Pedofil z sopockiego aquaparku złapany [wideo] (17-02-12, 10:44)
- Wypadek na Marynarki Polskiej. Auto wjechało pod tramwaj (15-02-12, 08:28)
- Gdynia: dwa napady na osiedlowe sklepiki (14-02-12, 16:12)
W zamian za pozostawienie 19-latki przy życiu i jej powrót do domu chłopak domagał się 500 zł w gotówce oraz dwóch samochodów należących do jej ojca - subaru i nissana (wartych w sumie ponad 80 tys. zł). Ojciec nie uległ szantażowi i natychmiast zadzwonił na policję. - Kryminalni z komisariatu Gdańsk-Śródmieście potraktowali zgłoszenie bardzo poważnie i niezwłocznie przystąpili do akcji zmierzającej do uwolnienia nastolatki - mówi Magdalena Michalewska, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku. Gdy po północy agresywny nastolatek pojawił się z dziewczyną przed swoim domem, został obezwładniony i przewieziony do policyjnego aresztu.
Na miejsce trzeba było wezwać również karetkę pogotowia, bo nastolatka została wcześniej pobita i miała liczne obrażenia na twarzy, plecach i ramionach. Obrażenia te nie zagrażały jednak jej życiu i po udzieleniu pomocy lekarskiej mogła wrócić do rodziców.
Z wyjaśnień dziewczyny wynika, że chłopak zaatakował ją w samochodzie. - Na randkę umówili się na gdańskiej starówce. Dziewczyna przyjechała tam nissem micrą, który należy do jej ojca. Postanowili, że wybiorą się autem na przejażdżkę po mieście. Chłopak usiadł za kierownicą - relacjonuje rzeczniczka gdańskiej policji. - W pewnym momencie agresywny 19-latek zaatakował dziewczynę. Zaczął ją wyzywać i bić po całym ciele. Potem wyrwał dziewczynie komórkę i zadzwonił do jej taty.
Śledczy nie informują, czy nastolatka próbowała się w jakiś sposób uwolnić. Wiadomo za to, że w ciągu ostatniego 1,5 roku (bo tyle ze sobą chodzili), została pobita przez tego samego chłopaka kilka razy. Wcześniej nie zdecydowała się jednak z nim zerwać, bo obiecywał poprawę.
Po zatrzymaniu damski bokser nie potrafił logicznie wyjaśnić dlaczego tak się zachował. Z pewnością poniesie jednak surowe konsekwencje, bo odpowie przed sądem co najmniej za wymuszenie rozbójnicze i uszkodzenie ciała. Grozi mu 10 lat więzienia.
Sąd z pewnością weźmie również pod uwagę fakt, że 19-latek był wcześniej notowany m.in. za rozboje.
Na miejsce trzeba było wezwać również karetkę pogotowia, bo nastolatka została wcześniej pobita i miała liczne obrażenia na twarzy, plecach i ramionach. Obrażenia te nie zagrażały jednak jej życiu i po udzieleniu pomocy lekarskiej mogła wrócić do rodziców.
Z wyjaśnień dziewczyny wynika, że chłopak zaatakował ją w samochodzie. - Na randkę umówili się na gdańskiej starówce. Dziewczyna przyjechała tam nissem micrą, który należy do jej ojca. Postanowili, że wybiorą się autem na przejażdżkę po mieście. Chłopak usiadł za kierownicą - relacjonuje rzeczniczka gdańskiej policji. - W pewnym momencie agresywny 19-latek zaatakował dziewczynę. Zaczął ją wyzywać i bić po całym ciele. Potem wyrwał dziewczynie komórkę i zadzwonił do jej taty.
Śledczy nie informują, czy nastolatka próbowała się w jakiś sposób uwolnić. Wiadomo za to, że w ciągu ostatniego 1,5 roku (bo tyle ze sobą chodzili), została pobita przez tego samego chłopaka kilka razy. Wcześniej nie zdecydowała się jednak z nim zerwać, bo obiecywał poprawę.
Po zatrzymaniu damski bokser nie potrafił logicznie wyjaśnić dlaczego tak się zachował. Z pewnością poniesie jednak surowe konsekwencje, bo odpowie przed sądem co najmniej za wymuszenie rozbójnicze i uszkodzenie ciała. Grozi mu 10 lat więzienia.
Sąd z pewnością weźmie również pod uwagę fakt, że 19-latek był wcześniej notowany m.in. za rozboje.
- 2 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień




