Napadli na jubilera. Wpadli dopiero po wielu miesiącach
30.01.2012
aktualizacja: 2012-01-30 12:29
Zatrzymani mężczyźni są podejrzani o kradzież wartej ponad 60 tys. zł biżuterii. Trzech z nich zostało złapanych w grudniu, ostatni sprawca skutecznie ukrywał się do zeszłego tygodnia.
ZOBACZ TAKŻE
- Rurki, które zepsuły lodówki. 13 tys. zł strat (28-01-12, 14:36)
- Opiekunka pilnowała dziecko i okradała rodziców (24-01-12, 12:10)
- Latami gwałcił nieletnie córki. "Bo żona była w ciąży" (23-01-12, 15:40)
- Afera korupcyjna w PORD. Wreszcie ruszył proces (18-01-12, 22:29)
- Surowa kara za niecodzienną uprawę [wideo] (12-01-12, 13:42)
Zatrzymani to mężczyźni w wieku od 24 do 50 lat, wszyscy mieszkają w Gdańsku i mają bogatą kryminalną przeszłość. Byli wcześniej karani m.in. za rozboje i kradzieże.
Napad na salon jubilerski w Nowym Dworze zaplanowali na 23 kwietnia 2011 roku. Rano około godz. 9:30 do sklepu weszło dwóch zamaskowanych mężczyzn, którzy przedmiotami przypominającymi broń sterroryzowali właściciela. Skrępowali mu ręce plastikowymi opaskami zaciskowymi, a z gablot zabrali wyroby ze złota i srebra. Z łupami wartymi 60 tys. zł uciekli sprzed sklepu samochodem. Niedługo potem właścicielowi zakładu udało się oswobodzić i wezwać policję.
Po kilku miesiącach funkcjonariusze z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku wpadli na trop osób, które mogły stać za tym napadem. W połowie grudnia zatrzymali dwie osoby podejrzane o udział i przygotowania do napadu, trzeciego - równie zaskoczonego jak koledzy - zatrzymali na ulicy.
W toku dalszego śledztwa policjanci ustalili, że w napadzie brał udział jeszcze jeden mężczyzna. 25-letni mieszkaniec powiatu nowodworskiego został zatrzymany 25 stycznia nad ranem w swoim mieszkaniu.
W ich mieszkaniach policjanci znaleźli atrapy broni, które mogły być wykorzystane w trakcie napadu. Mężczyznom grozi im do 15 lat pozbawienia wolności.
Napad na salon jubilerski w Nowym Dworze zaplanowali na 23 kwietnia 2011 roku. Rano około godz. 9:30 do sklepu weszło dwóch zamaskowanych mężczyzn, którzy przedmiotami przypominającymi broń sterroryzowali właściciela. Skrępowali mu ręce plastikowymi opaskami zaciskowymi, a z gablot zabrali wyroby ze złota i srebra. Z łupami wartymi 60 tys. zł uciekli sprzed sklepu samochodem. Niedługo potem właścicielowi zakładu udało się oswobodzić i wezwać policję.
Po kilku miesiącach funkcjonariusze z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku wpadli na trop osób, które mogły stać za tym napadem. W połowie grudnia zatrzymali dwie osoby podejrzane o udział i przygotowania do napadu, trzeciego - równie zaskoczonego jak koledzy - zatrzymali na ulicy.
W toku dalszego śledztwa policjanci ustalili, że w napadzie brał udział jeszcze jeden mężczyzna. 25-letni mieszkaniec powiatu nowodworskiego został zatrzymany 25 stycznia nad ranem w swoim mieszkaniu.
W ich mieszkaniach policjanci znaleźli atrapy broni, które mogły być wykorzystane w trakcie napadu. Mężczyznom grozi im do 15 lat pozbawienia wolności.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień




