To nie klatka na ptaki. Nowa radiolatarnia w Gdańsku
06.02.2012
aktualizacja: 2012-02-06 12:17
Co to za dziwna konstrukcja przy drodze z Banina do Rębiechowa? Klatka na ptaki? Jakiś radar? - pytali nas czytelnicy.
Dziwny obiekt znajduje się przy drodze z Rębiechowa w kierunku Banina. Kiedy jedziemy w stronę Banina, zobaczymy go z drogi paręset metrów za płotem lotniska, po prawej stronie, jeszcze przed wiaduktem kolejowym linii Kościerzyna - Gdynia.
Co to jest? Odpowiedź na pytanie uzyskaliśmy w Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, która odpowiada za bezpieczeństwo lotów.
- To nowa radiolatarnia D-VOR/DME - informuje Grzegorz Hlebowicz, rzecznik prasowy PAŻP.
Za tym skrótem kryje się system radiowy, który - dzięki specjalnym odbiornikom w samolocie - umożliwia pilotowi odczytanie namiaru prowadzącego do radiolatarni oraz podaje mu odległość od niej. Dzięki temu możliwe jest określenie dokładnej pozycji samolotu w przestrzeni oraz podejście do lądowania w trudniejszych warunkach atmosferycznych.
Budowa nowego urządzenia kosztowała 2,9 mln zł.
Nowa radiolatarnia zastąpi podobny obiekt (choć starszej generacji), który znajduje się w okolicy Kartuz - VOR Kartuzy. W przypadku lotów na niższych wysokościach wskazania tego urządzenia nie były wystarczająco precyzyjne. Przeszkodą była Wieżyca i sąsiadujące z nią wzgórza, które powodowały odbicia fal radiowych. Dodatkowo zwiększała się wysokość lasu otaczającego radiolatarnię - to też miało wpływ na decyzję o nowej inwestycji w Rębiechowie.
Nowa radiolatarnia będzie wykorzystywana będzie przede wszystkim jako pomoc nawigacyjna w przypadku lądowania na pomocniczym kierunku 11 ("znad Kaszub"). Na głównym kierunku 29 ("znad miasta"), podstawową pomocą nawigacyjną pozostaje precyzyjny system ILS (Instrument Landing System).
- Sygnał nowej radiolatarni został już zmierzony z powietrza. Inwestycja zostanie w najbliższych dniach odebrana - mówi Grzegorz Hlebowicz z PAŻP. - Po uzyskaniu odpowiedniego pozwolenia na użytkowanie, zostanie zarejestrowana w ULC w rejestrze lotniskowych urządzeń nawigacyjnych, a następnie zostaną opublikowane zmodyfikowane procedury startów i lądowań uwzględniające nową pomoc nawigacyjną.
Radiolatarnia powinna być gotowa do operacyjnego wykorzystania przez pilotów już w czerwcu, podczas Euro 2012. To nieprzypadkowa zbieżność dat - to jedna z inwestycji uznanych za niezbędną dla organizacji turnieju w Poslce. Budowa obiektu realizowana była z wykorzystaniem tzw. specustawy o przygotowaniach do Euro 2012.
Co to jest? Odpowiedź na pytanie uzyskaliśmy w Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, która odpowiada za bezpieczeństwo lotów.
- To nowa radiolatarnia D-VOR/DME - informuje Grzegorz Hlebowicz, rzecznik prasowy PAŻP.
Za tym skrótem kryje się system radiowy, który - dzięki specjalnym odbiornikom w samolocie - umożliwia pilotowi odczytanie namiaru prowadzącego do radiolatarni oraz podaje mu odległość od niej. Dzięki temu możliwe jest określenie dokładnej pozycji samolotu w przestrzeni oraz podejście do lądowania w trudniejszych warunkach atmosferycznych.
Budowa nowego urządzenia kosztowała 2,9 mln zł.
Nowa radiolatarnia zastąpi podobny obiekt (choć starszej generacji), który znajduje się w okolicy Kartuz - VOR Kartuzy. W przypadku lotów na niższych wysokościach wskazania tego urządzenia nie były wystarczająco precyzyjne. Przeszkodą była Wieżyca i sąsiadujące z nią wzgórza, które powodowały odbicia fal radiowych. Dodatkowo zwiększała się wysokość lasu otaczającego radiolatarnię - to też miało wpływ na decyzję o nowej inwestycji w Rębiechowie.
Nowa radiolatarnia będzie wykorzystywana będzie przede wszystkim jako pomoc nawigacyjna w przypadku lądowania na pomocniczym kierunku 11 ("znad Kaszub"). Na głównym kierunku 29 ("znad miasta"), podstawową pomocą nawigacyjną pozostaje precyzyjny system ILS (Instrument Landing System).
- Sygnał nowej radiolatarni został już zmierzony z powietrza. Inwestycja zostanie w najbliższych dniach odebrana - mówi Grzegorz Hlebowicz z PAŻP. - Po uzyskaniu odpowiedniego pozwolenia na użytkowanie, zostanie zarejestrowana w ULC w rejestrze lotniskowych urządzeń nawigacyjnych, a następnie zostaną opublikowane zmodyfikowane procedury startów i lądowań uwzględniające nową pomoc nawigacyjną.
Radiolatarnia powinna być gotowa do operacyjnego wykorzystania przez pilotów już w czerwcu, podczas Euro 2012. To nieprzypadkowa zbieżność dat - to jedna z inwestycji uznanych za niezbędną dla organizacji turnieju w Poslce. Budowa obiektu realizowana była z wykorzystaniem tzw. specustawy o przygotowaniach do Euro 2012.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
9 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień









