Pomorze szykuje letnią promocję. Pendrive z bursztynem
04.02.2012
aktualizacja: 2012-02-04 18:36
mat. prasowe
Podczas gdy notujemy kolejne rekordy mrozu, urzędnicy myślą już o upalnym lecie i kupują gadżety dla turystów i oficjalnych gości. - Drobne i niezobowiązujące, ale świetnie promujące nasz region - przekonują.
W ramach promocji turystycznej "Pomorskie dobry kurs" Urząd Marszałkowski w Gdańsku kupuje zestawy letnich akcesoriów. Zaprawieni w przetargowych bojach urzędnicy precyzyjnie opisują swoje oczekiwania:
Bursztyny na szczęście - 2 tys. sztuk, każdy ma zostać porządnie wypolerowany i zapakowany w „wysokoprzezroczystą” torebkę. Torebka musi mieć klapkę i logo finansowania unijnego.
Parawany plażowe - 500 sztuk, każda o długości 4 metrów i wysokości 70 cm. Boki wykończone podwójnym szwem, tyczki w odstępach metra na końcach zaostrzone, żeby dobrze wbijały się w piach.
Karty do gry - 1500 kompletów, karty plastikowe o zaokrąglonych narożach z atrakcjami regionu w pudełku i celofanie z promocyjnym nadrukiem.
Kredki - 1000 kompletów, a w każdym 12 kredek ołówkowych w drewnianym pudełku
Pędzelek do komputera - 300 sztuk, włosie - a jakże - antystatyczne, obudowa srebrna.
Kompasy - 100 sztuk wykonanych z mosiądzu zapakowany w torbę skórzaną z wytłoczonym logo „Pomorskie-dobry kurs”. A wszystko w białym kartonowym pudełku.
Pen drive z bursztynem - 253 sztuk, pojemność min. 8 GB.
Ponadto 1000 gier plażowych typu "złap piłkę", 500 kostek Rubika, 2000 toreb lakierowanych, 300 wieszaków na torebki - wyważonych i z antypośligową nakładką.
Przetarg zostanie rozstrzygnięty w lutym, a całość opłacona w ramach kampanii finansowanej przez Unię Europejską.
Szczegółowy opis sprawił, że wykonawcy nie mieli wątpliwości, czego oczekują urzędnicy. Poza jednym wyjątkiem. - Jak ten pendrive z bursztynem ma wyglądać? - zapytała pewna firma.
A komisja przetargowa na to, że trzeba go wykonać z metalu szczotkowanego (nie ma się błyszczeć!), wyposażyć w mocny karabińczyk do zapięcia kluczy oraz laserowo wygrawerować logo. I - co najważniejsze - na szczycie zatyczki umieścić prostokątny oszlifowany bursztyn. Wypukły. Dodatkowo na urządzenie trzeba zgrać prezentację województwa pomorskiego, żeby obdarowany mógł się z walorami naszego regionu w wolnej chwili zapoznać.
- Gadżety bywają zbyt ekskluzywne albo zbyt siermiężne, ale nasze są przede wszystkim praktyczne - zachwala Marta Chełkowska, dyrektor Departamentu Turystyki Urzędu Marszałkowskiego w Gdańsku. - Mieliśmy to szczęście, że pozyskaliśmy środki na promocję turystyczną. Została napisana strategia działań i jednym z jej elementów była produkcja drobnych upominków, które przypomną gościom o naszym regionie i dobrze się będą kojarzyły.
Urzędnicy wyszli z założenia, że każdy ma w sobie coś z dziecka i lubi dostawać prezenty. - Ale porządne, funkcjonalne, niedrogie i niezobowiązujące, tak jak choćby parawany plażowe dobrej jakości - dodaje Marta Chełkowska. - Prawo przetargowe wymaga od nas precyzyjnego opisania, co chcemy zamówić. Nie zawsze to się udaje, kiedyś chcieliśmy kupić kubki o oryginalnych kształtach, a po przetargu okazało się, że przyjdą toporne naczynia. Dlatego teraz kubków nie będzie.
Gadżety będzie można otrzymać podczas targów turystycznych, akcji promocyjnych i konferencji - czyli największe szanse na nie mają oficjalni goście samorządu.
Wojciech Kreft, dyrektor Pomorskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej: - Jeśli gadżet jest przemyślany i powiązany z miejscem, to dobrze spełnia swoją funkcję. Dobrym gadżetem na przykład dla Torunia będzie piernik, a dla Gdańska bursztyn. Natomiast nie najlepszym pomysłem są takie przedmioty, które mogą być wszędzie - jak długopisy czy koszulki.
Bursztyny na szczęście - 2 tys. sztuk, każdy ma zostać porządnie wypolerowany i zapakowany w „wysokoprzezroczystą” torebkę. Torebka musi mieć klapkę i logo finansowania unijnego.
Parawany plażowe - 500 sztuk, każda o długości 4 metrów i wysokości 70 cm. Boki wykończone podwójnym szwem, tyczki w odstępach metra na końcach zaostrzone, żeby dobrze wbijały się w piach.
Karty do gry - 1500 kompletów, karty plastikowe o zaokrąglonych narożach z atrakcjami regionu w pudełku i celofanie z promocyjnym nadrukiem.
Kredki - 1000 kompletów, a w każdym 12 kredek ołówkowych w drewnianym pudełku
Pędzelek do komputera - 300 sztuk, włosie - a jakże - antystatyczne, obudowa srebrna.
Kompasy - 100 sztuk wykonanych z mosiądzu zapakowany w torbę skórzaną z wytłoczonym logo „Pomorskie-dobry kurs”. A wszystko w białym kartonowym pudełku.
Pen drive z bursztynem - 253 sztuk, pojemność min. 8 GB.
Ponadto 1000 gier plażowych typu "złap piłkę", 500 kostek Rubika, 2000 toreb lakierowanych, 300 wieszaków na torebki - wyważonych i z antypośligową nakładką.
Przetarg zostanie rozstrzygnięty w lutym, a całość opłacona w ramach kampanii finansowanej przez Unię Europejską.
Szczegółowy opis sprawił, że wykonawcy nie mieli wątpliwości, czego oczekują urzędnicy. Poza jednym wyjątkiem. - Jak ten pendrive z bursztynem ma wyglądać? - zapytała pewna firma.
A komisja przetargowa na to, że trzeba go wykonać z metalu szczotkowanego (nie ma się błyszczeć!), wyposażyć w mocny karabińczyk do zapięcia kluczy oraz laserowo wygrawerować logo. I - co najważniejsze - na szczycie zatyczki umieścić prostokątny oszlifowany bursztyn. Wypukły. Dodatkowo na urządzenie trzeba zgrać prezentację województwa pomorskiego, żeby obdarowany mógł się z walorami naszego regionu w wolnej chwili zapoznać.
- Gadżety bywają zbyt ekskluzywne albo zbyt siermiężne, ale nasze są przede wszystkim praktyczne - zachwala Marta Chełkowska, dyrektor Departamentu Turystyki Urzędu Marszałkowskiego w Gdańsku. - Mieliśmy to szczęście, że pozyskaliśmy środki na promocję turystyczną. Została napisana strategia działań i jednym z jej elementów była produkcja drobnych upominków, które przypomną gościom o naszym regionie i dobrze się będą kojarzyły.
Urzędnicy wyszli z założenia, że każdy ma w sobie coś z dziecka i lubi dostawać prezenty. - Ale porządne, funkcjonalne, niedrogie i niezobowiązujące, tak jak choćby parawany plażowe dobrej jakości - dodaje Marta Chełkowska. - Prawo przetargowe wymaga od nas precyzyjnego opisania, co chcemy zamówić. Nie zawsze to się udaje, kiedyś chcieliśmy kupić kubki o oryginalnych kształtach, a po przetargu okazało się, że przyjdą toporne naczynia. Dlatego teraz kubków nie będzie.
Gadżety będzie można otrzymać podczas targów turystycznych, akcji promocyjnych i konferencji - czyli największe szanse na nie mają oficjalni goście samorządu.
Wojciech Kreft, dyrektor Pomorskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej: - Jeśli gadżet jest przemyślany i powiązany z miejscem, to dobrze spełnia swoją funkcję. Dobrym gadżetem na przykład dla Torunia będzie piernik, a dla Gdańska bursztyn. Natomiast nie najlepszym pomysłem są takie przedmioty, które mogą być wszędzie - jak długopisy czy koszulki.
- 4 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień




