Dwa lata od uratowania życia Baltic ma się świetnie
31.01.2012
aktualizacja: 2012-01-31 22:49
Pod koniec stycznia 2010 roku załoga statku Morskiego Instytutu Badawczego z Gdyni uratowała psa, który przez wiele godzin dryfował na krze lodowej. Co słychać teraz u psa Baltika i jego wybawcy Adama Buczyńskiego?
ZOBACZ TAKŻE
- Komornik windykuje dłużnika. Zajął telewizor, DVD i psa (27-03-12, 21:09)
- Strażacy uratowali psa, pod którym załamał się lód (11-01-10, 12:27)
- Piesek czuje się znakomicie i wydaje się, że jest szczęśliwy - mówi nam Buczyński. - Latem, jako pełnoprawny członek naszej załogi, wyrusza w łatwiejsze rejsy. Zimą, gdy warunki są trudniejsze, zostaje w bazie z pracownikami Morskiego Instytutu Rybackiego. Gdy załoga wraca, od razu melduje się na wachtę. Uwielbia także spacery po lesie. W tym roku Baltic pomagał mi zbierać pieniądze na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Przyłączyliśmy się do teatrzyku nauczycielskiego w Siemirowicach, gdzie mieszkam na co dzień.
Dramatyczną historię psa dryfującego na krze dwa lata temu śledziła cała Polska. 25 stycznie 2010 roku załoga statku badawczego R/V "Baltica", dostrzegła za burtą ruszający się obiekt. Okazało się, że jest to pies, dryfujący na krze lodowej 15 mil morskich od brzegu (w okolicach Wisłoujścia). Pies przebywał na krze wiele godzin, a może nawet dni. Zsuwał się do wody i ponownie wdrapywał się na krę. Był w stanie prawie całkowitego wyczerpania, a mimo to dzielnie walczył o życie. Kapitan zarządził akcję ratunkową. Spuszczono ponton, którym Załoga statku opuściła ponton, na którym Adam Buczyński podpłynął do psa i wyciągnął go z wody.
Historię dzielnego psa Baltica, bo takie imię mu nadano, nagłośniły polskie i zagraniczne media (m.in. stacje CNN i NBC), a prezydent Gdyni przyznał mu status Honorowego Psiego Obywatela Miasta Gdynia. Buczyński został zaś laureatem plebiscytu Serce dla Zwierząt miesięcznika "Mój Pies". Ku zdziwieniu i wielkiej radości Pana Adama do nagrody dołączono list, osobiście napisany przez Brigitte Bardot, w którym mówi, że Adam jest "jej wspaniałym bohaterem".
Dramatyczną historię psa dryfującego na krze dwa lata temu śledziła cała Polska. 25 stycznie 2010 roku załoga statku badawczego R/V "Baltica", dostrzegła za burtą ruszający się obiekt. Okazało się, że jest to pies, dryfujący na krze lodowej 15 mil morskich od brzegu (w okolicach Wisłoujścia). Pies przebywał na krze wiele godzin, a może nawet dni. Zsuwał się do wody i ponownie wdrapywał się na krę. Był w stanie prawie całkowitego wyczerpania, a mimo to dzielnie walczył o życie. Kapitan zarządził akcję ratunkową. Spuszczono ponton, którym Załoga statku opuściła ponton, na którym Adam Buczyński podpłynął do psa i wyciągnął go z wody.
Historię dzielnego psa Baltica, bo takie imię mu nadano, nagłośniły polskie i zagraniczne media (m.in. stacje CNN i NBC), a prezydent Gdyni przyznał mu status Honorowego Psiego Obywatela Miasta Gdynia. Buczyński został zaś laureatem plebiscytu Serce dla Zwierząt miesięcznika "Mój Pies". Ku zdziwieniu i wielkiej radości Pana Adama do nagrody dołączono list, osobiście napisany przez Brigitte Bardot, w którym mówi, że Adam jest "jej wspaniałym bohaterem".
- 19 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
43 głosy
-
Dwa lata od uratowania życia Baltic ma się świe...
szarkama53
31.01.12, 18:37
Nareszcie cos pozytywnego!Ahoj Baltic i zalogo!»
-
Dzięki za miłe wieści :)
polska_baba
01.02.12, 00:05
Cieszę się, że bohaterowie tej historii dobrze się miewają. Pozdrawiam p. Adama i całą załogę statku Baltica. »
Najczęściej czytane24 htydzień






