Mróz dał się we znaki także pacjentom szpitali
08.02.2012
aktualizacja: 2012-02-08 22:21
Fot. Damian Kramski / Agencja Gazeta
Pacjenci szpitala psychiatrycznego na gdańskim Srebrzysku muszą ciepło się ubierać. W ciągu ostatniego tygodnia, gdy mróz sięgał dwudziestu kilku stopni, w salach szpitalnych temperatura wynosiła zaledwie 15 st. C
- Szpital jest po reorganizacji i w tej chwili zajmuje trzy bloki. Budynki te zostały zbudowane w latach 70. Dwa z nich, choć jeden jeszcze nie w pełni, są już ocieplone, jeden - nr 19 - wciąż nie. Nie tylko trzeba ocieplić ściany, ale i wymienić okna - tłumaczy powody zimna Jolanta Ferszka, zastępca dyrektora placówki.
Dlatego, mimo włączonych grzejników, pacjenci trzech oddziałów budynku, który czeka na modernizację, wciąż marzną. - To około stu osób - mówi Jolanta Ferszka. - Pozostaje im ciepło się ubierać: swetry, kurtki, okrywać dodatkowymi kocami. Ubrań i koców na szczęście nie brakuje. Dogrzewanie farelkami? Nie wchodzi w grę - przepisy BHP nie pozwalają.
W środę, gdy mróz trochę zelżał, sytuacja się poprawiła. - W przyszłym roku zima nie będzie nam straszna. Budynek nr 19 zostanie ocieplony do jesieni tego roku - dodaje wicedyrektor szpitala.
Mrozy dały się też we znaki szpitalowi na Zaspie. We wtorek przed godz. 6 rano pękła tam rura. - Musieliśmy zabezpieczyć blok operacyjny, częściowo zalana była też apteka i sterylizatornia. Zaplanowane operacje odbyły się w innych salach - relacjonuje Alina Bielawska-Sowa, wicedyrektor szpitala. - Ale sytuacja została w ciągu trzech godzin opanowana, blok operacyjny ruszył o godz. 14. Pękające rury czy zawory mogą się zdarzyć w taką pogodę wszędzie, a my jesteśmy na to przygotowani. Mamy dobrą ekipę techniczną.
W środę, jak zapewniała Alina Bielawska-Sowa, wszystko działało już normalnie. - W salach jest ciepło, nikt na pewno nie marznie - powiedziała "Gazecie".
Dlatego, mimo włączonych grzejników, pacjenci trzech oddziałów budynku, który czeka na modernizację, wciąż marzną. - To około stu osób - mówi Jolanta Ferszka. - Pozostaje im ciepło się ubierać: swetry, kurtki, okrywać dodatkowymi kocami. Ubrań i koców na szczęście nie brakuje. Dogrzewanie farelkami? Nie wchodzi w grę - przepisy BHP nie pozwalają.
W środę, gdy mróz trochę zelżał, sytuacja się poprawiła. - W przyszłym roku zima nie będzie nam straszna. Budynek nr 19 zostanie ocieplony do jesieni tego roku - dodaje wicedyrektor szpitala.
Mrozy dały się też we znaki szpitalowi na Zaspie. We wtorek przed godz. 6 rano pękła tam rura. - Musieliśmy zabezpieczyć blok operacyjny, częściowo zalana była też apteka i sterylizatornia. Zaplanowane operacje odbyły się w innych salach - relacjonuje Alina Bielawska-Sowa, wicedyrektor szpitala. - Ale sytuacja została w ciągu trzech godzin opanowana, blok operacyjny ruszył o godz. 14. Pękające rury czy zawory mogą się zdarzyć w taką pogodę wszędzie, a my jesteśmy na to przygotowani. Mamy dobrą ekipę techniczną.
W środę, jak zapewniała Alina Bielawska-Sowa, wszystko działało już normalnie. - W salach jest ciepło, nikt na pewno nie marznie - powiedziała "Gazecie".
- 4 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
Mróz dał się we znaki także pacjentom szpitali
vald
09.02.12, 10:41
Co to za głupie tłumaczenia , że budynek z lat 70' nieocieplony? To co? Kiedyś nie było zim, mrozów? Były większe niż teraz , a zimy srogie. Tylko ze teraz jest ekonomia - kosztem ludzi»
-
ale mają ładny stadion za miliony.
bergman1
09.02.12, 11:16
tylko płakac.»
Najczęściej czytane24 htydzień




