Opinia Piotra Grzelaka: Tak dla Aquaparku w Gdańsku

.
12.02.2012 aktualizacja: 2012-02-12 15:32
A A A Drukuj
Piotr Grzelak PO Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta
Aquapark nad morzem, ale nie w strefie chronionej. I za wspólne pieniądze miasta oraz dewelopera - pisze Piotr Grzelak, Radny Miasta Gdańska, Wiceprzewodniczący Komisji Rozwoju Przestrzennego i Ochrony Środowiska
Śledząc dyskusję na temat Aquaparku prowadzoną w ostatnich dniach na łamach Gazety, można odnieść wrażenie, że redaktorzy Krzysztof Katka i Sławomir Sowula stoją na zupełnie odmiennych i niedających się pogodzić stanowiskach. Pogląd, że miasto nie powinno realizować przedsięwzięć z góry skazanych na finansową porażkę stoi niejako w sprzeczności z opinią, iż Gdańsk, stolicę regionu, stać na Park Wodny. Tymczasem najlepszą drogą, a zarazem jedyną szansą na jego realizację jest szukanie takiego modelu finansowania, aby projekt w przyszłości przynosił zyski. Pytanie tylko, czy tego chcemy?

Przygotowując się do nowej perspektywy finansowej Unii Europejskiej musimy być świadomi, że jest to prawdopodobnie ostatni okres, w którym w tak znacznym stopniu będziemy mogli wspierać nasze projekty środkami unijnymi. Musimy nauczyć się realizować przedsięwzięcia bez publicznych, pieniężnych dotacji, na przykład w formule partnerstwa publiczno-prywatnego. Wspomniane w tytule artykułu S. Sowuli Zakopane, w celu budowy Aquaparku, powołało wraz ze skarbem państwa spółkę Polskie Tatry SA, wnosząc do niej grunty o wartości blisko 21 milionów złotych. Spółka, poza Aquaparkiem, posiada dwa zespoły pensjonatów, hotel i zajazd. Można się jedynie domyślać, że podstawowy dochód czerpie właśnie z tych dodatkowych funkcji, a Park Wodny jest uzupełnieniem kompleksowej oferty skierowanej do klientów.

Obok debaty o Aquaparku, toczy się zupełnie osobno (niestety!) dyskusja na temat planu zagospodarowania Hallera II. Emocje, które rozgrzewają niektórych radnych miasta i dzielnicy Brzeźno, dotyczą przede wszystkim przewidzianej w projekcie planu lokalizacji wysokiego hotelu (do 55 metrów), w miejsce dawnego, popadającego dziś w ruinę, ośrodka MON. Teren objęty procedowanym planem, jak i teren sąsiadujący z nim, na którym miałby powstać Aquapark, należą do miasta. W przyszłości grunty te mogłyby zostać wniesione do spółki i stanowić źródło finansowania projektu Parku Wodnego. Czy byłoby to źródło wystarczające, w dużej mierze zależy od ostatecznego kształtu planu Hallera II. Można zastosować następującą alternatywę: pozostawiając w planie budzący kontrowersje, aczkolwiek mogący w przyszłości przynosić określone dochody, hotel, dajemy szansę na powstanie samodzielnego finansowo projektu Aquaparku.

Zawsze byłem i nadal jestem przeciwnikiem lokalizacji obiektu wysokościowego po lewej stronie traktu prowadzącego na molo. Park Reagana powinien być co do zasady chroniony przed jakąkolwiek zabudową, wyłączając z tego ograniczenia małe obiekty gastronomiczne czy użyteczności publicznej. Tereny po prawej stronie traktu wymagają jednak zagospodarowania. Powinniśmy odpowiedzieć sobie na postawione na wstępie pytanie, czy chcemy na tym terenie nowoczesnej infrastruktury w postaci na przykład Aquaparku? Moja odpowiedź brzmi: tak.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 40 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    18 głosów

  • Opinia Piotra Grzelaka: Tak, dla Aquaparku w Gd... liberpal 12.02.12, 20:15

    Moim zdaniem powinno być wolnorynkowo: miasto przekazuje tereny warte miliard - pod działalność deweloperską, a inwestor buduje park wodny warty 20 milionów i przekazuje miastu na »

  • jaki pan 3miastoorg 12.02.12, 22:47

    taki cham :)»