34 mln padły w Gdyni! Zobacz szczęśliwą kolekturę [zdjęcia]

Katarzyna Fryc
10.02.2012 aktualizacja: 2012-02-10 19:48
A A A Drukuj
Rekordowa wygrana w Lotto padła w Gdyni w Hipermarkecie Kaufland na stoisku z prasą INMEDIO. Na zdjęciu Hanna Radziejewska sprzedawczyni Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta
  • Rekordowa wygrana w Lotto padła w Gdyni w Hipermarkecie Kaufland na stoisku z prasą INMEDIO
  • Rekordowa wygrana w Lotto padła w Gdyni w Hipermarkecie Kaufland na stoisku z prasą INMEDIO. Od lewej Marek Guzulewski przedstawiciel regionu sprzedaży Lotto, Hanna Radziejewska sprzedawczyni i  Tomasz Rojek kierownik sprzedaży regionu.
  • Rekordowa wygrana w Lotto padła w Gdyni w Hipermarkecie Kaufland na stoisku z prasą INMEDIO.
  • Rekordowa wygrana w Lotto padła w Gdyni w Hipermarkecie Kaufland na stoisku z prasą INMEDIO
Rekordowa wygrana w kumulacji Lotto padła na gdyńskim Obłużu. Osoba, która kupiła los w kiosku w Kauflandzie wygrała blisko 34 mln zł.
SONDAŻ
Ile maksymalnie trafień udało ci się uzyskać w Lotto?

6
5
4
3
mniej niż 3

Dokładna suma wygranej to 33.787.496,10 zł. Szczęśliwe liczby to: 9, 12, 17, 23, 28 i 49. Komu przyniosły gigantyczną wygraną, nie wiadomo. - Zwycięzca jeszcze się do nas nie zgłosił. Zresztą jego dane i tak pozostaną poufne. Pozna je tylko paru pracowników z centrali Lotto, którzy wykonają przelew na konto - powiedział "Gazecie" Tomasz Rojek, dyrektor regionu sprzedaży Lotto, który w piątek rano pojawił się w szczęśliwej kolekturze. - W Polsce w takich przypadkach zachowuje się dyskrecję. To nie Stany, gdzie czek z wygraną odbiera się przed kamerami i w błysku fleszy.

Kilka miesięcy temu rekordowa wygrana padła w Redzie. Czytaj mały poradnik - Jak można wydać miliony na Pomorzu



Rekordowa w skali kraju wygrana padła w saloniku prasowym Inmedio, który mieści się w budynku supermarketu Kaufland przy ul. Unruga na gdyńskim Obłużu - 20-tysięcznym blokowisku sąsiadującym z terminalem kontenerowym i estakadą. Codziennie w kiosku robi zakupy parę setek osób. Hanna Radziejewska, sprzedawczyni w Inmedio mówi że w czwartek po losy ustawiła się tak długa kolejka, że nie nadążała ze sprzedażą. Losy pomagał jej sprzedawać Marek Gużewski, przedstawiciel rejonu sprzedaży Lotto. - A najgorsze jest to, że sam też zagrałem - zżyma się Gużewski.

- To pierwsza tak duża wygrana u nas - mówi Radziejewska. - Dotąd zdarzały się "czwórki' i "piątki", czyli wygrane rzędu paru tysięcy złotych.

W piątek od rana w kiosku na Obłużu panowało wyjątkowe zamieszanie: na miejscu już rano zjawili się szefowie Lotto, zjechały ekipy telewizyjne i fotoreporterzy. Sprzedawczyni co chwilę odrywały od pracy dzwoniące telefony albo pytania dziennikarzy.

Klienci saloniku z prasą nie słyszeli wcześniej o wygranej na ich osiedlu. - Trzydzieści cztery miliony tutaj?! O matko! Ja też zagrałam, nawet kupiłam tutaj los, ale nic z tego - starsza pani z wnukiem, która często przychodzi tu po zakupy, jest wyraźnie podekscytowana.

Dwóch młodych mężczyzn zagadniętych przy kiosku żałuje, że nie zagrało. - A siostra mówiła, że mam dobry horoskop, żeby zagrać - robi sobie wyrzuty jeden z nich. - Może i lepiej. Od takiej kasy byś chyba zwariował - śmieje się drugi.

Ostatnia tak duża wygrana padła na Pomorzu 27 września ub.r. Wówczas w kolekturze w Redzie ktoś wygrał 28 mln. - Od tej pory obroty punktu w Redzie mocno wzrosły. Gracze mówią, że ta kolektura jest szczęśliwa. Pewnie tak samo będzie z Obłużem - dodaje Tomasz Rojek.

Blisko 34 mln to rekordowa wygrana w historii gier losowych w Polsce.

Wśród krajów europejskich największe wygrane padają w Hiszpanii, gdzie do zdobycia jest nawet 2 miliardy euro.

Dla Gazety

Robert Majewski, dyrektor gdańskiego oddziału Lotto

Szczęśliwiec powinien się zgłosić do oddziału Lotto w Gdańsku przy ul. Straganiarskiej, celem weryfikacji kuponu. W przypadku bardzo wysokich wygranych proponujemy zachowanie anonimowości i założenie specjalnego konta w jednym z banków. Wtedy o informacje o tożsamości zwycięzcy zachowuje minimalna liczba osób. W wybranym banku podpowiedzą, jak zagospodarować tę sumę i zaproponują korzystne oprocentowanie. Zazwyczaj pieniądze trafiają na kilka mniejszych kont. Większość osób przystaje na takie rozwiązanie.

Docelowo sposób wydawania tak wielkich sum zależy od indywidualnych decyzji. Niektórzy nie korzystają z nich nawet przez wiele miesięcy. Nikomu o tym nie mówią, są zablokowani psychicznie, normalnie chodzą do pracy i odbierają skromną pensję. A po jakimś czasie podejmują decyzje inwestycyjne. Ale znam też wiele przypadków, gdy ludzie od razu kupują drogie samochody, domy i firmy, a po roku bywa, że okazują się bankrutami.

Niesamowite zdjęcia, niesamowite historie - Życie Lecha Wałęsy: Sharon Stone i świat u stóp





 

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 4 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    20 głosów