Pół tony holenderskiej trawy w oponach [wideo]
10.02.2012
aktualizacja: 2012-02-10 13:33
Policja rozbiła duży gang przemytników narkotyków. Od wiosny ub. roku mogli przemycić z Holandii do Polski nawet pół tony marihuany i haszysz. Zatrzymano przywódców, magazynierów i dilerów.
ZOBACZ TAKŻE
- Pedofil z sopockiego aquaparku złapany [wideo] (17-02-12, 10:44)
- Wypadek na Marynarki Polskiej. Auto wjechało pod tramwaj (15-02-12, 08:28)
- Gdynia: dwa napady na osiedlowe sklepiki (14-02-12, 16:12)
- Dramat w Słupsku: dwulatek katowany przez kilka tygodni (14-02-12, 14:40)
- Pijana matka, a niemowlę nie karmione w zimnym pokoju (08-02-12, 12:37)
- W Sopocie płoną samochody. Trwają poszukiwania podpalacza (08-02-12, 09:35)
- Utopiła swoją 3-letnią córkę, ale może uniknąć procesu (07-02-12, 13:37)
- Spłonęły warsztaty samochodowe w Gdyni (06-02-12, 16:33)
- Policjanci uratowali psa przed zamarznięciem [zdjęcia] (02-02-12, 13:28)
SERWISY
Według policji, przez 10 miesięcy mogli wprowadzić na polski rynek nawet pół tony narkotyków. Z ustaleń śledczych wynika bowiem, że w ciągu każdego miesiąca członkowie gangu sprowadzali z Holandii średnio po 50 kilogramów marihuany i haszyszu. Towar był ukrywany w kołach starych samochodów, które transportowano do Polski na lawetach. Część narkotyków przemycono w specjalnie do tego przystosowanym samochodem, który w drzwiach miał skrytki.
- W sumie w ręce gdańskich policjantów wpadło już 21 osób związanych z tą grupą przestępczą - mówi Błażej Bąkiewicz z biura prasowego KWP. - Część podejrzanych zajmowała się przemycaniem narkotyków, a inni mieli za zadnie rozprowadzać je na terenie kraju.
Dwóch mężczyzn, którzy według policji zorganizowali kanał przerzutowy i kierowali grupą, zatrzymano cztery dni temu. 37-latka kryminalni dopadli pod Pruszczem Gdańskim, a 35-latek został obezwładniony i wrzucony do radiowozu w Gdyni na ul. Chwarznieńskiej. Wcześniej obaj byli obserwowani. Funkcjonariusze z KWP zdecydowali się ich zatrzymać, gdy uzyskali informacje, że podejrzani przygotowują się do ucieczki za granicę.
Następnego dnia do aresztu trafił 51-latek, który jest uważany przez śledczych za głównego magazyniera gangu. Miał on organizować pomieszczenia, w których przechowywano narkotyki oraz - na polecenie szefów - rozdzielać je i przekazywać osobom odpowiedzialnym za dalszą dystrybucję. Dilerzy sprzedawali towar głównie na teren województw pomorskiego i zachodniopomorskiego.
Liderzy grupy i "magazynier" byli wcześniej karani za przestępstwa narkotykowe oraz za kradzieże samochodów. W czwartek sąd przychylił się do wniosku prokuratury i wydał decyzję o umieszczeniu całej trójki w areszcie na trzy miesiące. Po przesłuchaniu przedstawiono im zarzuty dotyczące przemytu oraz wprowadzania do obrotu znacznej ilości narkotyków. Maksymalnie grozi za to 15 lat więzienia.
Przy zatrzymanych oraz w zajmowanych przez nich mieszkaniach i garażach znaleziono w sumie 56 kilogramów marihuany, haszyszu oraz kokainy. Zabezpieczono także samochody oraz ok. 200 tysięcy złotych w gotówce.
- Zatrzymanie liderów tej grupy oznacza ostateczną likwidację dużego kanału przerzutowego narkotyków - dodaje Błażej Bąkiewicz, który przypomina, że pierwszy poważny cios tej grupie policjanci zadali we wrześniu ub. roku. zatrzymano wtedy w Gdańsku i na autostradzie A1 pięć osób zajmujących się dystrybucją oraz zabezpieczono ponad 40 kg marihuany i haszyszu.
- W sumie w ręce gdańskich policjantów wpadło już 21 osób związanych z tą grupą przestępczą - mówi Błażej Bąkiewicz z biura prasowego KWP. - Część podejrzanych zajmowała się przemycaniem narkotyków, a inni mieli za zadnie rozprowadzać je na terenie kraju.
Dwóch mężczyzn, którzy według policji zorganizowali kanał przerzutowy i kierowali grupą, zatrzymano cztery dni temu. 37-latka kryminalni dopadli pod Pruszczem Gdańskim, a 35-latek został obezwładniony i wrzucony do radiowozu w Gdyni na ul. Chwarznieńskiej. Wcześniej obaj byli obserwowani. Funkcjonariusze z KWP zdecydowali się ich zatrzymać, gdy uzyskali informacje, że podejrzani przygotowują się do ucieczki za granicę.
Następnego dnia do aresztu trafił 51-latek, który jest uważany przez śledczych za głównego magazyniera gangu. Miał on organizować pomieszczenia, w których przechowywano narkotyki oraz - na polecenie szefów - rozdzielać je i przekazywać osobom odpowiedzialnym za dalszą dystrybucję. Dilerzy sprzedawali towar głównie na teren województw pomorskiego i zachodniopomorskiego.
Liderzy grupy i "magazynier" byli wcześniej karani za przestępstwa narkotykowe oraz za kradzieże samochodów. W czwartek sąd przychylił się do wniosku prokuratury i wydał decyzję o umieszczeniu całej trójki w areszcie na trzy miesiące. Po przesłuchaniu przedstawiono im zarzuty dotyczące przemytu oraz wprowadzania do obrotu znacznej ilości narkotyków. Maksymalnie grozi za to 15 lat więzienia.
Przy zatrzymanych oraz w zajmowanych przez nich mieszkaniach i garażach znaleziono w sumie 56 kilogramów marihuany, haszyszu oraz kokainy. Zabezpieczono także samochody oraz ok. 200 tysięcy złotych w gotówce.
- Zatrzymanie liderów tej grupy oznacza ostateczną likwidację dużego kanału przerzutowego narkotyków - dodaje Błażej Bąkiewicz, który przypomina, że pierwszy poważny cios tej grupie policjanci zadali we wrześniu ub. roku. zatrzymano wtedy w Gdańsku i na autostradzie A1 pięć osób zajmujących się dystrybucją oraz zabezpieczono ponad 40 kg marihuany i haszyszu.
- 20 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
14 głosów
-
Popyt jest, znaczy się...
gosc_nie_dzielny
10.02.12, 19:05
To teraz legalize it, don't criticize it. A następnie zbierać akcyze jak za alko, szlugi i wachę zamiast wyrzucać kasę na policje, więzienia, sądy zaangażowane w ściganie zielnych »
-
tytuł jest super
teczowa-szmata
11.02.12, 20:53
pół tony holenderskiej trawy- polska jest gorsza?»
Najczęściej czytane24 htydzień






