Gdańscy radni decydują się odsłonić przed mieszkańcami

Katarzyna Włodkowska
13.02.2012 aktualizacja: 2012-02-12 21:29
A A A Drukuj
Sesja Rady Miasta Gdańska w sprawie likwidacji szkół zawodowych Fot. Kamil Gozdan / Agencja Gaze
Proponują, by wszystkie informacje o tym, co robią - lub nie - były dostępne w internecie. I chcą zachęcić gdańszczan do udziału w tworzeniu lokalnego prawa
Dziś mieszkańcy zdani są niemal wyłącznie na media. Jeśli te nie zainteresują się aktywnością miejskich radnych, czyli nie sprawdzą liczby i jakości składanych interpelacji oraz zapytań, obecności na komisjach czy sesjach rady miasta, działalności na rzecz okręgu wyborczego i jej skuteczności, na próżno szukać tych informacji na internetowej stronie miasta. Oczywiście każdy tego typu pytania może zadać sam - dzięki Ustawie o dostępie do informacji publicznej - ale procedury administracyjne skutecznie odstraszają.

- Doroczne badania Uniwersytetu Gdańskiego na temat miasta, w tym działalności radnych, pokazują, że jesteśmy oceniani coraz gorzej, a radni są w zasadzie nierozpoznawalni - mówi Dariusz Słodkowski, gdański radny PO. - Jednym z powodów jest brak informacji o działalności radnych.

Dlatego grupa 12 radnych postanowiła to zmienić. W piątek zwrócili się do prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza z propozycją, która przewiduje zaczerpnięte z Warszawy, Szczecina czy Poznania rozwiązania:

*uruchomienie na stronie gdansk.pl rejestru interpelacji i zapytań wnoszonych przez radnych wraz z wyszukiwarką

*poprawienie funkcjonowania wyszukiwarki aktów prawnych na stronie gdansk.pl (dziś hasłowo nic nie znajdziemy)

*udostępnianie wyników głosowania radnych nad poszczególnymi uchwałami oraz rejestru tych procedowanych

*pełna informacja o obecności radnych na posiedzeniach komisji i sesjach rady miasta

*uzupełnienie strony posiedzeń komisji rady o listę obecności oraz porządek posiedzenia - wraz z uchwałami i załącznikami

*umożliwienie opiniowania projektów uchwał przez mieszkańców.

- To nie tylko ułatwienie w dotarciu do informacji o radnych ze swojego okręgu, ale poszerzenie wiedzy o tworzonym przez radę lokalnym prawie i zaangażowanie mieszkańców w proces jego powstawania - przekonuje Agnieszka Owczarczak, wiceprzewodnicząca rady miasta (PO). - Umożliwienie opiniowania uchwał da przecież szansę realnego wpływu na ich kształt.

Radni chcą też, by na stronie była pełna informacja o zamówieniach publicznych realizowanych przez urząd i podlegle jednostki (w tym z wolnej ręki), a całość archiwizowana.

- Nie może być tak, że zaraz po rozstrzygnięciu przetargu znikają wszelkie informacje na ten temat - mówi Słodkowski. - W końcu urząd nie wydaje swoich pieniędzy, tylko mieszkańców, należy się im zatem pełna wiedza o tym, na co one idą i do kogo trafiają. To samo dotyczy inwestycji - niestety brak zintegrowanej informacji na temat tych zrealizowanych, jak i tych w trakcie realizacji.

Prezydent w piątek był chory, ale Danuta Janczarek, sekretarz miasta jest otwarta na propozycje. - Pomysły te brzmią ciekawie, trzeba tylko zastanowić się, jak szybko i sprawnie wprowadzić je w życie - mówi sekretarz. - Interpelacje dotyczą czasem konkretnych osób, które chroni Ustawa o ochronie danych osobowych, ale te można np. zakreślić i po problemie.

Propozycje części klubu PO dobrze ocenia też przewodniczący rady Bogdan Oleszek.

- To są bardzo dobre propozycje - mówi Oleszek (PO). - Byłbym tylko za tym, by wcześniej skonsultować je z pozostałymi radnymi, choć nie sądzę, by ktoś stawiał opór. W końcu te informacje i tak są jawne. Zamieszczenie ich na stronie internetowej Gdańska jest czystą formalnością.

Wiesław Kamiński, szef klubu PiS w gdańskiej radzie miasta: - Każda inicjatywa, która ułatwia dostęp do pracy urzędu i rady miasta, jest dobra i godna poparcia.

Zgodnie z regulaminem Rady Miasta prezydent ma 14 dni, by odpowiedzieć na interpelację radnych.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy