Czy Gdańsk zdecyduje się na miejskie wydawnictwo?

Katarzyna Włodkowska
09.02.2012 aktualizacja: 2012-02-08 22:18
A A A Drukuj
Bazylika Mariacka w Gdańsku Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta
Które zadba o dostęp do wielu ciekawych publikacji o mieście? - Rocznie powstaje ich kilkadziesiąt, warto zadbać o solidny kolportaż - przekonuje gdański radny Dariusz Słodkowski
ZOBACZ TAKŻE
Poznań takie wydawnictwo powołał niecałe półtora roku temu, jako instytucję kultury, na bazie placówki istniejącej od 1994 r. Wydawnictwo Miejskie Posnania” redaguje miejskie pisma, kwartalnik, produkuje pamiątki czy publikacje albumowe.

Oficyna przygotowuje również publikacje promocyjno-informacyjne zlecane przez magistrat i jego jednostki oraz własne, związane z szeroko pojętą popularyzacją miasta, czyli przewodniki, książki na temat dziejów Poznania i jego współczesności i bibliofilskie teki reprodukcji widoków miasta, a także publikacje skierowane do dzieci i młodzieży, e-booki czy niezwykle popularną grę planszową "Posnania - budujemy miasto". Prowadzi też sieć punktów informacji miejskiej.

- Wszystkie publikacje dotyczące miasta są dostępne właśnie w sieci tych punktów, a docelowo dążymy do tego, by można było je nabyć w sklepie internetowym, który na razie oferuje tylko nasze produkty - mówi Katarzyna Kamińska, szefowa Wydawnictwa Miejskiego "Posnania". - Od trzech dni prowadzimy także sprzedaż na portalu aukcyjnym Allegro i platformie home.pl, gdzie również docelowo będzie można nabyć wszystkie produkty o mieście.

Celem władz Poznania jest upowszechnianie wiedzy o mieście, osiągnięciach kultury i sztuki oraz promowanie uczestnictwa w kulturze.

- Urząd Miasta Gdańska co roku opracowuje i wydaje kilkadziesiąt publikacji na temat działalności gminy czy dotyczących poszczególnych dziedzin życia - zauważa radny PO Dariusz Słodkowski. - Na przykład rok temu, z okazji 20 lat samorządności gdańskiej, wyszły dwa ciekawe opracowania: album "Gdańsk 1990-2010. Oblicza architektoniczne miasta" oraz "Miasto w czasach transformacji: 20 lat doświadczenia w samorządności w Gdańsku". Problem w tym, że obydwie te publikacje trafiły do mnie w sposób przypadkowy. Tymczasem w serwisach aukcyjnych jego cena dochodzi do 200 zł.

Taki internetowy sklep ma np. Muzeum Historyczne Miasta Gdańska.

- Niestety, data figurująca w stopce strony - 2004 rok - która oznacza termin jej wykonania, tłumaczy, dlaczego sklep wygląda mało profesjonalnie, a przez to nie zachęca do sprzedaży - dodaje radny Słodkowski. - Osiem lat w środowisku internetowym to przecież całe wieki. Są wyjątki, jak Europejskie Centrum Solidarności, ale warto, by każdy zainteresowany wiedzą o mieście mógł ją zdobyć w jednym punkcie, bo dziś na próżno szukać większości, np. w internecie.

Dlatego radny zaproponował w poniedziałek prezydentowi Gdańska, by - wzorem Poznania - powołać taką instytucję lub przekazać kompetencję jednej z już istniejących. Wydawnictwo z Wielkopolski działa na podstawie ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej.

Co na to Paweł Adamowicz? Jak informuje biuro prasowe magistratu "propozycja Pana Radnego jest bardzo ciekawa i warta dokładnego rozważenia oraz analizy w kontekście ustawy o samorządzie gminnym, określającej kompetencje i zadania gminy".

- Odpowiedź, zawierająca stanowisko prezydenta Pawła Adamowicza w sprawie kolportażu publikacji miejskich, jest opracowywana i zostanie przekazana panu radnemu w ustawowym terminie - mówi Emilia Salach-Pezowicz, szefowa biura prasowego.

Zgodnie z regulaminem rady miasta prezydent ma 14 dni na udzielenie odpowiedzi na interpelację radnego.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 5 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy