Priwiet! W Gdańsku coraz więcej turystów z Rosji
31.01.2012
aktualizacja: 2012-01-31 08:10
Nie Niemcy, nie Hiszpanie i nie Brytyjczycy. Zdaniem specjalistów to Rosjanie z Królewca i okolic mogą być w przyszłości najliczniejszą grupą zagranicznych turystów w Gdańsku. I powinniśmy się na to przygotować
ZOBACZ TAKŻE
- Orzeł pierwszej potrzeby? "Bo rocznice trzeba gdzieś obchodzić" (31-01-12, 16:07)
- Gdańsk zaprasza na Euro kibiców z Królewca (27-01-12, 07:00)
- Dworzec PKS na sprzedaż. Jest szansa na nowy z hotelem (18-01-12, 08:00)
- Nowości na granicy z Królewcem: e-booking i one-stop (03-01-12, 12:52)
- Rosjanie z Królewca nie przyjadą pociągiem (20-12-11, 22:00)
- Kaliningrad bez wiz. Co to oznacza dla Pomorza? (15-12-11, 08:00)
- Kabel energetyczny połączy Kaliningrad z Niemcami (15-11-11, 20:18)
- Pociąg Gdynia - Kaliningrad zawieszony do lata (07-02-10, 11:23)
SONDAŻ
Dziś w Trójmieście jest kilka miejsc, w których możemy poczuć, że Królewiec nie jest jakąś enklawą na końcu Europy, tylko najbliższym nam geograficznie dużym miastem (nawet Olsztyn jest kilka kilometrów dalej). To sklep Ikea, Aquapark w Sopocie, Galeria Bałtycka i sąsiadujący z nią supermarket Lidl. Każdy z tych obiektów jest obowiązkowym punktem na trasie wycieczki, którą najbogatsi mieszkańcy Królewca urządzają sobie co kilka tygodni. Co kupują? Według spotkanej przez nas we wrzeszczańskim Lidlu Leny praktycznie wszystko. - W Galerii Bałtyckiej kupujemy ubrania, bo większości obecnych tam zachodnich marek u nas po prostu nie ma. Kupujemy też sprzęt elektroniczny. W Gdańsku jest większy wybór i jest znacznie taniej - mówi Rosjanka. W Ikei - to żadna niespodzianka - do bagażnika trafiają meble. W Lidlu (który jest wśród Rosjan popularny głównie z powodu wygodnego położenia, tuż przy... Galerii Bałtyckiej) Lena kupuje jedzenie. I nie chodzi tu o popularne wśród polskich klientów produkty z Niemiec sprzedawane w atrakcyjnych cenach. Chodzi o rzeczy najprostsze - polskie mleko, jajka, czy mięso. - Są o połowę tańsze niż w Królewcu. I wydaje mi się, że lepsze - mówi nasza rozmówczyni z Obwodu. Zakupy nie trafiają do Ład i Zaporożców. Na parkingach przed wspomnianymi miejscami wśród aut z rosyjskimi tablicami i końcówką "39" (oznacza ona samochód z obwodu) dominują samochody luksusowe - porsche, lexusy i mercedesy.
- To klienci premium - mówi Wojciech Kreft, dyrektor biura Pomorskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej. - Z każdym rokiem ich liczba się zwiększa. Nie mają problemu z wizami i wydają na Pomorzu bardzo duże pieniądze.
Ostatnie lata to pod tym względem prawdziwa rewolucja.
- Przed wprowadzeniem wiz związanych z wejściem Polski do strefy Schengen pomiędzy Gdańskiem i Królewcem podróżowali przede wszystkim zwykli ludzie. Widać było to choćby po zapełnieniu naszych autobusów łączących oba miasta - mówi Piotr Topolewicz, prezes PKS Gdańsk. - Po wprowadzeniu wiz ten ruch zamarł.
Teraz sytuacja znów może się odwrócić. Prawdopodobnie w czerwcu wejdzie w życie umowa o małym ruchu granicznym z Rosją. Mieszkańcy całego obwodu będą mogli bez wiz - na podstawie specjalnej przepustki - wielokrotnie wjeżdżać do specjalnie wyznaczonej strefy po polskiej stronie - na jej zachodnim końcu będzie właśnie Trójmiasto (chęć włączenia Gdańska do strefy od początku była jedną z przyczyn renegocjowania dotychczasowej umowy).
W Królewcu mieszka 430 tys. ludzi, a w cały obwodzie blisko milion. Problem w tym, że Pomorze nie jest gotowe na ich przyjęcie.
- Co tu dużo ukrywać. Mamy ciągle problem z Rosjanami, powiedziałbym, że psychologiczno-historyczny. Gdy w firmie mówi się o przygotowaniach pod rosyjskich turystów, wiele osób kręci nosem - bo nie uważa ich za grupę, o którą warto się bić - mówi dyrektor jednego z gdańskich hoteli.
A bić się będzie trzeba. - Niewykluczone, że jeśli rozszerzona strefa ruchu przygranicznego okaże się sukcesem, to właśnie Rosjanie będą najliczniejszą grupą zagranicznych turystów w Gdańsku - mówi Kreft.
Na razie obudziło się miasto i lotnisko. Gdańsk wybiera się na kwietniowe targi turystyczne w Królewcu. Będą też tam przedstawiciele lotniska, z którego już teraz masowo korzystają Rosjanie z obwodu. Efektem mają być m.in. wkładki promocyjne w lokalnej prasie.
- Dla nas obwód to rewelacyjne źródło nowych pasażerów. Jesteśmy położonym najbliżej Królewca lotniskiem oferującym tak bogatą siatkę połączeń - mówi Tomasz Kloskowski, prezes Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy w Gdańsku.
- To klienci premium - mówi Wojciech Kreft, dyrektor biura Pomorskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej. - Z każdym rokiem ich liczba się zwiększa. Nie mają problemu z wizami i wydają na Pomorzu bardzo duże pieniądze.
Ostatnie lata to pod tym względem prawdziwa rewolucja.
- Przed wprowadzeniem wiz związanych z wejściem Polski do strefy Schengen pomiędzy Gdańskiem i Królewcem podróżowali przede wszystkim zwykli ludzie. Widać było to choćby po zapełnieniu naszych autobusów łączących oba miasta - mówi Piotr Topolewicz, prezes PKS Gdańsk. - Po wprowadzeniu wiz ten ruch zamarł.
Teraz sytuacja znów może się odwrócić. Prawdopodobnie w czerwcu wejdzie w życie umowa o małym ruchu granicznym z Rosją. Mieszkańcy całego obwodu będą mogli bez wiz - na podstawie specjalnej przepustki - wielokrotnie wjeżdżać do specjalnie wyznaczonej strefy po polskiej stronie - na jej zachodnim końcu będzie właśnie Trójmiasto (chęć włączenia Gdańska do strefy od początku była jedną z przyczyn renegocjowania dotychczasowej umowy).
W Królewcu mieszka 430 tys. ludzi, a w cały obwodzie blisko milion. Problem w tym, że Pomorze nie jest gotowe na ich przyjęcie.
- Co tu dużo ukrywać. Mamy ciągle problem z Rosjanami, powiedziałbym, że psychologiczno-historyczny. Gdy w firmie mówi się o przygotowaniach pod rosyjskich turystów, wiele osób kręci nosem - bo nie uważa ich za grupę, o którą warto się bić - mówi dyrektor jednego z gdańskich hoteli.
A bić się będzie trzeba. - Niewykluczone, że jeśli rozszerzona strefa ruchu przygranicznego okaże się sukcesem, to właśnie Rosjanie będą najliczniejszą grupą zagranicznych turystów w Gdańsku - mówi Kreft.
Na razie obudziło się miasto i lotnisko. Gdańsk wybiera się na kwietniowe targi turystyczne w Królewcu. Będą też tam przedstawiciele lotniska, z którego już teraz masowo korzystają Rosjanie z obwodu. Efektem mają być m.in. wkładki promocyjne w lokalnej prasie.
- Dla nas obwód to rewelacyjne źródło nowych pasażerów. Jesteśmy położonym najbliżej Królewca lotniskiem oferującym tak bogatą siatkę połączeń - mówi Tomasz Kloskowski, prezes Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy w Gdańsku.
- 11 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień






