"Proszę pokazać torbę". Co może sklepowy ochroniarz?
08.02.2012
aktualizacja: 2012-02-07 22:02
Poprzeglądałem dżinsy, nic mi się nie podobało, wychodzę ze sklepu. Nagle na korytarzu podchodzi do mnie ochroniarz i żąda pokazania zawartości mojej torby. Bramka nawet nie pisnęła. Czy miał prawo - pyta czytelnik
ZOBACZ TAKŻE
- Wartość: 251 zł. Czy to jest sprawa dla prokuratury? (17-04-12, 12:30)
- Wyrzucił go ochroniarz. Zaraz wrócił. Z piłą łańcuchową (23-07-11, 06:00)
- Ochroniarz zauważył kradzież i poszedł za złodziejami (12-11-10, 12:00)
- Ochroniarz z hipermarketu zbyt lubił markowy alkohol (19-02-10, 10:24)
- Ochroniarz okazał się złodziejem (18-02-10, 14:19)
- Gdańska sesja. Czy ochroniarz mógł użyć pałki? (20-12-09, 16:47)
- Ochroniarz supermarketu dorabiał jako złodziej (28-10-09, 12:42)
- Ochroniarze bandyci na promie (18-03-09, 21:16)
SONDAŻ
- W zeszłym tygodniu byłem w Alfa Centrum. Kupiłem coś w Bomi, potem zaszedłem do H&M-u. Poprzeglądałem dżinsy na wieszakach, ale nic mi się nie podobało, więc wyszedłem ze sklepu - opowiada pan Przemysław z Moreny. - Nagle na korytarzu podchodzi do mnie gruby, pokolczykowany facet, pokazuje identyfikator ochrony i żąda pokazania zawartości mojej torby. "Jak to?" - pytam. "Przecież bramka nawet nie pisnęła!" "Bramkę można oszukać" - rzucił typ i dalej swoje, że chce zobaczyć, co mam w torbie. Gdy spytałem, dlaczego w ogóle mnie zaczepił, powiedział, że to ktoś z H&M-u go wezwał. Powoływał się przy tym na przepisy, które go rzekomo uprawniają do zatrzymania mnie i domagania się rewizji.
Nasz czytelnik przez dobre kilka minut spierał się z ochroniarzem. - Mówił, że jeśli nie pokażę zawartości torby, wezwie policję. "Proszę bardzo, ale ja będę na przystanku, bo zaraz mam autobus" - odpowiedziałem, podczas gdy on blokował mi drzwi wyjściowe - kontynuuje pan Przemysław.
W końcu zdesperowany i wzburzony klient - za dwie minuty miał autobus - otworzył torbę, ochroniarz do niej zajrzał i wreszcie wypuścił człowieka. - Uważam, że to skandal tak traktować ludzi - komentuje nasz czytelnik. - Rozumiem, gdyby bramka piszczała, ale tak?
We wtorek pan Przemysław zadzwonił z reklamacjami do H&M-u. - Dowiedziałem się od kierowniczki działu, bo kierownika całego sklepu nie było, że ochroniarz miał prawo tak postąpić, ponieważ detektyw sklepowy uznał, że zachowywałem się dziwnie. Co to znaczy "dziwnie"? Przeglądanie ubrań na wieszakach w sklepie odzieżowym to dziwne zachowanie? Nawet w przymierzalni nie byłem!
Z kierownikiem H&M-u niestety nam też nie udało się porozmawiać. Najpierw go nie było, a potem pracownica sklepu informuje, że w takich przypadkach wypowiada się osoba z działu marketingu. Na pytanie o tajemniczą postać "detektywa sklepowego" wyjaśniła, że tak się po prostu mówi na nieumundurowanego ochroniarza.
Ewa Jarzemska, rzecznik H&M: - Nikt z pracowników sklepu H&M nie był świadkiem tego zdarzenia, a wspomniany ochroniarz ma dziś dzień wolny. Szkoda więc, że nasz klient od razu nie zgłosił się z wątpliwościami do kierownika sklepu. Chcę jeszcze zaznaczyć, że prośba o dobrowolne okazanie zawartości torby to co innego niż jej przeszukanie.
Żądanie przeszukania torby klienta jest niezgodne z prawem. Podstawę prawną stanowią przepisy ustawy z 22 sierpnia 1997 r. o ochronie osób i mienia oraz rozporządzenia Rady Ministrów z 30 czerwca 1998 r. w sprawie szczegółowych warunków i sposobów użycia przez pracowników ochrony środków przymusu bezpośredniego.
- Pracownik ochrony galerii handlowej nie może dokonywać kontroli osobistej osoby oraz bagażu, nie ma również prawa żądać dokumentu tożsamości czy też innego dokumentu potwierdzającego tożsamość tej osoby - podkreśla Michał Sienkiewicz z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. - Nie powinien też sugerować się "dziwnym zachowaniem" klienta sklepu. Musi mieć uzasadnione przypuszczenie, że dana osoba popełniła przestępstwo lub wykroczenie i tylko w takim przypadku może osobę ująć. Po ujęciu ma obowiązek oczekiwać na przyjazd policji, nie może podejmować żadnych innych czynności takich jak przeszukania, kontrola osobista itd. Przeszukanie jest czynnością procesową i takie uprawnienia posiadają tylko funkcjonariusze policji oraz innych służb, np. ABW.
Michał Sienkiewicz przypomina też, że jeżeli klient sklepu stwierdzi, że jego dobra osobiste zostały naruszone przez pracownika ochrony, może wystąpić na drogę sądową i domagać się zadośćuczynienia. Ponadto na niewłaściwe zachowanie ochroniarza ma prawo zwrócić się ze skargą do kierownika sklepu lub bezpośredniego przełożonego.
Nasz czytelnik przez dobre kilka minut spierał się z ochroniarzem. - Mówił, że jeśli nie pokażę zawartości torby, wezwie policję. "Proszę bardzo, ale ja będę na przystanku, bo zaraz mam autobus" - odpowiedziałem, podczas gdy on blokował mi drzwi wyjściowe - kontynuuje pan Przemysław.
W końcu zdesperowany i wzburzony klient - za dwie minuty miał autobus - otworzył torbę, ochroniarz do niej zajrzał i wreszcie wypuścił człowieka. - Uważam, że to skandal tak traktować ludzi - komentuje nasz czytelnik. - Rozumiem, gdyby bramka piszczała, ale tak?
We wtorek pan Przemysław zadzwonił z reklamacjami do H&M-u. - Dowiedziałem się od kierowniczki działu, bo kierownika całego sklepu nie było, że ochroniarz miał prawo tak postąpić, ponieważ detektyw sklepowy uznał, że zachowywałem się dziwnie. Co to znaczy "dziwnie"? Przeglądanie ubrań na wieszakach w sklepie odzieżowym to dziwne zachowanie? Nawet w przymierzalni nie byłem!
Z kierownikiem H&M-u niestety nam też nie udało się porozmawiać. Najpierw go nie było, a potem pracownica sklepu informuje, że w takich przypadkach wypowiada się osoba z działu marketingu. Na pytanie o tajemniczą postać "detektywa sklepowego" wyjaśniła, że tak się po prostu mówi na nieumundurowanego ochroniarza.
Ewa Jarzemska, rzecznik H&M: - Nikt z pracowników sklepu H&M nie był świadkiem tego zdarzenia, a wspomniany ochroniarz ma dziś dzień wolny. Szkoda więc, że nasz klient od razu nie zgłosił się z wątpliwościami do kierownika sklepu. Chcę jeszcze zaznaczyć, że prośba o dobrowolne okazanie zawartości torby to co innego niż jej przeszukanie.
Żądanie przeszukania torby klienta jest niezgodne z prawem. Podstawę prawną stanowią przepisy ustawy z 22 sierpnia 1997 r. o ochronie osób i mienia oraz rozporządzenia Rady Ministrów z 30 czerwca 1998 r. w sprawie szczegółowych warunków i sposobów użycia przez pracowników ochrony środków przymusu bezpośredniego.
- Pracownik ochrony galerii handlowej nie może dokonywać kontroli osobistej osoby oraz bagażu, nie ma również prawa żądać dokumentu tożsamości czy też innego dokumentu potwierdzającego tożsamość tej osoby - podkreśla Michał Sienkiewicz z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. - Nie powinien też sugerować się "dziwnym zachowaniem" klienta sklepu. Musi mieć uzasadnione przypuszczenie, że dana osoba popełniła przestępstwo lub wykroczenie i tylko w takim przypadku może osobę ująć. Po ujęciu ma obowiązek oczekiwać na przyjazd policji, nie może podejmować żadnych innych czynności takich jak przeszukania, kontrola osobista itd. Przeszukanie jest czynnością procesową i takie uprawnienia posiadają tylko funkcjonariusze policji oraz innych służb, np. ABW.
Michał Sienkiewicz przypomina też, że jeżeli klient sklepu stwierdzi, że jego dobra osobiste zostały naruszone przez pracownika ochrony, może wystąpić na drogę sądową i domagać się zadośćuczynienia. Ponadto na niewłaściwe zachowanie ochroniarza ma prawo zwrócić się ze skargą do kierownika sklepu lub bezpośredniego przełożonego.
Polecamy - Arcymaszkary polskiej architektury. Sopot najgorszy?
- 95 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
32 głosy
-
"Proszę pokazać torbę". Co może sklepowy ochron...
hlynurbjorn
08.02.12, 16:49
To jest stały numer w H&M. Miałem identyczną sytuację w H&M w Manhattanie.Rozumiem, że maja problem z kradzieżami ale musi być inne rozwiązanie niż nękanie klientów.»
-
"Proszę pokazać torbę". Co może sklepowy ochron...
puch_puch
08.02.12, 17:30
Wielki cham powiecie o mnie A ja jestem w ochronomieJestemmacho, jestem pani pokaże zaraz WamWyjmę pałę i muskułai pokaże safandułaco to znaczybyc menzczyznomwielkim, slinym oraz z »
-
Samemu wzywać policję
brytnej
09.02.12, 13:36
Jak bandzior chce mnie dotknąc swoimi brudnymi łapskami, wzywam policję i tyle.»
Najczęściej czytane24 htydzień






