Bloki na placach zabaw. Zaspa nie chce Nowej Zaspy
08.02.2012
aktualizacja: 2012-02-08 09:54
Mieszkańcy Zaspy protestują przeciwko budowie, w środku ich osiedla, kolejnego - pod nazwą "Nowa Zaspa". To zaburzy architekturę dzielnicy, stworzy problemy komunikacyjne i ekologiczne - argumentują. - Kto nie inwestuje ten ginie - odpowiada prezes Spółdzielni Mieszkaniowej "Rozstaje"
ZOBACZ TAKŻE
- Wycinka drzew. Mieszkanie przy lesie ma nie tylko zalety (17-05-12, 14:28)
- Parkowanie przy szpitalu: kierowcy niszczą park (29-02-12, 14:21)
- U ciebie śpi kibic, a ty u sąsiada. Sprawdź, ile zarobisz (15-01-12, 19:21)
- W Gdańsku urodziła się największa dziewczynka w Polsce (14-12-11, 14:17)
- Świadek w procesie zabójcy Sylwii: Oskarżony kłamał (26-10-11, 13:17)
SERWISY
SONDAŻ
Protest wybuchł kilka dni temu, po tym, jak zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej "Rozstaje" wystąpił do gdańskiego magistratu o warunki zabudowy dla terenu znajdującego się w obrębie ulic Burzyńskiego, Żwirki i Wigury oraz al. Rzeczpospolitej. Działkę otaczają wysokie, zaspiańskie bloki, od ponad 30 lat jest to miejsce rekreacji ich mieszkańców.
Są tu place zabaw dla małych dzieci, miejsce do gry w piłkę latem, a zimą do zjeżdżania na sankach. - Mieszkam tu od urodzenia, gdy dowiedziałam się, że to miejsce ma zostać zabudowane nowymi blokami, nie mogłam w to uwierzyć - mówi Iwona Kawczyńska, mieszkanka Zaspy, która rozpoczęła protest.
Razem z koleżanką wydrukowały ulotki protestacyjne i powrzucały do skrzynek okolicznych mieszkańców, otworzyły stronę w internecie (www.protest.za.pl) oraz profil na Facebooku. Zdobyły poparcie mieszkańców z Burzyńskiego oraz Żwirki i Wigury i wraz z nimi zebrały już ponad 400 podpisów przeciwko budowie. W poniedziałek, w obecności prezesa spółdzielni, mieszkańcy zorganizowali protest na świeżym powietrzu.
- Zaspa już i tak jest najbardziej zagęszczoną dzielnicą Gdańska, a ciągle stawia się tu nowe bloki - argumentuje Iwona Kawczyńska. - Osiedle miało swoją koncepcję architektoniczną - tzw. plastry miodu, stworzoną po to, aby tereny zielone między blokami rekompensowały mieszkańcom wysokość ich wieżowców i ludzkie przegęszczenie. Tymczasem kilka lat temu Spółdzielnia "Rozstaje" pobudowała w środku osiedla cztery nowe bloki. Po drugiej stronie Alei Jana Pawła, na pasie startowym, powstają właśnie kolejne wieżowce. A teraz jeszcze Nowa Zaspa, na której ma zamieszkać około 400 rodzin. Jak mamy tu wszyscy żyć? Przecież to będzie powodowało problemy dla całej społeczności - korki, zanieczyszczenie środowiska, hałas i kolejki w sklepach i przychodniach.
Od początku w protest zaangażowana jest Zofia Gosz, była radna Gdańska i działaczka społeczna, również mieszkanka ulicy Burzyńskiego. Twierdzi, że sprawa budowy Nowej Zaspy nie została skonsultowana z mieszkańcami "starej" Zaspy, a co za tym idzie, członkami spółdzielni "Rozstaje". - Sprawa nie była przedyskutowana ani na grupach członkowskich spółdzielni, ani na zebraniu przedstawicieli, ani na walnym zgromadzeniu - mówi Zofia Gosz. - Mieszkańcy dopiero teraz tak naprawdę dowiedzieli się, jaki charakter ma mieć ta nowa zabudowa. Zresztą i tak do końca nie wiemy, bo nawet w dokumentach przedstawianych przez spółdzielnię widnieją różne dane - raz, że na Nowej Zaspie zamieszka 358 rodzin, a gdzie indziej, że ponad 470.
Krzysztof Gołaszewski, prezes SM "Rozstaje", odpiera zarzuty mieszkańców. Twierdzi, że sprawa była konsultowana na grupach członkowskich spółdzielni i nie spotykała się z większym sprzeciwem. Jako dowód przedstawia też stosowne uchwały zarządu i rady nadzorczej SM "Rozstaje", a także ogłoszenia prasowe o poszukiwaniu dewelopera.
Twierdzi też, że nie wiadomo, jak dokładnie to osiedle będzie wyglądało. - Bo ten teren nie ma swojego planu zagospodarowania, a my dopiero wystąpiliśmy do miasta o warunki zabudowy, koncepcja osiedla może się więc zmienić - mówi Gołaszewski.
Wybrany przez spółdzielnię deweloper, firma Euro Styl, koncepcję już jednak opracowała. Zakłada ona, że tzw. Nowa Zaspa to będzie osiem bloków sześciokondygnacyjnych plus przedszkole na 100 dzieci. Na parterach bloków będą sklepy, a każdy z nich będzie miał podziemny parking.
Gołaszewski zapowiada, że o planowanej inwestycji będzie jeszcze rozmawiał z mieszkańcami. Spotkanie w tej sprawie odbędzie się w środę, 15 lutego o godz. 17 w Szkole Podstawowej nr 48 przy ul. Burzyńskiego 10.
Są tu place zabaw dla małych dzieci, miejsce do gry w piłkę latem, a zimą do zjeżdżania na sankach. - Mieszkam tu od urodzenia, gdy dowiedziałam się, że to miejsce ma zostać zabudowane nowymi blokami, nie mogłam w to uwierzyć - mówi Iwona Kawczyńska, mieszkanka Zaspy, która rozpoczęła protest.
Razem z koleżanką wydrukowały ulotki protestacyjne i powrzucały do skrzynek okolicznych mieszkańców, otworzyły stronę w internecie (www.protest.za.pl) oraz profil na Facebooku. Zdobyły poparcie mieszkańców z Burzyńskiego oraz Żwirki i Wigury i wraz z nimi zebrały już ponad 400 podpisów przeciwko budowie. W poniedziałek, w obecności prezesa spółdzielni, mieszkańcy zorganizowali protest na świeżym powietrzu.
- Zaspa już i tak jest najbardziej zagęszczoną dzielnicą Gdańska, a ciągle stawia się tu nowe bloki - argumentuje Iwona Kawczyńska. - Osiedle miało swoją koncepcję architektoniczną - tzw. plastry miodu, stworzoną po to, aby tereny zielone między blokami rekompensowały mieszkańcom wysokość ich wieżowców i ludzkie przegęszczenie. Tymczasem kilka lat temu Spółdzielnia "Rozstaje" pobudowała w środku osiedla cztery nowe bloki. Po drugiej stronie Alei Jana Pawła, na pasie startowym, powstają właśnie kolejne wieżowce. A teraz jeszcze Nowa Zaspa, na której ma zamieszkać około 400 rodzin. Jak mamy tu wszyscy żyć? Przecież to będzie powodowało problemy dla całej społeczności - korki, zanieczyszczenie środowiska, hałas i kolejki w sklepach i przychodniach.
Od początku w protest zaangażowana jest Zofia Gosz, była radna Gdańska i działaczka społeczna, również mieszkanka ulicy Burzyńskiego. Twierdzi, że sprawa budowy Nowej Zaspy nie została skonsultowana z mieszkańcami "starej" Zaspy, a co za tym idzie, członkami spółdzielni "Rozstaje". - Sprawa nie była przedyskutowana ani na grupach członkowskich spółdzielni, ani na zebraniu przedstawicieli, ani na walnym zgromadzeniu - mówi Zofia Gosz. - Mieszkańcy dopiero teraz tak naprawdę dowiedzieli się, jaki charakter ma mieć ta nowa zabudowa. Zresztą i tak do końca nie wiemy, bo nawet w dokumentach przedstawianych przez spółdzielnię widnieją różne dane - raz, że na Nowej Zaspie zamieszka 358 rodzin, a gdzie indziej, że ponad 470.
Krzysztof Gołaszewski, prezes SM "Rozstaje", odpiera zarzuty mieszkańców. Twierdzi, że sprawa była konsultowana na grupach członkowskich spółdzielni i nie spotykała się z większym sprzeciwem. Jako dowód przedstawia też stosowne uchwały zarządu i rady nadzorczej SM "Rozstaje", a także ogłoszenia prasowe o poszukiwaniu dewelopera.
Twierdzi też, że nie wiadomo, jak dokładnie to osiedle będzie wyglądało. - Bo ten teren nie ma swojego planu zagospodarowania, a my dopiero wystąpiliśmy do miasta o warunki zabudowy, koncepcja osiedla może się więc zmienić - mówi Gołaszewski.
Wybrany przez spółdzielnię deweloper, firma Euro Styl, koncepcję już jednak opracowała. Zakłada ona, że tzw. Nowa Zaspa to będzie osiem bloków sześciokondygnacyjnych plus przedszkole na 100 dzieci. Na parterach bloków będą sklepy, a każdy z nich będzie miał podziemny parking.
Gołaszewski zapowiada, że o planowanej inwestycji będzie jeszcze rozmawiał z mieszkańcami. Spotkanie w tej sprawie odbędzie się w środę, 15 lutego o godz. 17 w Szkole Podstawowej nr 48 przy ul. Burzyńskiego 10.
- 7 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień







