Januszajtis: W Gdańsku zimą bywało nawet - 110 stopni

Andrzej Januszajtis
13.02.2012 aktualizacja: 2012-02-13 11:35
A A A Drukuj
Fot. Renata Dšbrowska / Agencja Gazeta
Mamy w Gdańsku łagodny klimat, ale jak świat światem trafiały się tu ostre zimy, w czasie których Zatoka zamarzała.
Według starych kronik w roku 1426 można było jechać konno po lodzie aż do Lubeki. W latach 1459, 1496 i 1554 pokrywa lodowa sięgała do Helu. W 1578 r.: „ jeszcze 7 marca morze było sztywno zamarznięte aż po Hel, tak że jeżdżono tam na łyżwach. Trzy dni potem lody ruszyły i poniosły 10 osób na wielkiej krze daleko w morze, tak że 5 dni ich huśtało w wielkim niebezpieczeństwie, aż w końcu zdrowi i żywi wyszli w Helu na ląd”. Jaki był wtedy mróz, nie wiemy, bo nie było termometrów.

O zimowych temperaturach dowiadujemy się dopiero w XVIII wieku: "Ostra zima roku 1708 na 1709 objęła nie tylko Gdańsk, ale cały świat (!), tak że w styczniu w szwedzkim obozie pod Połtawą jednej jedynej nocy zamarzło naraz 3000 ludzi. Zimę 1739/1740 roku nazwano długą ( ), bo zaczęła się 1 listopada 1739 roku i trwała do 30 kwietnia 1740. Mróz był o 8 do 10 stopni silniejszy niż w 1709 i utrzymywało się 108 do 110 stopni. Śnieg był nieraz na wysokość człowieka. Zimę 1708/1709 r. nazywano ciężką, bo była ostra i długa. Mróz sięgał 90 do 98 stopni. Śnieg leżał na ulicach na 11 chłopa wysoko, lód był w niektórych miejscach zamarznięty na grubość 2 łokci, czyli 4 stóp. I jechało się całkiem bezpiecznie aż na Hel po lodzie. Zdarzył się też przy Gęsiej Karczmie na Nowy Rok wielki zator, ale rozsadzono go bombami". Tak zanotował na marginesie "Opisania Gdańska" Curickego pastor Jan Moneta. Ciekawe, jak mierzył temperaturę? W 1739 r. mógł już mieć do dyspozycji termometr Fahrenheita, ale w 1709 chyba jeszcze nie. Chociaż kto wie? Nasz wielki twórca pierwszych rzetelnych termometrów, bawiący wtedy w Kopenhadze, rozsyłał je w różne miejsca i trudno uwierzyć, by pominął rodzinny Gdańsk. Przypuszczano nawet, że za zero swojej skali wybrał właśnie najniższą temperaturę, zmierzoną tej zimy w Gdańsku, było to jednak zero, a Moneta pisze o 98 stopniach. Jak się okazuje, w Gdańsku stosowano skalę Gotfryda Reygera, który prowadził tu regularne pomiary w latach 1722-1769. Dane z zimy 1739/40 są w tej skali, a te wcześniejsze mogły być przeliczone. Spróbujmy je podać w stopniach Celsjusza. O skali Reygera wiemy, że jeden stopień był równy 5/18 stopnia Celsjusza, a naszemu zeru odpowiadało w niej minus 26 stopni. Najniższa temperatura w 1740 r.: -110 stopni Reygera oznaczała więc 110-26 = 84 stopnie Reygera, czyli 84 x 5/18 = 23,3 stopnia Celsjusza poniżej zera. W podobny sposób znajdujemy, że zimą 1708/9 r. największy mróz odpowiadał minus 20 stopniom Celsjusza. Obecna zima jest przykładem, że zdarza się to i dzisiaj.

Co robili gdańszczanie w zimie? Oto, co o tym pisze E. Förstemann, w wydanej w 1900 r. książeczce „Z dawnego Gdańska” (Aus dem alten Danzig). Jego wspomnienia odnoszą się do lat 1820-1840: „Chęć do przejażdżek ożywiała gdańszczan także w zimie, gdy pokrywa lodowa na Motławie i Wiśle była pewna i gładka. Wyjeżdżało się wtedy na saniach, stojących licznie na Motławie pod Żurawiem, najpierw do jej wyposażonego w hiszpańskich jeźdźców (bariera z drewnianych kozłów) ujścia, a potem Wisłą w jedną stronę do Leganu (dziś Składy), a w drugą do Stogów, Bąsaku (Sobieszewa) albo Zwycięskiego Wieńca (karczma na Płoni, naprzeciwko Krakowca), gdzie zmarzniętych ożywiał zwykle grog albo grzane wino. Naturalnie po zmroku owe jazdy były niebezpieczne ze względu na wyrąbane, oznaczone słomianymi wiechami przeręble, także z innych powodów; minęło już sześćdziesiąt lat od czasu, gdy przy takiej przejażdżce omal nie straciłem życia.

Obok przejażdżek saniami uprawiano również sport łyżwiarski (słowo sport wówczas jeszcze nie istniało, podobnie jak słowo reklama) intensywnie na fosach miejskich, Motławie i Wiśle, a gdy było spokojnie, często na odległość mili (7,5 km)".

Ech, gdzie te czasy!

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 5 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów